| Nad Biebrzą tzn. w Biebrzy |
 A to nasz bród z trawiastą wysepką i w miarę piaszczystym dnem. Tu pławimy się nawet dwa razy dziennie.
|
 Masz rację Stasiu woda jest trochę mulista...
|
 Wieczorem będę pachniał mułem i tatarakiem.
|
 Stasiu!!! Krowy wracają z pastwiska.
|
 Aaaaaaa.....lllleee... fajnie. (Gierymski, Chełmoński... mieli by używanie przy sztalugach! - przyp red.)
|
 Ta krowa chce nas obejrzeć.
|
 Większość czasu zajmuje nam zabawa w wodzie. Przez naszą odnogę brodu płynie rzeka więc można puszczać statki, kurzyć pod wodą czyli bełtać muł i robić wiele innych ciekawych i rozwijających rzeczy...;-)
|
 Tato! Mógłbyś sandał opłukać - jak będą wyglądać moje stopy?!.
|
 Stasiu! Mam konewkę - teraz to dopiero błoto zrobimy!!!.
|
 Jaki jest Stasiu?
- Brudny...
Zła odpowiedź - szczęśliwy!
|
 Widzieliśmy ekshibicjonistę.
|
 Wszystko musi w błocie, aparat też... O...o!!! Tato dlaczego masz taką wściekłą minę... to wyschnie...
|
Nie zna życia kto nie pływał na tratwie! |
 Takie wspaniałe tratwy można wynająć w Kopytkowie.
|
 Załoga na pokład.
|
 Oddać cumy.....
|
 Odbijamy!
|
 Płyniemy! Ale super!
|
 Po skończonym rejsie emocjonujące wyciąganie tratwy z wody.
|
O dwóch takich co kradli łódkę |
 Michał! Zobacz co znalazłem!
|
 No to ściągamy na głęboką wodę i płyniemy.
|
 Ja steruję a ty wyciągaj łańcuch...
|
 No i by się udało gdyby nie tata... ;-(
|
W Kopytkowie |
 Ulubiona zabawka Michałka
|
 Nawet Michałek jest niższy od traw...
|
 ...a Staś wygląda jak ptak w gnieździe.
|
 Trawy pełne kwiatów po horyzont.
|
 Staś woli oglądać łąki z wysokości chusty.
|
 Wieża widokowa to kolejna atrakcja w Kopytkowie.
|
 Wieczorem palenie ogniska i najlepsza kolacja: pieczona kiełbasa.
|
Twierdza Osowiec |
 Niby bunkry nie są w potocznym mniemaniu miejscem do zabawy dla małych podróżników ale w Osowcu można znaleźć forty świetnie nadające do bezpiecznego trenowania wspinaczki nawet przez maluchy.
|
 Tata! Asekuruj!
|
 Mamo! Tu jesteśmy...
|
 A z mamą też się można powspinać...
|
 Na jednym z fortów stoi wieża widokowa z piękną panoramą doliny Biebrzy.
|
Inne miejsca |
 W Studzienicznej przy studzience.
|
 Kiedyś będę taki silny, że też wiadro ze studni wyciągnę!
|
 Studzieniczna - pomnik Jana Pawła II
|
 To jest już koniec.... Kanału Augustowskiego - dotarliśmy do jazu Wołkuszek.
|
 Góra Strękowa - Stasiu! Tam chyba łosia widzę!
|
 W Płasce odkryliśmy dłubankę - starą łódkę rybacką, która Stasiowi służyła za basenik.
|
 Roześmiany Staś bo często zatrzymujemy się w uroczych miejscach...
|
 ...tropiąc ślady Proroka Ilji. Tu przed cerkwią w Grzybowszczyźnie.
|
 Tym razem w Wierszalinie - jak nie biegać po tak pięknej polanie...
|
 ...a jak się biegać nie umie jeszcze to można podziwiać rumianki.
|
 Staś - Co oni widzą w tych wieżach widokowych?!. (tym razem w Narwiańskim Parku Narodowym)
|
 A na najlepszy obiad w okolicy warto trafić do Łukaszówki w Supraślu. Tu gotował sam Makłowicz - idol taty...;-)
|
 Na koniec miejsce dobre na początek, koniec lub..... środek! Suchowola - głaz głoszący z tablicy wszem i wobec, że tu znajduje się środek Europy!!! I myśmy tam byli - wokół środka tańczyli...
|