Portal Małego Podróżnika - Kompleks Włodarz w Górach Sowich
Michał i Staś zapraszają
POLSKA - miejsca ciekawe i niezwykłe.
Kompleks Włodarz w Górach Sowich
Dojeżdżając do Walimia staje się na skrzyżowaniu. W lewo kusi Kompleks Rzeczka niekiedy zwany Walimskim, w prawo tablice zapraszają do Kompleksu Włodarz. Ponieważ w Rzeczce już kiedyś byliśmy czas na odwiedzenie Włodarza. Kusi nas przede wszystkim możliwość pływania pod ziemią. Chlupot wody zwielokrotniony echem, odblaski od fal na ścianach... magia...
Co to takiego te Kompleksy? Całość kryje się pod kryptonimem Riese czyli Olbrzym i obejmuje szereg podziemnych wyrobisk w Górach Sowich, których przeznaczenia do dziś nikt nie jest pewny. Niekiedy nazywane są podziemnymi fabrykami Hitlera inne dane mówią o przeniesieniu tu kwatery głównej Hitlera oraz dowództw poszczególnych rodzajów wojsk. Pod ziemią miało zamieszkać ponad 20 tysięcy ludzi! Zdumiewa wielkość podziemi (pomimo, że nie osiągnęły planowanej wielkości) oraz to w jak wielkiej tajemnicy powstawały. Do dziś nie odnaleziono dokumentacji technicznej a ci co mogli powiedzieć coś na temat sztolni nie żyją. Mamy więc 9 km podziemnej tajemnicy z tego 3km przypada na Włodarza.
Włodarz jest przyjazny dzieciom. Na zewnątrz mnóstwo sprzętu wojskowego, sklepik z gadżetami i bar z grochówką z kuchni polowej. Plany rozwoju całego zaplecza są duże. Ma to być miejsce przyciągające zwiedzających na dłużej niż tylko czas zwiedzania podziemi. Na trasie turystycznej nie ma trudnych przejść, drabin, pochylni.
Koniecznie należy pamiętać o ciepłym ubraniu i butach (nie sandałki) ze względu na kałuże. Dobrze zabrać dla dziecka latarkę. Własna latarka znacznie poprawia dziecku komfort zwiedzania!
Ekipa Małego Podróżnika poleca!!!
Na powierzchni
Czyżby wartownik nas obserwował?
Dojście do podziemi nie nuży chłopców. Po drodze mają dużo...
...sprzętu wojskowego do podziwiania.
Wreszcie jest! Główne wejście do Włodarza.
Przymierzamy kaski.
Tajemnice podziemi
Otwierają się wrota i wchodzimy do świata podziemi.
Pierwsze metry jeszcze obok mamy...
Ale dalej dajemy sobie radę sami...
...szukamy tego czego inni nie znaleźli.
...
...
...
...
...
Dochodzimy do przystani.
Zajmujemy miejsca w łodziach...
...i dalszą część trasy pokonujemy płynąc.
...
...
...
...
I znowu w sztolniach.
Na rozstaju.
To prawie koniec...
Po zakończeniu zwiedzania warto odwiedzić sklepik z pamiątkami.
Czekając na grochówkę z kuchni polowej można wczuć się w rolę kanoniera.
Stasio uznał, że dla niego najlepszą pamiątką będą piękne szyszki....
...oraz wspomnienia. O! Tu byłem!
I to by było na tyle...
Zobaczcie na własne oczy!
KONIECZNIE!