|
|
A gdy będzie całkiem źle, pomyślcie o rodzicach czteroletnich trojaczków podróżujących po świecie - bo i takie rodziny podróżników się zdarzają! Prawda, że nasze problemy od razu nabierają odpowiednich proporcji?
Niemowlaki z uwagi na ryzyko infekcji powinny unikać tłumów (czyli np. hal lotnisk), tym bardziej, że osoby chore emitują wirusy i bakterie, które potem godzinami krążą w systemach wentylacyjnych. Do podróży ubierz dziecko wygodnie, tak by mogło spać i siedzieć w różnych pozycjach. Wybierz strój z małą ilością guzików, klamerek itp. Przykładowy strój to koszulka z długim rękawem i spodnie dresowe, a dla niemowlaków body i cieplejszy pajacyk (jeśli lecimy zimą także lekki kombinezon lub polarowy pajacyk). Do przebrania weź dwie zmiany ubranek, rajstopki i bezrękawnik. Do samolotu przydadzą się sandałki lub skarpetki. Dziecka nie ubieraj za lekko, ponieważ na lotniskach i w samolotach bywa chłodno (klimatyzacja!). Podczas snu warto dziecku założyć bezrękawnik albo dokładnie przykryć je kocem (są wydawane na pokładzie wraz z poduszeczkami). Uwzględnij strefę klimatyczną, do której lecisz i zabierz odpowiednie ubranie do założenia (albo zdjęcia) po dotarciu na miejsce.
Jeśli dziecko wylatuje przed 2 urodzinami to w niektórych liniach w obie strony zapłacimy taryfę jak za infanta, zaś w drodze powrotnej dziecko będzie mieć bez dopłat osobne miejsce w samolocie. Niemowlęta o wadze do 8-10 kg mogą liczyć na specjalne łóżeczka (skycots). Ponieważ w samolocie jest tylko kilka takich miejsc, należy to zgłosić wcześniej. W niektórych liniach na pokład możemy też wziąć dla malucha fotelik samochodowy. Dzieciom w wieku do 10-12 lat (w zależności od linii lotniczych i trasy) przysługuje 25-33% zniżki od taryf podstawowych, ale mają prawo do tego samego limitu bagażu, co my (należy upewnić się przy zakupie biletu). Niestety wszystkie opłaty lotnicze płacą jak dorośli. Zniżki dla dzieci pojawiają się także w taryfach promocyjnych. Warto jednak to dokładnie sprawdzić: bywa że cena zwykłego, "dorosłego" biletu w taryfie promocyjnej jest niższa od ulgowego w taryfie podstawowej. Dzieci podróżujące jako infant nie mogą zbierać punktów za przeloty w programach lojalnościowych, dzieci powyżej 2 lat mogą w nich w pełni uczestniczyć. Warto dowiedzieć się jak działa dany program: bywa, że za wciągnięcie kolejnej osoby obie dostają dodatkowe punkty. W takim przypadku warto by do programu najpierw przystąpiło jedno z rodziców, które potem zapisze kolejnych członków rodziny. Dzięki temu wszyscy dostaną dodatkowe punkty.
Po wejściu na pokład nie zmuszaj dziecka od razu do zapięcia pasów. Często przed odlotem samolot czeka kilkanaście minut. Wykorzystaj ten czas na zapoznanie malca z atrakcjami na pokładzie: widokiem przez okno, gimnastyką na fotelu. Pasy zapnijcie dopiero po zapaleniu się komunikatu. Można powiedzieć maluchowi, że dostał wiadomość od kapitana (pokaż zapalony komunikat). Dziecko, które leci po raz pierwszy, może się przestraszyć odgłosów silników i podskakiwania samolotu na pasie. Lepiej wcześniej je o tym uprzedzić mówiąc mu co się dzieje (może też opowiadać ulubiona maskotka w formie bajki, której bohaterem jest nasza pociecha). "Pan pilot włączył silnik żeby samolot mógł zawieźć dzielnego synka-pingwinka w daleki świat. A teraz samolot poleci do góry i popatrzymy na ziemię jak ptaki..."
Startom i lądowaniom towarzyszą zmiany ciśnienia, odczuwane jako nieprzyjemne "zatykanie" uszu. W złagodzeniu tych objawów pomaga: żucie gumy, ssanie cukierków, lizak, picie przez słomkę, ziewanie, zatykanie nosa i ust i delikatne wydmuchiwanie powietrza przez uszy, a w przypadku niemowląt karmienie piersią lub przez smoczek. Niektórym pomagają także zatyczki do uszu. Ważne: jeśli osoba podróżująca ma katar, zmiany ciśnienia mogą doprowadzić do czasowego częściowego uszkodzenia słuchu, dlatego jeśli musisz lecieć i masz katar poradź się lekarza! Kilkugodzinna podróż samolotem to wyzwanie dla rodziców kilkulatków. Dzieciaki nie są w stanie zbyt długo usiedzieć w miejscu, dlatego miej pod ręką stopniowo wydawane zabawki, przygotuj zawczasu kilka gier i zabaw (patrz: gry i zabawy). Weź zeszyt i kredki (czasem dzieci dostaną je od stewardesy). Niekiedy w samolotach są wyświetlane kreskówki oraz bywają kanały z muzyką dla dzieci (własne słuchawki to dodatkowa atrakcja!), można także dostać książeczki dla najmłodszych pasażerów. Warto też poprosić stewardesę o zabranie malucha do kabiny pilotów. Ważne: środki uspokajające miewają czasem odwrotny skutek! Sprawdź na kilka dni przed wylotem, jak zadziała dany środek (koniecznie po konsultacji z lekarzem!). Idealnym wyjściem jest uśpienie pociechy, dlatego jeśli to możliwe na dłuższych trasach wybieraj loty wieczorne/nocne.
Posiłki dla dzieci zamów z wyprzedzeniem (najlepiej poproś o to agenta przy zakupie biletu). O ile nie powinno być problemów z przyrządzeniem posiłków dla niemowląt (bez problemu dostaniemy wodę, a stewardesy pomogą w podgrzaniu butelki), o tyle karmienie trochę starszych dzieci bywa kłopotliwe. Dania słoiczkowe zwykle są dla najniższej grupy wiekowej, a choć linie lotnicze mają posiłki dziecięce, czasem nie są one odpowiednie dla naszego dziecka lub po prostu mu nie smakują. Dlatego warto zabrać coś ulubionego do jedzenia (nawet gotowe danie obiadowe lub ulubioną kaszkę) oraz jakieś przegryzki (chrupki, pieczywo, batoniki, owoce). Wybór soków w samolocie jest dość ograniczony, dlatego lepiej przygotować coś do picia dla malucha (zwłaszcza na czas startu i lądowania). Dla dzieci pijących mleko modyfikowane wcześniej poporcjuj mieszankę, to samo można zrobić z rozpuszczalną herbatą (najlepiej taką, którą można przygotować z ciepłej i zimniej wody). Pozwala to skrócić czas przygotowania oraz oszczędza niepotrzebnego bałaganu i dodatkowych czynności. Można poprosić o wodę do rozpuszczenia mleka/herbaty, ale praktyczniej jest mieć mały termos z ciepła wodą. Zwykle przy jednym dziecku na kilkugodzinny lot wystarcza 0,33 l. Do tego można zabrać buteleczkę (najlepiej z ustnikiem) z wodą mineralną (na pokładzie można do niej przelewać wodę albo soki). Ważne: nie przesadzaj z ilością zabranego jedzenia, zwłaszcza gdy podróż przebiega w nocy i wiadomo, że dziecko w tych porach nie jada!
Trudno jednoznacznie stwierdzić co będzie praktyczniejsze: nosidełko czy wózek typu parasolka. Nosidełka mają sporo plusów, przede wszystkim pozwalają mieć wolne ręce. Gdy pociecha postanowi chodzić, wózek staje się zbędnym balastem, podczas gdy nosidełko prawie nie przeszkadza. Wózek na ogół jest przewożony bezpłatnie. Oddaje się go przy bramce (lub wręcz przy wejściu do samolotu) i otrzymuje stosowny kwit. Po wylądowaniu niektóre linie podstawiają wózek bezpośrednio przy bramce, podczas gdy inne wymagają odebrania go razem z bagażem. Warto to uwzględnić przy przesiadkach (niekiedy można przewieźć zmęczonego malca wózkiem bagażowym). Choć pas transmisyjny do odbioru bagażu jest dla dzieci bardzo atrakcyjny, nie pozwól mu ściągać z niego bagażu! Jeżeli dziecko nie boi się ludzi, w razie potrzeby wręczaj go obsłudze samolotu czy lotniska, zwykle chętnie ci pomogą. Dla dziecka akceptującego szelki albo zakładane na rączkę "smyczki" mogą się one okazać użyteczne, zwłaszcza, jeżeli podróżujemy z przesiadką i mamy trochę czasu na lotnisku. O ile to możliwe wybieraj połączenia z możliwie małą liczbą przesiadek. Pamiętaj, że przesiadka z dzieckiem jest zawsze bardziej kłopotliwa i trwa dłużej, dlatego unikaj połączeń "na styk". Dzieci, zwłaszcza te sporo sypiające w dzień, są mniej podatne niż dorośli na "jet lag" czyli dolegliwości spowodowane zmianą czasu. Po przylocie od razu dostosuj pory karmienia i snu do czasu lokalnego. Program zwiedzania ułóżcie tak, by w pierwszych dniach po przylocie spędzać jak najwięcej czasu na wolnym powietrzu, co ułatwi w przestawieniu zegara biologicznego na czas miejscowy.
Opracowała: Anna Olej-Kobus - TravelPhoto(c) Mały Podróżnik - www.malypodroznik.pl - wszelkie prawa zastrzeżone
|
|