Wędrówki po Polsce - fotoblogi Małego Podróżnika
pod redakcją Michałka i Stasia Kobusów

Kod wyjazdu: Wigry 0902


/na zaproszenie Królowej Zimy/


Trasa


Obszar po którym się poruszaliśmy na początku to Suwalszczyzna.
Przez Gołdap przejechaliśmy w okolice Bań Mazurskich skąd odwiedzaliśmy
Republikę Ściborską i objechaliśmy wszystkie atrakcje wokół jez. Mamry.
Jadąc do następnej mazurskiej bazy pod Mikołajkami w Kadzidłowie zobaczyliśmy
jeszcze jez. Dargin, Dobskie od zachodu. Z Kadzidłowa odwiedzaliśmy Galindię, Krutyń, Wojnowo i okolice.

Dzień 1 - dojazd z W-wy

początek strony


Dowspuda - zimą jeszcze smutniejszy widok w kontekście wspomnień historycznych. Na tablicy informacyjnej zaznaczono to co się zachowało... portyk wejściowy.
To tylko oprawa wejścia, ale już ona przemawia do wyobraźni. Szkoda, że pałac, którego świetność trwała raptem 10 lat nie dotrwał do dziś. Niektórych przyprawiałby pewnie o ból zębów ale byłby jedyny w swoim rodzaju i kolejka chętnych do jego zwiedzania byłaby ogromna...

Wigry - pierwszy nocleg w Domu Pracy Twórczej, który znajduje się na terenie dawnego klasztoru. Miejsce magiczne. Podczas jednej z pielgrzymek do Ojczyzny nocował tu Jan Paweł II. Do dzisiaj można zwiedzać apartamenty papieskie. To już ostatnia chwila dla tych, którzy chcą nocować w dawnych eremach. Za rok przejmuje je kościół i co tu będzie...

Wigry - pokoje znajdują się m.in. w dawnych eremach. Każdy erem ma również swój malutki ogródek. Jesteśmy sami i dobrze bo chłopcy wynudzeni jazdą samochodem tracą energię tj. generują fale dźwiękowe o natężeniu nieakceptowalnym nawet dla rodziców.

Wigry - strome schody pokryte grubą warstwą śniegu są świetnym miejscem do zabawy.

Wigry - chłopcy zrobili sobie lodową rynnę i trenują zjazdy na pupie jak po torze saneczkowycm.

Wigry - czas na obiado-kolację w znakomicie karmiącej restauracji.
Później będzie wojna w naszym pokoju w eremie i spać!!!

Dzień 2 - zamarznięte serce Suwalszczyzny

początek strony


Objazd przez najpiękniejsze miejsca Suwalskiego PK. Słońce, puszysty, głęboki śnieg! Pięknie! Częste postoje podczas kiedy my fotografujemy chłopcy szaleją w śniegu.
Jak było - zobaczcie zdjęcia!!!

Ania wstała wcześniej i zostawiła mnie z dziećmi. Miała na zdjęciach słoneczko.
Jak wróciła to od jeziora wpełzła malownicza mgła...
Teraz czas na nastrojowe zdjęcia. Nasze eremy...

...kościół...

Śniadanie. Michałek je tak sobie.... Staś przeczuwa, że lepiej mieć pełny brzuszek i zajada aż się uszka trzęsą...

Koniec śniadania. Powrót na kwaterę - w tle Apartamenty Papieskie.

Zdjęcie spod wejścia do naszego eremu.

Jez. Wigry = biała pustynia.

Reakcja Stasia na przedstawienie programu dnia.

Po słynnym Jeleniewie równie słynne Szurpiły.

Głazowisko Rutka.

Wodziłki - miejsce qltowe. Zatrzymujemy się dłużej na zdjęcia.

Staś pomaga mi fotografować molennę pomimo,
że śnieg ma po kolana a niekiedy po brzuszek.

Słynna bania w Wodziłkach i widok spod niej.

Okolice Wodziłek.

Michałek uwielbia wszelkie formy aktywności z puszystym śniegiem w roli głównej.

Takos piknos alejos....

...majos na dojazdos do Stańczykos. (trenujemy akcent litewski... ;-) )

Stańczyki - legendarne mosty.
Chciaż tak naprawdę nie trzeba im dorabiać legendy aby robiły wrażenie!

Ale nas rzuciło!

Dłuższa przerwa w Puńsku przy małym skansenie - zagrodzie litewskiej...

...lubimy to miejsce...

....chłopcy szaleją...

....aby móc spożyć....

...kartacze i kiszkę ziemniaczaną!
Od niedawna przy skansenie działa świetna karczma!

W zagrodzie litewskiej....

...tracimy energię na rzucanie pigułami i....

....wspinaczkę na bramę!

W tle cudownie pyszna gospoda!
Kiedy fotografowaliśmy w Puńsku obchody święta Matki Bożej Zielnej
do albumu Polska Wielu Kultur jeszcze jej nie było.

Rynek w Puńsku staje się wysoce energetyczny.
Jeden autochton na bani wracający do domu i nasze dwa szalejące za śniegiem zbóje...

No i znowu Wigry - eremowa uliczka nocą.

Chłopcy oglądający co się w ciągu dnia zdarzyło w Polsce.
Komentują chyba poczynania polityków. UUUuuuuu.....!
Dobranoc!

Dzień 3 - Dzień Mamuta.

początek strony


Zaczynamy poważnie od wnętrz muzealnych. Mamy obawy jak tam będzie wyglądać zwiedzanie z chłopcami ale... Jest genialnie! To jedno z tych nowoczesnych muzeów gdzie nie tylko patrzy się na eksponaty, ale jest wiele miejsc interaktywnych. Można dotykać, uruchamiać, chodzić po bagnie,... W tej relacji jest tylko zajawka, pełna relacja w dziale POLSKA.
Dalej jedziemy szeeeeeeerrokim łukiem na naszą nową kwaterę w Mazurskim Starym Folwarku odwiedzając wiele fantastycznych miejsc po drodze.
Jak było - zobaczcie zdjęcia!!!

Wigry - Buszujący w śniegu. Nasz eremowy ogródek.

Wigry - Buszujący w śniegu cd...

Wigry - Buszujący w śniegu cd...

Wigry - śniadanko - sielawy.

Wigry - wnętrze kościoła - przypomina nam się jego fotografowanie
do albumu Świątynie Polski.

Stary Folwark - Uwaga Mamuty!

Stary Folwark - Muzeum Wigierskiego PN.
Świetne! Rewelacyjne! Przyjazne dzieciom!
Pełna relacja na Małym podróżniku w dziale:
POLSKA > Miejsca Ciekawe i Niezwykłe.

Turtul - dawny młyn.

Czarna Hańcza.

Ścieżka na punkt widokowy.

Padam.

Znajomi z trasy.

Dzień się kończy i czas na...

...dojechanie do naszej nowej bazy. Tym razem gości nas Mazurski Stary Folwark
koło Bań Mazurskich.

Wieczorne ognisko.

Chłopcy zachwyceni - Staś konkretnie - piecze kiełbasę.

Michałek podtrzymuje ogień.

Kolacja. Nastrojowe wnętrze i nastrojowe zdjęcie
wykonane jeszcze zamarzniętym obiektywem.

Gorąca kąpiel kończy pracowity dzień.

Dzień 4 - Republika Ściborska.

początek strony


O republice: Republika Ściborska jest położona w najbardziej dzikim rejonie Mazur Garbatych, na terenie gminy Banie Mazurskie. To autentyczne odludzie, kilometr od malutkiej wioski Ściborki, zamieszkałej głównie przez ludność pochodzenia ukraińskiego, na skraju Lasów Skaliskich i Gór Klewińskich. Tu samochody mogą dojechać dopiero od niedawna, nie ma zasięgu telefonu, a wokół tylko las, pasące się krowy i dzikie zwierzęta...
A przyciągnęli nas tu niezwykli ludzie Justyna i Dariusz Morsztynowie oraz ich psy - Husky, Malamuty... Poznamy trochę tajników maszerskich i pokibicujemy Darkowi w treningu przed wyjazdem na jeden z trzech najtrudniejszych na świecie wyścigów psich zaprzęgów w Norwegii.

Jak tam było - zobaczcie zdjęcia!!!

Dobre sniadanie to podstawa.

Stary Folwark k. Bań Mazurskich - tu gdzie mieszkamy, o poranku.

Koniki.

Królowa Zima wyczarowała cudne krajobrazy.

Pogranicze Polsko-Ściborskie.

Opuszczamy Polskę - wita Republika Ściborska.

Dostajemy wizy.

Czy te dwukolorowe oczy mogą kłamać, że będzie tu świetnieeeee!!!.

Psy odpoczywające po porannym treningu.

...

Hmmm... Przyjęty do zaprzęgu?!

Na terenie Republiki Ściborskiej jest m.in. MUZEUM KULTURY INDIAŃSKIEJ I ESKIMOSKIEJ.

...

...

Zaprzyjaźniamy się z psami.

...

Michałek podchodzi do nich trochę bojaźliwie.

Staś ma większe sukcesy z kotami. Posuń się.....

...ja też chcę do sań!

Zapasy nauczyły kota respektu...

Nie zejdę z płotu. Staś w pobliżu...

Przygotowania do jazdy.

To się nazywa entuzjazm. Skoki na pół metra pomimo uprzęży!

To Ania...

ze Stasiem...

...

...

Fińskie sanki - chłopcom strasznie się spodobały...

...i opanowali na nich jazdę w kilka minut...

...Jaś był świetnym instruktorem.

Teraz rzadko dają się namówić na wspólne ślizganie.

...

Ania rusza na prawdziwy trening maszerski - 40 km.

Granica Rep. Ściborskiej - już są w Polsce.

Tak to wygląda z sań.

Znaleźliśmy ich!.

Ostre hamowanie - psy...

...niezadowolone...

...bo chcą pędzić dalej! Do Widzenia!

To nie koniec dnia. Odwiedzamy piramidę w Rapie.

Przebijamy się do drugiego grobowca w Zakałczu Wielkim.

Wreszcie zachód słońca zagania nas na kwaterę.

I już w Mazurskim Starym Folwarku.
Suszymy się po kąpieli i całym dniu w śniegu.

Dzień 5 - Dzień Z Węgorzami...

początek strony

...a przynajmniej z Węgorzewem!
Zrobiło się chłodno bo do lekkiego mrozu doszedł wiatr znad jez. Mamry. Odczuwalna temperatura niziutka. Dziś robimy objazd Mamr odwiedzając różne miejsca rokujące jakimiś zdjęciami. Naszym nr 1 są dziś bunkry z II wojny w Przystani i Pozezdrzu. Sporo czasu spędzamy w Węgorzewie. W sumie chłopaki większaść trasy przespali w samochodzie. Taki senny dzień. Wróciliśmy wcześnie na kwaterę i napaliliśmy w kominku. Dziś mniej portretów M. i S. a więcej widoków zimowych Mazur...

...

Węgorzewo - "Alcohol Palace".

Wegorzewo - bosmanat portu.

Węgorzewo - narciarz na bulwarze.

Węgorzewo - centrum jak wymarłe - niedziela.

Węgorzewo - Muz. Kultury Ludowej.

Przystań (Mamerki) - kwatera główna niemieckich wojsk lądowych podczas II wojny.

Przystań - widok z góry.

Przystań - transformatorownia.

Sztynort - pałac.

Sztynort - marina.

Trudno uwierzyć ale to widok na jezioro Kirsajty - bramę na Mamry.

Pozezdrze - las skrywający.....

....kwaterę Himmlera.

I tak wróciliśmy do Mazurskiego Starego Folwarku.
Zawsze znajdzie się jakaś góra do zdobycia.

Gry...

...i zabawy..

....m.in. z lustrem.

Czytamy bajki.

Wybieramy zdjęcia do bloga.

Dzień 6 - Kadzidłowo reaktywacja...

początek strony

Podczas ostatniego pobytu w Krutyni odwiedzaliśmy Kadzidłowo z Muzeum i Oberżą pod Białym Psem oraz Park Dzikich Zwierząt. Nawet nie przypuszczaliśmy, że wrócimy tu tak szybko i na dodatek zamieszkamy.
Dzisiejszy dzień to niezły hardcore. W nocy wiało i śnieżyło. Efekt było widać w postaci zaspy na progu jeszcze w naszym Starym Folwarku. Nie pękamy i wybieramy najtrudniejszą wersję drogi. Wokół Jez. Dobskiego przez Radzieje, Dobę. Przed Radziejami od Jerzykowa jest to co kochamy najbardziej czyli utrudnienia terenowe w postaci zasypanej śniegiem drogi. Długo udaje się przebijać aż wreszcie wmurowało nas nieźle. Samochód powiesił się na ubitym śniegu pod podwoziem. Wykopujemy się z pół godziny i wyjeżdżamy.... 50 metrów. Postój na wywianym i łopata do akcji. Śnieg po kolana ale twardy z koleinami. Musimy rozbić to na czym może się powiesić samochód i zasypać koleiny. Kolejne pół godziny fedrowania w śniegu i próba. Udana! Wyjeżdżamy na górkę. Samotny dom i autochton. "Uuuuu! Nie dacie rady! Ino traktor." Załamka! Radzieje widać w zasięgu ręki ale droga w małym wąwoziku i śnieg ponad maskę. O rzesz qrna...
Oczywiście gdyby nie obowiązki foto to byśmy w dwie godziny się przebili ale czekają na nas Gierłoż, Mikołajki... Gorycz porażki... Ale w sumie i tak przebiliśmy się ponad dwa kilometry. Jedyną publicznością naszych zmagań były stada saren.

Ania odkrywa Hajmat.

Pyszny, czysty śnieg.

Nasze mazurskie boczne drogi.

...

Stada saren po 20 sztuk widzimy co chwila.

I śma się zaryli....

I raz i dwa i raz i dwa... SZUFLA!

Ryjemy w śniegu aż na góreczkę.

Taki łańcuch a taka piękna rzecz!!!.

Akcja kryptonim "Ł".

Łańcuchy będą bardzo przydatne.
Kibice patrzą co będzie dalej.

Już prawie założone!.

Przebijamy się dalej.

Orka na całego.

Widać cokolwiek tylko przez przednią szybę.

I jeszcze jedna zaspa i jeszcze raz!!!

Kibice.

Radzieje - dojechaliśmy z drugiej strony.

Gierłoż.

Zimą bunkry zdecydowanie budzą większy respekt.

....

Mineliśmy Ryn - widok na jezioro Ryńskie.
Bielszy odcień jeziora...

Mikołajki - Boszzzzeee! Kiedy Staś zje tę pizzę!.

No Photo Please!.

Mikołajki - Króla mogli chciaż ubrać w ciepłą kamizelkę lub szalik.

Mikołajki - Zjadły nasz chlebek z dynią i ryżowy....

...taś, taś, taś malutkie...

Najlepsze lody w Mikołajkach zapraszają!

Jak rodzice lodów nie kupią to może chociaż śnieg przy lodziarni jest słodki...

Kadzidłowo - Oberża Pod Psem.

Kadzidłowo - naleśniki i mix pierogów w 7 smakach!!!.

Kadzidłowo - Kolejna piękna, stylowa kwatera.
Nasze łóżeczko....

...cieplusi piec...

...i salonik czerwony! DOBRANOC!

Dzień 7 - "Czas Powrotów".

początek strony

Wszystko co dobre się kończy. Kończy się również nasz wyjazd. Zresztą Królowa Zima chyba przestała się nami interesować. Robi się ciepło. Śnieg nie jest już puszysty. Mokry i lepi się. Nadchodzi odwilż. Po raz pierwszy w porannym słońcu czuć zbliżającą się wiosnę. Ale dzień się dopiero zaczyna. Zwiedzimy kadzidłowskie muzeum a później pojedziemy do osady Galindów. Co będzie dalej.... Sami zobaczcie...

Kadzidłowo - kto rano wstaje... ten pali w piecu.

Kadzidłowo - refleksyjny Staś.
Może analizuje podobieństwo wnętrza domu do obrazu...

Kadzidłowo - partyjka szachów przed wyjściem na śniadanie...

Kadzidłowo - w oberży przed śniadaniem zawsze znajdzie się kot do pomęczenia...

Kadzidłowo - mniam.... mniam...

Kadzidłowo - za płotem pasą się stada zwierząt z Parku Dzikich Zwierząt.

Kadzidłowo - po śniadaniu chłopcy się bawią a ja idę fotografować....

... Muzeum w zabytkowej mazurskiej chacie podcieniowej.
Klasa wygląda tak, jakby za chwilę dzieci miały tu wrócić po przerwie.

Czekają nowe przygody - czas opuścić Kadzidłowo.

Galindia - atakujemy gród!

Mam lodową dzidę jak ten Galind za mną!

Zasapałem się - trochę się posilę i....

...do wnętrza!

Straszny niedźwiedź broni wejścia!!!!!

Eeeee.... To tylko telefon!

Grota tajemnych obrzędów Galindów.

Ogromne bębny.

Posileni galindzką polewką jedziemy dalej. Na koniec odprawa.
W szeregu! Kolejno! Odlicz!

A ci co tu robią?!

Wojnowo - panorama z cerkwią przyklasztorną.

Wojnowo - cerkiew z 1922-7, wybudowana według projektu ks. Aleksandra Awajewa z Tweru.

Pozostawiamy cerkiew za sobą i jedziemy do kolejnego zabytku w Wojnowie.

Wojnowo - klasztor Starowierów.

Wojnowo - cmentarz przy klasztorze Starowierów

Lasami, lasami,... których jeszcze z bieli nie odarła odwilż...

...dojeżdżamy do wsi Klon o wspaniale zachowanym budownictwie drewnianym.

Kończy się dzień i nasza kolejna wyprawa.
Mgła otula wszystko tak, że staje się jakby nierealne...

Wreszcie realnym staje się nasz dom!
Chłopcy muszą jeszcze trochę stracić energii i... Dobranoc!

Długo w nocy stukał w klawisze: Krzysztof K.
Czytała byki poprawiała: Ania O-K
Inspiracji jak zwykle dostarczali Michał K. i Staś K.
początek strony


...::: powrót do menu POLSKA :::...





Info
Zima oderwała nas od prac biurowych.
Niby nic dziwnego, że w lutym jest zima ale ładny śnieg robiący okiść a nie ciapa topniejąca błyskawicznie to w obecnych czasach rarytas. Trzeba korzystać.
Gór zimą wszyscy mają o.... potąd! Więc gdzie pojedziemy? Suwalszczyzna i Mazury!



Odwiedziliśmy m.in.
Wigry-klasztor, czyli Dom Pracy Twórczej jest naszą pierwszą bazą.
Eksplorujemy serce Suwalszczyzny czyli od Jeleniewa przez głazowisko Rutka, Turtul, jez. Hańcza, Wiżajny.
Byliśmy w stolicy polskich Litwinów Puńsku.
Odwiedziliśmy legendarne mosty w Stańczykach.
Przez Gołdap jedziemy pod Banie Mazurskie do Mazurskiego Starego Folwarku gdzie będziemy mieć kolejną bazę m.in. by udać się do Republiki Ściborskiej i zobaczyć tonącą w śniegu piramidę w Rapie.
Widzieliśmy skute lodem i zasypane śniegiem Wielkie Jeziora Mazurskie.
Przejechaliśmy szlakiem bunkrów z II wojny światowej od Mamerek przez Pozezdrze do Gierłoży.
Kolejna nasza baza była w Kadzidłowie. Mieszkamy w Osadzie Kulturowej a przez płot mamy Park Dzikich Zwierząt.
Zobaczyliśmy jak radzi sobie w lodach Krutynia i czy wojowie Galindów rozbili zimowy obóz nad brzegiem jeziora Bełdany.


Zobacz
  • Muzeum Wigier na Małym Podróżniku
  • Muzeum Wigier w Starym Folwarku
  • Wigry - Dom Pracy Twórczej
  • Mazurski Stary Folwark k. Bań Mazurskich
  • Republika Ściborska
  • Kadzidłowo - Oberża Pod Psem (muzeum/noclegi)
  • Kadzidłowo - na TravelPhoto
  • GALINDIA - Mazurski Eden.



  • ...::: powrót do menu POLSKA :::...