Strona GŁÓWNA
menu ŚWIAT


NAMIBIA 2008 - przygotowania

13 X - 20 XI 2008



Zapraszamy do śledzenia naszej wyprawy on-line (oczywiście publikacje w miarę dostępu do internetu).


PRZYGOTOWANIA DO WYPRAWY

- czyli co trzeba zrobić nim się znajdziemy na miejscu.




Program

Jako że nic nie zastąpi rozmów z osobami które były w danym rejonie spotykamy się z wieloma osobami, zaś z przewodnikami z Africa Lines (www.africaline.pl) oraz Torre (www.torre.pl) omawiamy szczegóły naszego programu.

Mapa:



Przelot

Zadanie dla prawdziwych twardzieli: jak znaleźć tani przelot na miejsce?
Można próbować lecieć do RPA i stamtąd do Windhoek lub z RPA wynająć samochód, ale akurat w tym terminie na którym nam zależy wszystkie połączenia linii lotniczych (łącznie z Air Namibia mającym przedstawicielstwo w Warszawie tel. 22/ 632-32-05 ) wychodziły nieznacznie taniej, a wymagały dodatkowych przesiadek (i przenoszenia bagażu i straty czasu!). W końcu decydujemy się na lot Lufthansą Warszawa - Frankfurt - Johanesburg - Windhoek (wylot w Wawa 19.40, przylot do Windhoek 15.20 dnia następnego) w cenie 4340 bilet dla dorosłego i 3380 bilet dla dziecka (ceny z podatkami). Bilety rezerwujemy 4 miesiące przed wylotem, wykupujemy 2 miesiące przed wylotem.

Zdrowie

Zalecane szczepienia to: żółtaczka pokarmowa (WZW A szczepienie od 2 lat, ważne na 20 lat) i wszczepienna (WZW B, dzieci mają ją szczepioną w ramach kalendarza szczepień), dur brzuszny (dla dzieci szczepienie od drugiego roku życia) oraz tężec (dzieci szczepione w ramach kalendarza szczepień). Jako że jedziemy też na Caprivi Strip i do Wodospadów Wiktorii dodatkowo musimy zaszczepić się na żółtą febrę (szczepienie dzieci powyżej 9 miesięcy). Zaczynamy szczepienia latem, 3 miesiące przed wyjazdem, póki chłopcy są zdrowi (jesienią z katarami i przeziębieniami może być trudno) - Staś otrzymuje swoją pierwszą żółtą książeczkę! Na malarię (będziemy brać leki przez ostatnie 2-3 tygodnie - gdy wjedziemy w rejon malaryczny) bierzemy Malarone, dla chłopców sprowadzamy Malarone Junior.

Wiza

Wiza Namibii nie jest wydawana na lotnisku! Jeśli leci się przez RPA lub kraje ościenne można wyrobić w danym kraju w ambasadzie Namibii, jeśli lecimy bezpośrednio trzeba wyrobić wizę w Niemczech (www.namibia-botschaft.de info@namibia-botschaft.de) należy wydrukować z internetu wniosek wizowy (2 egz. http://www.namibia-botschaft.de/html_namibia/bilder/9_Visa_Application.pdf ), wypełnić (jeśli chcemy wizę wielokrotnego wjazdu należy w prawym górnym rogu w kwadracie For official use only zakreślić multiple entry) oraz dołączyć 2 zdjęcia i 75 Euro. To wszystko wkładamy w kopertę i wysyłamy pocztą/kurierem do ambasady (lub korzystamy z jakiegoś biura podróży które tam wysyła wnioski).
Ważne: na wyrobienie wniosku potrzeba minimum 2 tygodnie przed wylotem!

Campingi

Wprawdzie nasza ulubiona metoda podróży to kontrolowana improwizacja, ale w przypadku Namibii nie jest to całkiem możliwe. Cztery miesiące przed wyjazdem robimy rezerwację w trzech kluczowych dla nas miejscach. Rezerwujemy camping Sesriem - bo tylko nocując na nim można zobaczyć wschód słońca nad wydmami Soussevlei. Kto nocuje poza campingiem jest wpuszczony do parku od 7 rano (a do wydm trzeba minimum godzinę dojechać) więc trafia już po wschodzie. Robimy też rezerwację w na 2 campingach w Ethosha NP (Halali i Okaukuejo), bo jest tam ograniczona ilość miejsc, co oznacza, że jak przyjedziemy i powiedzą że miejsca nie ma to trzeba jechać poza park, a wtedy nici z podglądania nocnego życia zwierząt przy wodopoju i można dać się zjeść przez zwierzęta nocując na dziko. Rezerwację robimy przez Namibia Wildlife Resorts (www.nwr.com.na ).
Ważne: rezerwacja wiąże się z opłatą całości kosztów noclegu, wszelkie zmiany daty oznaczają dodatkowe koszty, stąd dobrze jest wcześniej przemyśleć kiedy nam te noclegi będą potrzebne.

Samochód

Na objazd południa kraju głównymi drogami wystarczy zwykły samochód osobowy. Do zwiedzania Etoshy i północy konieczny jest samochód 4x4. Wybierając samochód trzeba sprawdzić czy firma jest zrzeszona w CARAN (Car Rental Association of Namiia www.caran.org ). Wypożyczając samochód 4x4 jest opcja wynajmu z całym sprzętem campingowym (w tym też namiotami na dachu, śpiworami, sprzętem kuchennym etc.). Wysyłamy e-maile i drogą eliminacji decydujemy się na współpracę z Camping Car Hire - wypożyczamy Nissan Off Road na 36 dni za ok. 70 EUR/d (810 N$ - dalsze ceny dotyczące wynajmu auta i ubezpieczeń podajemy z cennika CC Hire). Warto dobrze przestudiować oferty firm, bo pozornie tańsza oferta gdy podliczy się koszty dodatkowe (wynajem sprzętu campingowego, kanistrów na paliwo i wodę etc) może się okazać droższą. Drugą firmą którą nam rekomendowano jest Asco Car Hire (ale tam za auto chcieli znacznie więcej). Za drugiego kierowcę jest dopłata (N$ 10,00). Prawo jazdy - wystarczy polskie (informacja sprawdzona i potwierdzona!)
Przy wyjeździe z Namibii (RPA, Zambia) są dodatkowe opłaty za tzw. letter of autorisation (N$ 300). Koniecznie musimy mieć taki dokument z wypożyczalni samochodów ponieważ inaczej nie przekroczymy granicy Namibii.

Ubezpieczenie samochodu

Przy wynajmie w każdej firmie są podawane tajemniczo brzmiące hasła: Full excess, AEDC, reduced express. Co to oznacza?
  • Full excess - nie płacimy żadnych kosztów za ubezpieczenie, ale musimy zostawić depozyt w fimie wynajmującej auto (blokowany np. na karcie kredytowej), w CC Hire dla 4x4 jest to 28 000 N$
  • AEDC/reduced express - płacimy składkę dzienną + zostawiamy depozyt - do jego wysokości firma może od nas dochodzić odszkodowań za ew zniszczenie auta. Zwykle są tu 3 warianty:
    • 1 - N$ 105.00/dzień + depozyt N$ 14000.00
    • 2 - N$ 125.00/dzień + depozyt N$ 7000.00
    • 3 - N$ 350.00/dzień + depozyt N$ 3000.00

  • Powyższe ubezpieczenia nie obejmują strat przedniej szyby, świateł, opon oraz rzeczy osobistych.
    Można dokupić ubezpieczenie TAW (tyres and windscreen czyli opony i szyba) za N$55.00/d ale jako że ponoć zakup opony i szyby nie jest drogi, chyba się to nie opłaca.
    UWAGA: ubezpieczenia nie pokrywają strat spowodowanych przez zaniedbania wynajmującego!

    Przewodniki, mapy, lektury

    Poza przewodnikiem Bradta i Lonely Planet, w ramach przygotowań z synkami czytamy "Tippi z Afryki", zdjęcia małej Francuzki wychowującej się w Namibii. Reakcja chłopców bywała zaskakująca. Na zdjęciu malutki Himba dotyka twarzy Tippi. - A dlaczego dotyka? A czy ona się nie boi? - chce wiedzieć Michaś. - A dlaczego jest brudna? Fakt, Tippi wymazana tradycyjnym proszkiem Himba musi dla nich wyglądać dziwnie. Podobnie jak mali Afrykańczycy. Przerabiamy teoretyczną lekcję różnicy kolorów skóry, kultur i języka. Ale największe wrażenie zrobiło na nich zdjęcie, na którym Tippi idzie po wiszącym moście z wielkim nożem. Od razu nas poinformowali, że oni koniecznie takiego noża potrzebują, i że bez niego wyprawa nieważna! Zaopatrujemy się też w atlas drogowy Namibii (Tourist Atlas wyd. Map Studio) oraz mapę Namibia (1 200 000 wyd. freytag & berndt).

    GPS

    Jeżeli planujecie jazdę poza głównymi drogami to jest to wyposażenie absolutnie niezbędne. Oczywiście o żadnych mapach drogowych takich jak nasze nawigacje polskie nie ma mowy bo potrzebne są mapy topogaficzne!. System GPS to oczywiście najpopularniejszy Garmin. W sieci sporo tras, namiarów na pojedyńcze miejsca. Z map obejmujących calą Namibię mamy do wyboru:
    • mapy darmowe z MAPCENTER
    • mapy komercyjne z firmy GARMAP
    My wybraliśmy darmowe - wyglądają nieźle - patrz ramka obok. Routing nie jest nam do szczęścia potrzebny - musimy wiedzieć gdzie jedziemy. Ze sobą zabieramy Garmin Colorado 300 z uchwytem rowerowym, który łatwo można zamocować w samochodzie.

    Jak coś sobie jeszcze przypomnimy.....

    ....to dopiszemy!

    A wszysto i tak znajdzie się w raporcie końcowym!

    Wyprawy Małego Podróżnika - NAMIBIA 2008!









    Na skróty

    ...::: menu świat :::...

    ...::: strona główna portalu :::...


    Sprzęt
    Namibia stawia wysokie wymagania turystom m.in. ze względu na szalone skoki temperatury dzień/noc. Okazało się, że trochę nie mamy z czym jechać. Nasze śpiwory to już raczej przeszłość a chłopcy nie mają żadnych bo dotychczas wystarczały takie dla maluszków + kołderka no a w Azji upał w dzień i w nocy.

    Szukając w sieci produktów spełniających nasze normy jakościowe w połączeniu z ceną dla ludzi znaleźliśmy ofertę marek Fjord Nansen i Jack Wolfskin.

    Sprzedaż ich prowadzi sieć sklepów Horyzont. Dla tych, którzy do jednego z fizycznie istniejących sklepów mają za daleko działa też sklep internetowy www.e-horyzont.pl.

    Co wybraliśmy?

    Śpiwory letnie dla nas. Pozwalają się łączyć ;-) a jak ktoś ma słuszne wymiary to można dokupić klin, który powiększa śpiwór.

    Śpiwory dla dzieci to dla nas oczywiście najważniejsza sprawa. A łatwo nie jest. Mało kto produkuje takie śpiwory.
    Znaleźliśmy je w ofercie Fjorda Nansena i to w wersji "rosnę z dzieckiem".
    Jak dziecko jest jeszcze naprawdę małe można odpiąć dół śpiwora i zostawić w domu. Mniej objętości i ciężarów do noszenia.

    Kompletem do śpiworów są maty samopompujące. Czyli trochę wygody i lepszej niż zwykle izolacji. W sklepach znaleźć można pełen asortyment mat najróżniejszych grubości.

    A co jak się wyśpimy?

    Warto się osłonić od słońca i tu polecamy świetne kapelusze z szerokim rondem Jacka Wolfskina i ich koszule. Wszystko w wersji hi-tech czy np. z repelentem odstraszającym komary. Jak ważne to jest kiedy jedzie się w rejony malaryczne nie trzeba chyba wiele się rozpisywać.

    Oczywiście w sklepach Horyzont można znaleźć mnóstwo różnych gadżetów bardzo pomocnych przy wyjeździe. Nas urzekły również małe plecaczki Fjorda Nansena w świetnych kolorach. Jako fotografowie zwracamy na takie rzeczy szczególną uwagę....

    Jak nam się sprzęt sprawdza na wyprawie zobaczycie oczywiście w fotoblogu! Zapraszamy!







    Info Najważniejsza nasza wyprawa w 2008r.

    Objedziemy całą Namibię. Zobaczymy kawałek Zambii z Livingstone i wodospadami Wiktorii. Czekają na nas niesamowite pustynne krajobrazy ale i ciekawi ludzie - Himba i buszmeni.

    Przed nami kilka tysięcy kilometrów terenowym Nissanem w tym kilkaset wzdłuż Wybrzeża Szkieletowego. Będziemy w kraju, który jako pierwszy i jedyny na świecie ochronę zwierząt wpisał do swojej konstytucji. W Namibii nie musisz szukać zwierząt, one są wszędzie a szczególnie w Parku Narodowym Etosha.

    W Namibii możesz zobaczyć słonie wędrujące na tle wysokich na kilkadziesiąt metrów wydm. Wydm jakich nigdzie na świecie się nie zobaczy.

    Na kamienistych równinach poszukamy welwiczji - długowiecznej rośliny przy której nasze najstarsze dęby możemy traktować jakby to były sadzonki. Nasiona welwiczji mogą zakiełkować nawet po upływie dwóch tysięcy lat.

    Będziemy bawić się z lampartami, podziwiać wodospady Wiktorii i (to już w Zambii) odwiedzimy legendarne Livingstone.