Wyprawy Małego Podróżnika: CHORWACJA czerwiec/lipiec 2010
Hvar i Hvar! - 8 lipiec 2010.
Rano laba... Prowadzimy życie wyspiarskie - niespieszne... Acha! To chyba pierwsze zdanie prawdziwe w polowie. Ania ma niepokój, że jeszcze nie polerowała bruku w Hvarze, widziała go tylko z góry, nie wie jak wygląda fasada katedry,... Marudna. Więc aby swoje zachciewajki spełnić wstaje rano i wsiada w busa zatrzymującego się pod recepcją campingu. Za dwie ngodziny bus wraca na camp.
Czyli pozostaję ja z chłopakami do tego wyspiarskiego życia. Jemy śniadanko i idziemy na plażę. Mamy maleńką zatoczkę gdzie ja zalegam na skalnej płycie, a chłopcy szaleją w wodzie. Ania wraca i zmiana przy chłopcach. Ania na plaży a ja idę zgrywać zdjęcia...
Po południu wyskok z campingu bo ładne światło, a i trzeba coś zjeść. Krecimy sie koło Jelsy, jemy w Vrbosce, zjeżdżamy do Milna i wreszcie spacer po promenadzie w Hvarze w promieniach zachodzącego słońca...
Właściwie nie ma co pisać bo zdjecia powiedzą więcej ale... jest jeszcze coś! Jutro zostanie nam podstawiona na camping łódź motorowa i płyniemy na cały dzień na Wyspy Piekielne!!! Już się nie mogę doczekać!
ZDJĘCIA:
Na taki widok zawsze się zatrzymujemy na zdjęcia.
Na taki też...
A na taki widok żałuję, że prowadzę, w tle rakija!
Tropikalne upały to i taka roślinność.
Jedna z wiosek - Pitve.
Vrboska - wyspa w centrym wsi.
Milnja.
...
Zwracały naszą uwagę liczne garbusy i okazało się,
że to oferta jednej z wypożyczalni samochodów....
HVAR - katedra.
Deptak czyli promenada.
Jeden z basenów portowych.
Chłopcy z radości zażyczyli sobie KRĘCIOŁĘ...
Bruki świecące znaczy miasto stare...
...z zachowanymi kamiennymi domami! Dobranoc!
Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania; inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.