Miejsca PLPOLSKA

Rowerem wzdłuż linii kolejowej Warszawa – Kielce – Kraków na odcinku W-wa Rakowiec – Dawidy

Wstęp

Czy kiedy nie ma czasu na wyjazd nawet w Polskę o dalekich lądach nie wspomnę, można mieć radość z eksploracji najbliższej okolicy gdzie się mieszka? Można! Tylko potrzebna jest inspiracja i wyobraźnia – tak powstał ten wpis o przejechaniu rowerem wzdłuż linii kolejowej Warszawa – Kielce – Kraków na odcinku W-wa Rakowiec – Dawidy.

Skąd pomysł?

Często korzystam z jedynej kładki nad torami na linii ulic Mołdawska – 1 Sierpnia. Kiedy przejeżdżałem kolejny raz zainteresowałem się ścieżkę biegnącą w stronę ul. Żwirki i Wigury górą skarpy. Akurat się nie spieszyłem więc przejechałem się do pierwszego zjazdu… Później stwierdziłem mknąc ścieżką rowerową wzdłuż Woronicza iż trzeba zobaczyć co jest od strony torów bo chodzą tam ludzie na spacery. Zamiast od razu przejechać nad torami skręciłem na podjeździe w ścieżkę prowadzącą do torów. No i odkryłem coś w rodzaju dzikiego parku. Siedzą sobie mieszkańcy okolicznych apartamentowców i grillują lub grają w szachy albo po prostu czytają książki. No to stwierdziłem iż trzeba połączyć te odcinki i zrobić przejazd na zasadzie ile się da przejechać to przejadę. Nie wiedziałem iż będzie to aż 9 km.

Moja trasa

Postanowiłem zacząć od wiaduktu na Al. Krakowskiej czyli stacji Warszawa Rakowiec i jechać zawsze jak najbliżej torów ścieżką (jeżeli jest). Skończyłem na stacji Dawidy po ponad 9 km.

Niżej uwagi do trasy:

  • Od stacji Warszawa Rakowiec (https://maps.app.goo.gl/5S8jXmmMH5X1fV617) jedzie się ścieżką na skraju wysokiej skarpy. Fajnie bo pociągi jeżdżą pod nami. Ścieżka jest super tylko trzeba uważać by nie zjechać na skarpę bo jest momentami prawie pionowa.
  • Kładka Mołdawska – 1 Sierpnia (https://maps.app.goo.gl/ujk5icNuwY6JovHH6) to jedyne przejście jakie jest nad torami między Al. Krakowską a 1 Sierpnia.
  • Dojeżdżając do Żwirki i Wigury musimy skręcić w lewo i mijając spaloną (2025) zabytkową willę  Artura Stefańskiego dojeżdżamy do przejścia dla pieszych na # z Woronicza. Przechodzimy na 2 razy najpierw tak jak jechaliśmy, a za chwilę przez Woronicza. Szutrowa ścieżka prowadzi na wiadukt, ale należy przed barierami skręcić w ścieżkę w kierunku torów
  • Łatwy przejazd szeroką ścieżką, z lewej dziki park.
  • Kiedy jesteśmy na wysokości ronda Miś i zaczynają się apartamentowce mamy rewelacyjny przejazd ścieżkami stanowiącymi teren do spacerów dla okolicznych mieszkańców. Nazywa się to miejsce Park Linearny SUWAK. I właśnie ulica Suwak biegnie równolegle za domami.
  • Kiedy otwiera się widok na wiadukty ul. Sasanki należy nie jechać ścieżką wzdłuż torów (z lewej siatka) bo to przejście na nielegalu przez tory na peron tylko dojeżdżamy do ul. Logarytmicznej.
  • Jedziemy ul. Logarytmiczną do kolejnego wiaduktu ul. Cybernetyki (ok. 400 m)
  • Stąd zjeżdżamy na drogę wzdłuż torów. Górki – dołki ale się jedzie… Z czasem droga coraz bardziej zanika…
  • Zaczyna się ścieżka „zielone piekło” – jest hardcore i trzeba uważać by jakieś drzewko nie złapało kierownicy…
  • Kiedy „zielone piekło” się kończy i wydaje się iż będzie OK to nic bardziej mylnego. Można pojechać jak ja wzdłuż torów lub ominąć budynki przy torach
  • Jadąc wzdłuż torów trafiamy na koszmar zwany PKP. Mogli zostawić metr do przejścia wzdłuż, ale nie postawili siatkę tak, że trzeba iść prawie po torze. Co gorsza zrobili sobie zejścia blokujące przejście skarpką gdzie ja szedłem po wąskiej górze , a rower prowadziłem.
  • Czarę goryczy zwanej PKP przelał fakt iż z tej strony nie ma wejścia na kładkę prowadzącą w stronę lotniska (do ul. Modlibowskiej)!
  • Czyli jak byście chcieli zrobić wyskok w stronę lotniska i jechać dalej wokół lotniska to musicie budynki minąć z lewej strony. Położenie kładki: https://maps.app.goo.gl/Qa4YvEUFQN1EavmW8
  • Tak czy inaczej trzeba zrezygnować z jazdy wzdłuż torów to zaczyna się rampa gdzie stoją wagony z kruszywem więc w miejscu https://maps.app.goo.gl/i6MHzDy8MkgoeEV7A widoczną ścieżką dojeżdżamy do pylistej drogi prowadzącej wzdłuż hałd kruszywa. W dzień wolny od pracy nie ma problemu z przejechaniem tędy. I sama droga skręca w lewo doprowadzając do ul. Nowy Służewiec przy nr 20 – skręcamy w prawo i jedziemy….
  • Dojeżdżamy do ul. Zatorze i cały czas jedziemy nią dalej… Kiedy kończą się jakieś warsztaty możecie zobaczyć zakaz ruchu, ale nie dotyczy to dojazdu do PADLOVNIA – jakby co jedziecie na padla…
  • ul. Zatorze skręca w lewo kończąc się i mamy ul. Karnawał ze wspomniana Padlovnią z lewej. Musimy się przedostać nad trasą szybkiego ruchu i aby to zrobić robimy kółeczko by wjechać na ul. Hołubcową która prowadzi wiaduktem.
  • Kiedy zjechaliśmy z wiaduktu od razy skręt w prawo o 180 stopni  i wracamy w stronę S2 aż droga sama skręca w lewo i prowadzi do naszych torów. Przed torami skręt w lewo i możemy dalej jechać wzdłuż torów.
  • Brukowana droga się kończy i mamy ścieżkę, która później zmienia się w szerszą drogę bo otwierają się pola z lewej i traktory dojeżdżają. To ostatni kilometr przed stacją Dawidy.
Warszawa Rakowiec – początek

Powrót

  • Można dojechać Baletową do Puławskiej
  • Ja pojechałem w drugą stronę przez Dawidy, Jaworową do Raszyna i wróciłem zamykając pętlę
Przed Dawidami

Film:

 

Zobacz również

Rowerem po Lesie Młochowskim:

 

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


(c) Planeta Kobusów

Share