Ubezpieczenia dla podróżujących

Ubezpieczenia dla podróżujących – wstęp

Dwie rzeczy robimy zawsze przed wyjazdem – szczepimy się i ubezpieczamy. O szczepieniach napisaliśmy w innym artykule tu skupimy się na ubezpieczeniach. Warto o tym pomyśleć wcześniej, by nie zajmować się szukaniem ofert w ostatniej chwili. Kiedy znamy już termin wyjazdu warto pomyśleć o tym jakie ubezpieczenie będzie na potrzebne.

Ubezpieczenie w podróży – dlaczego warto je mieć?

To miał być typowy wyjazd. Przylatuję z grupą do Namibii, wyruszamy na pustynię, zachwycamy się jej pięknem, realizujemy program i wracamy do domu. Tyle tylko, że nasze bagaże nie doleciały z nami. Wypełniliśmy zatem na lotnisku w Windhuku stosowne dokumenty po czym wyruszyliśmy do supermarketu, by kupić najbardziej niezbędne rzeczy (jak bielizna, krem z filtrem czy krótkie spodenki – bo mieliśmy tylko to, co na sobie). Nawet gdyby bagaż przyleciał tego dnia wieczorem (marne szanse), to na pustynię nikt nam go nie dowiezie. Paragony skrupulatnie zachowaliśmy. Bagaż dotarł do hotelu dwa dni później – niestety po przejściach. Wyrwano kłódkę niszcząc zapięcia przy zamkach, o oderwaniu logo z walizki nie warto wspominać.

Przed wyjazdem ubezpieczyłam się w Warcie głównie z myślą o leczeniu, lecz był tam zapis o odszkodowaniu w przypadku zagubienia bagażu. Po powrocie do Polski zalogowałam się na ich stronie internetowej, opisałam problem, wysłałam skany paragonów i dokument zgłoszenia zaginięcia bagażu. Po dwóch godzinach (!) dostałam odpowiedź, że zwrot pieniędzy za zakupione rzeczy zostanie mi przesłany na konto (co nastąpiło dzień później). Sprawnie, rzeczowo, konkretnie.

Za zniszczenie bagażu powinnam dostać odszkodowanie od linii lotniczej. Tu moje doświadczenia są zupełnie inne: niemiecki Condor po wymianie kilku maili i wysłaniu mnie na nie działającą stronę do reklamacji wciąż nic nie zrobił, aby zrekompensować mi fakt zniszczenia walizki…

I tu dochodzimy do tematu: po co się ubezpieczać na wyjazd? W największym skrócie: bo nie przewidzimy, co się wydarzy. Bo o ile w Europie Zachodniej leczenie jest drogie, to w krajach Azji i Afryki – jeszcze droższe. Zakładam, że nie chcesz sprawdzać skuteczności medycyny ludowej lub odkrywać uroków państwowych szpitali? A już zachorowanie w USA to kosmos! Dlatego przed naszą ostatnią wyprawą do USA siadłam z agentką Warty i ustaliłyśmy, że koszt leczenia 800 tys na osobę powinien wystarczyć. Kupiłam da naszej czwórki poczucie bezpieczeństwa, że gdy coś się nam zdarzy – nie będziemy musieli sprzedawać domu by spłacić długi wobec amerykańskiego szpitala.

Co więcej pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po wykupieniu biletów lotniczych do USA było wykupienie w Warcie dodatkowego ubezpieczenia za rezygnacje z wyjazdu. Niewielki koszt (ok 250 zł) w stosunku do ceny biletów, za świadomość, że gdybyśmy z przyczyn od nas niezależnych (choroba, wypadek) nie mogli wyjechać – pieniądze za bilety zostaną nam zwrócone. Dwa lata wcześniej wydaliśmy na bilety 12 000 zł. Gdy okazało się, że nie możemy lecieć (terminalna choroba Mamy) – linia lotnicza oddała nam… 1500 zł.

Zapewne znasz dziesiątki opowieści o tym, jak to ludzie wyruszyli w świat i nic im się nie stało. Tak też wygląda większość naszych wyjazdów. Tyle, że życie jest nieprzewidywalne. Gdy jako studentka zarabiałam na swoją pierwszą egzotyczną wyprawę sprzątaniem w niemieckim szpitalu, pewnego dnia przywieziono tam Polkę z mało groźnym złamaniem. Ale okazało się, że zrobienie zdjęcia rentgenowskiego, porada lekarska i założenie gipsu kosztowały ją kilkaset marek. Kobieta ubezpieczona nie była, bo przyjechała tylko na kilka dni do syna. Nie przewidziała, iż potknięcie się na schodku może być tak kosztowne. Wtedy zrozumiałam jedno: jadąc w świat trzeba mieć ubezpieczenie. Po prostu.

A dlaczego akurat ten ubezpieczyciel czyli Warta? Bo jeszcze nigdy się na nich nie zawiedliśmy mając różne ubezpieczenia. Kiedy 30 lat temu włamano się do domu moich rodziców, odszkodowanie z ubezpieczenia pokryło koszt wprawienia nowych drzwi i zmniejszyło poniesione straty finansowe. Innym razem w trakcie jazdy do Włoch zepsuł się silnik w samochodzie. Okazało się, że wykupiony dodatkowy “+” przy Assistance dał nam 2 noclegi w Wiedniu i taksówkę z i do warsztatu, co bardzo nam pomogło (bo koszty hotelu dla 4 osób w Wiedniu małe nie są). Kiedy pojawia się problem, to mając ubezpieczenie dzwonimy lub rejestrujemy się na stronie – i problem jest rozwiązywany szybko i profesjonalnie.

Kiedyś mieliśmy inne ubezpieczenie w podróży ale wszystko się zmienia. Warta dopracowała swoje ubezpieczenia dla podróżujących korzystamy więc teraz z jej oferty.

Nim wyruszysz na wakacje, wyprawę czy po prostu wypad na weekend za granicę – zadbaj o ubezpieczenie. Jego koszt to niewielki wydatek za twój spokój i poczucie bezpieczeństwa.

EKUZ w UE to za mało

Na wyjazdy do Europy warto zabrać bezpłatną kartę EKUZ uprawniającą do leczenia w krajach UE. UWAGA: trzeba pamiętać, że EKUZ uprawnia do refundacji wydatków poniesionych za leczenie ale tylko w ramach bezpłatnej pomocy medycznej w danym kraju. Ponadto EKUZ nigdy nie pokrywa kosztów powrotu do kraju, tymczasem w ramach ubezpieczenia kosztów leczenia towarzystwo organizuje transport powrotny do kraju do wysokości sumy gwarantowanej.

Roczna karta czy ubezpieczenie jednorazowe?

Jeśli sporo wyjeżdżasz, roczna karta może być dobrym rozwiązaniem (choć musisz sprawdzić, jakie ma ograniczenia!). Sami kiedyś korzystaliśmy z takich kart ale zmienił się ubezpieczyciel i nie jest już to atrakcyjne ubezpieczenie (mniejsze kwoty, więcej wykluczeń). Przy wyjazdach sporadycznych lepiej sprawdzi się ubezpieczenie turystyczne, dopasowane do danego wyjazdu i Twoich potrzeb.

Warto pamiętać, że często ubezpieczenia turystyczne obejmują też pomoc w razie opóźnienia lotu, zaginięcia bagażu, a w razie wypadku/zachorowania transport medyczny do Polski. Dodatkowo można ubezpieczyć sprzęt sportowy oraz koszty rezygnacji z podróży.

Dobrze jest znaleźć w pobliżu miejsca, gdzie mieszkamy agenta ubezpieczeniowego. Pomoże nam dobrać ubezpieczenie pasujące do miejsca gdzie jedziemy i przypomni o opcjach wartych wykupienia.

Przed wyjazdem

  • ubezpieczenie biletów lotniczych – ubezpieczamy w momencie zakupu na ewentualność braku możliwości wyjazdu z przyczyn losowych
  • ubezpieczenie w podróży – czyli leczenie, zagubienie bagażu, spóźnienia samolotów, itp…
  • jeżeli jedziemy samochodem warto mieć lepszy niż standardowy Assistance
  • ubezpieczenie mieszkania – sprawdź czy masz ubezpieczone i od czego (włamanie, zalanie, pożar, itp…)
  • jeżeli jedziesz w Europę to pamiętaj o karcie EKUZ

Pamiętajcie, żeby zawsze zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia (OWU)!

Przykładowe ceny leczenia
Zabiegi ambulatoryjne ok.:
Niemcy: 45 EUR

Bułgaria: 55 EUR
Francja, Hiszpania: 120 EUR
Turcja: 100 EUR
Egipt: 70 USD
Tunezja: 30 TND
Szwajcaria: 100 CHF
Operacja i pobyt w szpitalu ok.:
Włochy: złamanie i 7 dni 3300 EUR

Egipt: zatrucie i dzień w szpitalu 1300 EUR
Bułgaria: złamanie nogi i 3 dni 2800 EUR
Turcja: zatrucie pokarm. i 2 dni 1800 EUR
Inne przykładowe koszty:
– wezwanie helikoptera od 3000 EUR

– hospitalizacja w USA od 40 000 USD (!)
 Warto wiedzieć 

Jeśli chcesz kupić polisę będąc już na wakacjach, to można się liczyć z kilkudniowym okresem karencji!
Karencja ma chronić firmę ubezpieczeniową od klientów próbujących wyłudzić odszkodowanie po zdarzeniu,
do którego doszło jeszcze przed zakupem polisy turystycznej.

O ubezpieczeniach napisali (c): Anna i Krzysztof Kobusowie – portal Małego Podróżnika
(Życzymy wam, by ubezpieczenia nie były wam potrzebne w praktyce!)

Zobacz również: MOSKITO GUARD – repelent XXI wieku


(c) Mały Podróżnik – www.malypodroznik.pl – wszelkie prawa zastrzeżone


 

 

Share