STAWY RASZYŃSKIE na narty biegowe
STAWY RASZYŃSKIE na narty biegowe
Postanowiłem w jednym wpisie zebrać styczniowe doświadczenia z eksploracji Stawów Raszyńskich. Zapowiadało się iż tylko dwa, trzy dni i po śniegu. Tak było przez ostatnie chyba 4 lata. A tu proszę, przyszedł rok 2026! Mróz minus 10 stopni trzyma. Była jedna odwilż, która popsuła śnieg dodając skorupę lodową, ale później spadło trochę świeżego śniegu i znowu jest super!

Tam gdzie były wydeptane ślady na groblach nadal są i to super dla posiadających klasyczne, wąskie narty biegowe i niskie buty. Dla takich jak ja z nartami adventure (fachowo to backcountry) i butami na głęboki śnieg obok jest sporo miejsca z głębszym śniegiem.
Stawy są podzielone na dwa obszary.
- Staw Puchalski – „samotny” staw zaczynający się za Austerią po prawej stronie Al. Krakowskiej jadąc w kierunku Janek. Ponieważ płynie Raszynka i jest od Austerii głęboki rów, który trudno pokonać – należy wejść na groble umożliwiające obejście stawu idąc w kierunku Janek i skręcając za Austerią w prawo już od razu na groblę. Jeżeli chcemy obejść staw w drugą stronę to idziemy wzdłuż stawu i Al. Krakowskiej w kierunku Janek i po ok. 300 m od Austerii skręcamy w prawo i przez lasek po 70 wychodzimy na otwartą przestrzeń.
Staw Puchalski polecam w drugiej kolejności kiedy już poznaliście najciekawsze stawy po drugiej stronie Al. Krakowskiej.
Staw Puchalski - Kompleks stawów między Raszynem i Falentami – najciekawsze, z rezerwatem przyrody i pamiątkami po bitwie pod Raszynem. Stawy łączy cała plątanina grobli. Łączą się za sobą i nie można się zgubić mimo iż stawy są często oddzielane „lasem” ze starymi drzewami. Miejsce niezwykłe i polecam na spacery, rower i jak jest śnieg właśnie na narty biegowe.


Informacje praktyczne:
- dojeżdżamy do Raszyna na ul. Godebskiego i można zaparkować przed kościołem par. Św. Szczepana.
- bierzemy narty (ja tu już mam moje buty do biegówek na nogach ale w nich mogę normalnie chodzić) i idziemy do przejścia dla pieszych przez Al. Krakowską, są światła)
- po przejściu Al. Krakowskiej skręcamy w prawo w kierunku Janek, mijamy drukarnię plandek i za chwilę już jest brama i stare drzewa które wprowadzają nas na starą groblę z figurą Boga Ojca z fasady dawnego kościoła Brygidek – upamiętnia miejsce Bitwy pod Raszynem z 1809 roku.
- na grobli możemy przypiąć narty i dalej to już gdzie oczy i fantazja poniesie

Filmował i stawy eksplorował:
Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl
(nie jest łatwo mieć taką tyczkę z kamerą w jednej dłoni i dwa kijki w drugiej…)
Do zobaczenia na Stawach Raszyńskich, a na razie zapraszam do obejrzenia filmów!
1. Kiedy wyjdzie słońce to jest po prostu bajkowo!
2. Pierwszy raz na nartach tutaj od 4 lat! Wreszcie jest śnieg.
3. Dookoła Stawu Puchalskiego z niezwykłą lampą!
4. Moje wieloletnie doświadczenia z doborem nart biegowych na nieprzetarte szlaki. Obejrzyj i może unikniesz moich błędów.
Uwaga!
NIE WJEŻDŻAMY NARTAMI NA LÓD STAWÓW! CZĘŚĆ STAWÓW TO REZERWAT PRZYRODY!
Jeżeli chcecie zacząć przygodę z nartami biegowymi to polecam serwis: NARTY-BIEGOWE.pl – https://narty-biegowe.pl/
To prawdziwi pasjonaci i prowadzą też sklep i serwis gdzie macie najlepsze doradztwo w doborze nart: NARTYBIEGOWE24.pl – https://nartybiegowe24.pl/
To nie tylko sklep internetowy ale również stacjonarny – info i adres na stronie!
Polecam bo zaopatruję się u nich od wielu lat.
I pamiętajcie: „Biegówki Lepsza Strona Zimy” – najlepsze zimowe motto!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl
Planeta Kobusów

