Pałer czyli prund – cz.2 – na campingu

Na campingu jest skrzyneczka…

Tym razem na “tapetę” bierzemy problem korzystania z prądu na campingu. Zdarza się, że niekiedy chcemy mieć miejsce pod namiot z możliwością korzystania z prądu. Nie bawi nas siedzenie przy ładowarkach lub z notebookiem w kuchni campingu, toalecie czy też walka o gniazdko w świetlicy. Najczęściej nie ma problemu. Za niewielką dopłatą mamy “nasz” słupek gdzie już za chwilę po postawieniu namiotu będziemy chcieli się podłączyć….

I tu się właśnie zaczyna problem. Otwieramy klapkę, a tam… dziwne gniazdo nijak pasujące do naszej zwykłej wtyczki. Można próbować pożyczyć adapter z recepcji campingu ale pewnie nie za darmo, a co gdy odkryliśmy wieczorem brak możliwości podłączenia i w recepcji już nikogo nie ma…

Rozwiązaniem jest oczywiście posiadanie kolejnej przejściówki. Z jednej strony musimy mieć wtyczkę męską CEE 17 a z drugiej strony zwykłe nasze gniazdo.

Oto ww wtyczka CEE17 i nasze zwykłe gniazdo.
Sesja foto tym razem w padającym śniegu…

Koszt wtyczki ok. 20 zł, gniazdo na kabel najlepiej gumowe takie do zastosowań ogrodowych ok. 10 zł
i kawałek kabla do tego ( gruba linka, a nie drut, czyli zwykły instalacyjny bo pęknie szybko).

Nasz kabelek w całej okazałości.

Jeżeli komuś nie chce się wykonywać “prac ręcznych” to w tym przypadku może sobie stosowny kabelek kupić w jednym z wielu internetowych sklepów z akcesoriami dla camperów. Uwaga! Trzeba patrzeć co się zamawia bo bardziej popularna jest wersja gniazdo trójbolcowe i zwykła wtyczka, a nie to co potrzebujemy czyli trójbolcowa wtyczka i zwykłe gniazdo !!!

Są również przejściówki modularne czyli wypraska z plastiku gdzie z jednej strony mamy wtyczkę, a z drugiej gniazdo ale nie polecam ponieważ może być problem z włożeniem tego (rulon plastiku na 25 cm) do niektórych puszek na campingu z racji długości całego zestawu. Jak nie będą mogli zamknąć szafki to Was pogonią z taką elektryką. Standardowa wtyczka z kabelkiem da się wszędzie podłączyć.

UWAGA! Zobacz kolejne wpisy pod hasłem: Pałer czyli prund!

Majsterkował i opisał (c): Krzysztof Kobus – TravelPhoto

(c) Portal Małego Podróżnika

Share