NAMIBIA 2008 - mapa
Do:
strona główna portalu
,
menu świat
,
początek strony
Na skróty
FOTOBLOG
Raport o przygotowaniach
Mapa naszej trasy
menu świat
strona główna portalu
Sprzęt
Namibia stawia wysokie wymagania turystom m.in. ze względu na szalone skoki temperatury dzień/noc. Okazało się, że trochę nie mamy z czym jechać. Nasze śpiwory to już raczej przeszłość a chłopcy nie mają żadnych bo dotychczas wystarczały takie dla maluszków + kołderka no a w Azji upał w dzień i w nocy.
Szukając w sieci produktów spełniających nasze normy jakościowe w połączeniu z ceną dla ludzi znaleźliśmy ofertę marek Fjord Nansen i Jack Wolfskin.
Sprzedaż ich prowadzi sieć sklepów Horyzont. Dla tych, którzy do jednego z fizycznie istniejących sklepów mają za daleko działa też sklep internetowy
www.e-horyzont.pl
.
Co wybraliśmy?
Śpiwory letnie dla nas. Pozwalają się łączyć ;-) a jak ktoś ma słuszne wymiary to można dokupić klin, który powiększa śpiwór.
Śpiwory dla dzieci to dla nas oczywiście najważniejsza sprawa. A łatwo nie jest. Mało kto produkuje takie śpiwory.
Znaleźliśmy je w ofercie Fjorda Nansena i to w wersji "rosnę z dzieckiem".
Jak dziecko jest jeszcze naprawdę małe można odpiąć dół śpiwora i zostawić w domu. Mniej objętości i ciężarów do noszenia.
Kompletem do śpiworów są maty samopompujące. Czyli trochę wygody i lepszej niż zwykle izolacji. W sklepach znaleźć można pełen asortyment mat najróżniejszych grubości.
A co jak się wyśpimy?
Warto się osłonić od słońca i tu polecamy świetne kapelusze z szerokim rondem Jacka Wolfskina i ich koszule. Wszystko w wersji hi-tech czy np. z repelentem odstraszającym komary. Jak ważne to jest kiedy jedzie się w rejony malaryczne nie trzeba chyba wiele się rozpisywać.
Oczywiście w sklepach Horyzont można znaleźć mnóstwo różnych gadżetów bardzo pomocnych przy wyjeździe. Nas urzekły również małe plecaczki Fjorda Nansena w świetnych kolorach. Jako fotografowie zwracamy na takie rzeczy szczególną uwagę....
Jak nam się sprzęt sprawdza na wyprawie zobaczycie oczywiście w fotoblogu! Zapraszamy!
Info
Najważniejsza nasza wyprawa w 2008r.
Objedziemy całą Namibię. Zobaczymy kawałek Zambii z Livingstone i wodospadami Wiktorii. Czekają na nas niesamowite pustynne krajobrazy ale i ciekawi ludzie - Himba i buszmeni.
Przed nami kilka tysięcy kilometrów terenowym Nissanem w tym kilkaset wzdłuż Wybrzeża Szkieletowego. Będziemy w kraju, który jako pierwszy i jedyny na świecie ochronę zwierząt wpisał do swojej konstytucji. W Namibii nie musisz szukać zwierząt, one są wszędzie a szczególnie w Parku Narodowym Etosha.
W Namibii możesz zobaczyć słonie wędrujące na tle wysokich na kilkadziesiąt metrów wydm. Wydm jakich nigdzie na świecie się nie zobaczy.
Na kamienistych równinach poszukamy welwiczji - długowiecznej rośliny przy której nasze najstarsze dęby możemy traktować jakby to były sadzonki. Nasiona welwiczji mogą zakiełkować nawet po upływie dwóch tysięcy lat.
Będziemy bawić się z lampartami, podziwiać wodospady Wiktorii i (to już w Zambii) odwiedzimy legendarne Livingstone.