Miejsca PLPOLSKA

PRAKWICE na Powiślu

Prakwice  na Powiślu były niegdyś bardzo ważne wśród majątków możnej rodziny Dohnów. Tu przez wiele lat na polowania przyjeżdżał cesarz Wilhelm II. Co pozostało dziś po dawnej świetności?

Niepozorne Prakwice między Lubochowem, a Dzierzgoniem zwracają uwagę niezwykłą zabudową, wzdłuż jednej strony drogi jest rząd domów połączonych szczytami. Z drugiej strony park podworski.

Historia

Prakwice znane też jako Prökelwitz to miejsce opisane już w początku XIV wieku. Przez wieki zmieniały właścicieli, a najważniejsze momenty w historii zaczęły się w 1737 roku kiedy nabył je razem ze wsią Stare Miasto (niem. Altstadt) burgrabia Krzysztof von Dohna.
Ród von Dohna dużo znaczył w Prusach. Najważniejsze ich siedziby rodowe to Kamieniec Suski i Słobity przetrwały do końca 1945 roku, doszczętnie zniszczone przez wojska radzieckie.

Prakwice do XIX wieku nie były duże, wieś liczyła poniżej 200 mieszkańców ale w 1910 roku już ponad 900. Stały się bardzo ważne wśród posiadłości rodu Dohnów. Istniejący tu od XVII wieku mały pałacyk został letnia siedzibą Dohnów. Z racji znakomitej dbałości o gości stało się to miejsce jednym z nazywanych „królewskie” bo stanowiło bazę wypadową m.in. dla tego kto dał swoje imię kamieniom Wilhelma – Wilhelmowi II.

Wilhelm II
Wilhelm II – myśliwy

Cesarz Wilhelm II w latach 1884 – 1910 odwiedzał tę rezydencję wielokrotnie zapraszany przez właściciela majątku – Ryszarda Wilhelma zu Dohna. Pretekstem były organizowane polowania. Wilhelm II ustrzelił tu ponad 80 rogaczy.

Same Prakwice na co dzień to duży majątek rolny i hodowla owiec, bydła i koni czystej krwi, rasy „Trakener” w sumie tysiące zwierząt. Konie w ostatniej chwili zostały uratowane przez żołnierzami rosyjskimi podczas II wojny i po latach odbudowano tę cenna rasę. Prakwice miały wiele budowli po których nie pozostał ślad lub co najwyżej ślady przyziemi: karczma, browar, dom zarządcy,….

No i przyszła II wojna. Cały ród von Dohna rozpoczął ucieczkę 22 stycznia 1945 roku ze Słobit, Prakwic przez całe Niemcy i 20 marca 1945 roku dotarł do miejscowości Eystrup koło Bremen.

Wyposażenie jakie pozostało rozkradli żołnierze radzieccy. Ale nie spalili dworu. Po wojnie został wzięty przez PGR i zaczęło się powolne konanie tej budowli. Jeszcze w połowie lat ’70-tych były elementy architektoniczne wnętrz takie jak kominki, później miejscowa ludność rabowała wszystko co tylko dało się wyrwać i zabrać. Dzisiaj aż trudno uwierzyć, że tak chętnie bywał tu ostatni Cesarz Niemiec i Król Prus – Wilhelm II.

Co pozostało z dawnych lat

Z dawnych Prakwic pozostały domy pracowników, to ten rząd domów połączonych szczytami, kuźnia, dawna szkoła i ruiny pałacu.

PRAKWICE

Kuźnia zwraca od razu uwagę ciekawą fasadą. Jest wydzielona z ciągu domów zapewne przez względy pożarowe.

PRAKWICE

Dawna szkoła też ma wejście z kolumnami i jest ostatnim budynkiem od strony Dzierzgonia. Przed szkołą po drugiej stronie drogi rozciąga się park podworski.

Ruiny dworu to widok bolący serce. Dwór w Prakwicach został wzniesiony na przełomie XVII i XVIII w.  przez J. E. von Wallenroda w stylu barokowym i prawdopodobnie w miejscu starszego obiektu.

PRAKWICE

Ostatni remont i rozbudowa były w 1935 roku. Dwór nie był duży jakby się mogło zdawać. Parterowy, dębowe schody prowadziły na poddasze gdzie były sypialnie. Jeden z pokoi został sypialnią Wilhelma II. Większość ozdób wnętrza wiązała się z Wilhelmem II – albo były to prezenty cesarza dla właścicieli w postaci głównie obrazów albo  trofea myśliwskie, poroża lub ich kopie.

PRAKWICE

Ostatnim właścicielem majątku w Prakwicach, w tym folwarku w Kielmach (Vorwerk Köllmen) w latach 1918 – 1945 był Aleksander zu Dohna-Schlobitten.

Kiedy zbliżał się front zarządzono ewakuację. Dwór został okradziony przez żołnierzy rosyjskich ale nie spalony. Zamieszkali tu polscy robotnicy rolni, który nie dbali o niego. PGR nic nie zrobił by budynek ocalał…

PRAKWICE

Kamienie Wilhelma

Kamienie Wilhelma doczekają się odrębnego wpisu tu warto wspomnieć iż po udanym polowaniu stawiano Wilhelmowi kamień w miejscu gdzie padł jakiś wybitny rogacz.

Kamień Wilhelma

 

Film

 

Pamiętajcie moje motto kiedy coś opisuję: ZOBACZCIE TO NA WŁASNE OCZY!

Więcej z POWIŚLA: https://www.malypodroznik.pl/?p=14327

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


Planeta Kobusów

Share