Strona GŁÓWNA
menu ŚWIAT


Wyprawy Małego Podróżnika: CHORWACJA
czerwiec/lipiec 2010


Hvar aktywniej! - 7 lipiec 2010.

Nie! Nie chce nam się! Ale trudno trzeba poznać wyspę. Dziś podejmujemy wyprawę do Humac'u i Vrboski - po drodze twierdza Hvar. Ale rano było plażowanie a teraz Hvar. Twierdza super! Widoki na stolicę wyspy zapierające dech więc szacunek się należy. Staś wstał lewą nogą. Wyje jak potępieniec i nic do niego nie trafia. Niestety dla nas, ma teraz tych kilka miesięcy w życiu, że jak się sfazuje to dramat. Potrafi wyć 40 minut "Mama... Mama..." nie potrafiąc powiedzieć o co chodzi, a chodzi często o jakieś absurdalnie proste rzeczy... kamyk w bucie, podanie picia, itd... No i właśnie było fajnie a nagle bęc! Stasio nam się zepsuł! W efekcie ja zostaję z nim w samochodzie, a Ania z Michałkiem (dla odmiany ma humor wspaniały) idą zwiedzać twierdzę wznoszącą się nad Hvarem.

Na koniec zwiedzania jeszcze kościółek w pobliżu twierdzy i jedziemy dalej. Oczywiście jeszcze się zatrzymujemy by zrobić zdjęcia Hvaru w porannym światełku. Mkniemy piękną drogą do Jelsy i... kończy się co dobre. Wyjeżdżamy na wąską i krętą drogę na wschód wyspy. Wreszcie drogowskaz na Humac i Grapceva Spilja. Humac to dawna wioska z kamiennymi domami, z których wiele jest w ruinie a cześć to domki letniskowe lub zaplecze pobliskich pól na czas zbiorów. Działa Kenoba Humac czyli restauracja tradycyjna z kamiennym piecem. Piękne miejsce otoczone winnicami ze stolikami pochowanymi w różnych zakątkach na kilkunastu poziomach. Kenoba to też miejsce gdzie można z przewodnikiem udać się do jaskinii ale niestety co drugi dzień o konkretnej godzinie.

Jaskinia nie jest może zbyt imponująca, ale jako przygoda z okazji biesiady w Humacu czemu nie. Idę zaciekawiony aby zobaczyć przynamniej wejście i widoki na tę stronę wyspy. Jaskinia jest na poziomie ponad 200 m nad morzem ale... My jestesmy na ponad 350 metrach. Żałuję, że nie mam butów trekowych. Ostatni fragment zaporęczowany i wreszcie wejście do jaskinii. Nikogo nie ma, krata zamknięta. Fotografuję i wracam. Czas na Humac. Chcemy chłopców nakarmić ale jest to o tyle trudne, że wiele dań to te tradycyjne zamawiane 24 godziny wczesniej! Ale biorę rumsztyk z grila, Ania też coś dostaje a chłopcy coś skubią. Nakarmimy ich we Vrbosce.

Vrboska to urocze miejscezwana Wenecją Hvaru bo jej centrum rozdziela hmmm... niech będzie że kanał, który w samym centrum się rozszerza na piękne koło z wyspą z palmą i cumującymi łodziami. Sporo restauracji ale polecamy Rest. Skojić. Pycha jedzenie! Chłopcy zjedli po kopcu frytek i jedziemy na camping... DOBRANOC!



ZDJĘCIA:


Widok z Hvar'u na archipelag Wysp Piekielnych.


Widok z okolic Hvar'u.


Michał podziwia....


...widok na Hvar z twierdzy.


Port i centrum Hvar'u.


Twierdza Hvar.


Piraci!!! Wycelować armatę!


Nie bój się misiu damy Piratom łupnia.


Kosciółek przy twierdzy.


Panorama Hvar'u z drugiej strony.
Ponad miastem twierdza.


Hvar - serce miasta.


Normalne, piękne widoki....


....z głównej drogi przez wyspę.
Tu ta najlepsza, szeroka część drogi.


Stari Grad.


Kolejna urocza zatoczka.


Skręcamy do Humacu i jaskini Grapcova Spija.


Kenoba Humac - zaraz tu wrócimy....


....bo jedziemy dalej do jaskinii.


...jaskinia niestety nie jest codzienni otwierana.


Pola lawendy....


...mimo wiatru pachną odurzająco.


Wracamy do Kenoby Humac.


Tradycyjny piec. Aby skosztować potraw z niego trzebazamówić je 24 godziny wcześniej.


Kenoba otoczona winnicami.


Chłopcy odkryli tradycyjny to do gry w boule.


Kule drewniane, nabijane gwoździami.


Huraaa!!! Wreszcie....


.....mamy jedzonko!!!


Zwiedzamy Humac.


Większość tradycyjnych kamiennnych domów jest opuszczona....


...wiele w ruinie.


Kościółek powyżej wioski.


Między wiekowymi murkami lawenda.


...


...


VRBOSKA - śliczna wioska zwana Wenecją Hvaru.


...


Przekąska z widokiem na ulicą i kanał.


Zapomniałem co tak poruszyło Michałka.


Idziemy zobaczyć najbardziej...


...oryginalny kościół na Hvarze - obronny.


Most Westchnień: lody mi się kończą... ech...


I jeszcze trochę widoków z wnętrza wyspy.


Wyjątkowo o zmierzchu jestesmy na campingu....


....wiec robimy sobie zdjęcia przy kolacji! DOBRANOC!

Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.

.:. POPRZEDNI DZIEŃ .:. fotoblog menu .:. NASTĘPNY DZIEŃ .:.









7 VII 2010



FotoBLOG info Nasz fotoblog staramy się aktualizować na bieżąco w miarę dostępu do internetu oraz programu imprezy.

Po powrocie do kraju powstanie raport z wyprawy a blog zostanie uporządkowany chronologicznie, dodamy odpowiednie linki itd... itp...

Jeżeli nie widzisz nowości po wejściu do menu naszego blogu wciśnij w przeglądarce klawisz ODŚWIEŻ!