|
|
Problemem Chin są ludzie - jest ich za dużo. A miłością Chin są dzieci - jest ich za mało. Ale żeby ludzi nie przybywało, nie może przybywać dzieci. To dlatego narodziny bliźniaków są traktowane jak najwspanialszy prezent od Losu/Boga. Tymczasem jednak rośnie armia małych cesarzy i jednocześnie terrorystów-egoistów rozpieszczanych przez wszystkich. Im należy się wszystko, im wszystko wolno. Jak będzie wyglądało społeczeństwo składające się w ogromnej większości z jedynaków? Nikt na świecie nie przeprowadzał takeigo eksperymentu - o jego skutkach dopiero teraz zaczyna się nieśmiało mówić...
Zdjęcia: Anna Olej-Kobus/Krzysztof Kobus - TravelPhoto(c) Mały Podróżnik - www.malypodroznik.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
|
|