PORADYZdrowie-bezpiecz.

Nie zażywaj Pyralginy i innych leków z metanizolem.

Nie zażywaj Pyralginy i innych leków z metanizolem bez konsultacji z lekarzem!

Przerażające wyniki śledztwa dziennikarskiego w TVN pokazującego jakie w Polsce są powiązania w farmacji i jak przy pieniądzach rozum i zwykłe „przede wszystkim nie szkodzić” śpią spokojnie.

Wstęp

Nie bierzcie Pyralginy! Niby popularny lek przeciwbólowy szczególnie dla starszego pokolenia. Jego składnikiem czynnym jest metanizol. Skutkiem ubocznym może być…  śmierć. Niestety w Polsce ten lek jest nadal BEZ RECEPTY. I jeszcze niezwykle popularny w starszym pokoleniu. Metamizol jest całkowicie wycofany lub zakazany w wielu krajach (m.in. USA, Wielka Brytania, Australia, Francja, Szwecja, Finlandia, Dania) ze względu na ryzyko rzadkiego, ale poważnego skutku ubocznego – agranulocytozy. Jeżeli uważacie, że Wam pomaga to spytajcie natychmiast swojego lekarza o inny lek. Nie kupujcie i nie bierzcie sami!

Zagrożenie

Co to jest agranulocytoza? Lek wpływa na szpik kostny gdzie powstają białe krwinki walczące z zakażeniami. W efekcie przestajemy być odporni i np. dostajemy sepsy.  Ten lek brany przez wiele osób w bólu niejako automatycznie ten ból może powstrzymać ale może przy okazji zabić. I te tragiczne przypadki to nie są dwa lub trzy na milion, jest ich dramatycznie dużo.

Dlaczego Pyralgina jako sztandarowy lek z metamizolem jest nadal w Polsce dostępna bez recepty? Ciekawe pytanie. Słowo na 4 litery: kasa? Jak zobaczycie dziennikarskie śledztwo to będziecie mieć ciekawe wnioski na podstawie działań producenta, urzędu rejestracji leków, opinii „ekspertów” (cudzysłów celowo) z epoki leków łupanych… Sitwa? Czy może znowu słowo na 4 litery?

Dlaczego lek z metamizolem jest niebezpieczny?

Problem jest taki, że działania uboczne przypominają te objawy na które lek bierzemy! Więc ta osoba, która właśnie może zacząć umierać na skutek brania metamizolu zaczyna się czuć gorzej i bierze tego leku coraz więcej.

W efekcie przestaje mieć białe krwinki i możliwość walki z zakażeniami… W najbardziej ekstremalnych przypadkach szpik przestaje pracować. Oczywiście nie można stwierdzić, że Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych nic nie zrobił, zrobił… czytaj dalej…

Dlaczego jest nadal dopuszczony?

To jak z trującym DEET w repelentach. Ktoś kiedyś DEET dopuścił bo nie było dostępnej wiedzy. Kiedy rejestrowano np. Pyralginę nie było wiadomo jakie skutki metanizol może przynieść wielu osobom. Prawdziwi specjaliści jasno obecnie się wypowiadają. Ten lek NIE BYŁBY DOPUSZCZONY NA PODSTAWIE WSPÓŁCZESNYCH BADAŃ KLINICZNYCH!

Tylko jest tak, że w przypadku DEET w repelentach jak tylko odkryto dramatycznie złe skutki uboczne (np. poronienia bo nie ma dla DEET bariery między matką, a płodem) to natychmiast zostały określone wytyczne takie jak stosowanie od 18 roku życia, raz na dobę, nie na twarz, absolutnie nie w ciąży, itd… to przy Pyralginie, w Polsce, wycofano dawkę 1000 mg w jednej tabletce jako dostępna bez recepty. Ale są tabletki 500 mg.

Czy to jakiś problem jak boli wziąć dwie tabletki po 500 mg?

Czy jeżeli skutki uboczne przypominają te objawy na które właśnie bierzemy lek to czy powstrzymamy się przed kolejnymi dawkami?

Nie i nie.

Reasumując:

Widzisz gdzieś Pyralginę w apteczce u kogoś, kto bierze bez recepty jako lek przeciw bólowy to zabierz mu i wyrzuć (do pojemnika w aptece)!

Może właśnie uratowałeś mu życie!

Wpis będzie aktualizowany i mam nadzieję, że pójdziemy drogą USA Wielkiej Brytanii oraz innych krajów i leki BEZ RECEPTY z METAMIZOLEM zostaną wycofane!

Link do TVN: https://www.facebook.com/reel/1228923341900544

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


(c) Planeta Kobusów

Share