 Ciekawe gdzie mnie zabiorą...
|
 Łał! Prawie przepaść - to Strękowa Góra i widok na Biebrzański PN.
|
 To są moi przyjaciele...
|
 ...Kurosmok, psychodeliczny kfiatek i kjowa.
|
 Gdzie to ja się obudziłem?...
|
 A.... rynek w Jeleniewie...!
|
 Tata mówi, że czas na naukę jazdy w terenie...
|
 ...Eeeee... nie jest źle!.
|
 Zmęczyłem się strasznie! Mama spać...
|
 Chyba nie mam odcisków od kierownicy?
|
 Zmiana pampersa.
|
 Może wypatrzymy żurawie.
|
 Tato - sosny kłują!
|
 O! Tak to jest fajnie!
|
Jak zostałem marynarzem!
Rodzice postanowili opłynąć jezioro Hańcza. Pierwsza próba wypożyczenia łodzi zakończyła się niepowodzeniem ponieważ łodka przeciekała i groziła nam zatopieniem. Jednak udało się znaleźć wreszcie szczelną łódź i zostałem wilkiem morskim... no może jeziorowym, ale zaczynam od największej głębi w Polsce- ponad 100 metrów!!!
|
 Rejs lepiej zacząć z pełnym brzuszkiem.
|
 Trochę się zdrzemnę...
|
 ...tak fajnie kołysze...
|
 Port pod starym drzewem....
|