Z dzieckiem na campingu i biwaku

Dla dzieci wyjazd pod namiot to niezapomniana wyprawa, kiedy wspólnie gotuje się posiłki na ognisku lub kuchence (co jest doskonałą okazją, by pomagały rodzicom i uczyły się samodzielności) i gdy można bawić się do woli na świeżym powietrzu. Gdy nasi synkowie nieco podrośli (Staś 3 latka, Michaś ponad 4 latka) postanowiliśmy sprawdzić jak też to będzie wrócić do czasów młodości i wybrać się z nimi pod namiot do Szwecji. Było świetnie, zaś z doświadczeń naszych przyjaciół wiemy, że na tego typu wyjazd można zabrać dzieci w każdym wieku – nawet niemowlaki! Nocowanie pod namiotem to też dobra alternatywa dla hoteli: podczas podróży po Europie pozwala to obniżyć koszty wyjazdu, a także cieszyć się bliskością przyrody.

Jedzenie

Nam najbardziej sprawdza się kuskus: wystarczy zagotować wrzątek, dodać kuskusu tyle by trochę wody nad nim było, odczekać już bez gotowania kilka minut i podstawa dania gotowa. Do tego można dodać tuńczyka, kukurydzę, cebulkę, ogórka (wtedy jest to wariant tunezyjskiej sałatki) albo wersja swojska czyli dodajemy mielonkę, fasolę i kukurydzę (fasole i kukurydza w puszce to przebój naszego wyjazdowego menu).


Robimy kuskus z Michałkiem.

Jeśli jedziemy samochodem, to na przybory kuchenne oraz jedzenie przydaje się pojemnik (np. lekka walizeczka aluminiowa do dostania w każdym markecie budowlanym) gdzie pakujemy: kubki, talerzyki, miseczki, sztućce (hitem są kolorowe łyżkowidelce), deseczkę, ściereczkę, menażkę, plastikowe torebki z zapięciem oraz papierowe torebki spożywcze i dwa-trzy plastikowe pojemniki różnej wielkości (warto mieć jeden malutki na pozostałe jedzenie np. pokrajaną cebulę).


Tak się robi chrupiące bułeczki
(z mających już 5 dni).

Do tego zabieramy (w plastikowej skrzynce, którą chowamy do dopasowanego worka ortalionowego aby na wertepach nic się nie wysypało):

  • plastikowy pojemnik z herbatą i słodzikiem,
  • kawy (w saszetkach z cukrem i mleczkiem),
  • sól,
  • kuskus i makaron szybko gotujący się (są takie w dziale z żywnością orientalną w supermarketach i nie jest to ten przezroczysty makaron ryżowy) przesypane do plastikowych pojemników.
  • wędlina (najlepsze salami),
  • ser żółty, ser topiony (znakomicie zastępuje masło),
  • ogórki (w transporcie sprawdzają się lepiej niż pomidory),
  • pasztet (podlaski w małych puszeczkach – nasz ulubiony),
  • zupy w proszku (idealne też jako sos bazowy do kuskusu).
  • instant makaron z… np.: serem. Taki makaron robiony na gęsto może być jako drugie danie, a z większą ilością wody jako gęsta zupa.
  • na deser przyda się mus “Słodka Chwila” (do zmieszania z ciepłą lub zimną wodą)
  • różnorodne przegryzki (patrz: jedzenie w podróży).
  • pamiętajcie też o: kukurydza, tuńczyk, mielonka, fasola, mieszanka warzywna itp.

    Kuchenka, ognisko

    Do gotowania najpraktyczniejsza jest kuchenka gazowa (bezpieczna, nie brudzi naczyń, szybko gotuje nawet pojemną menażkę z wodą). Kupuje się osobno palnik – my używamy OPTIMUS Vega – to kuchenka gotująca bez problemu nawet zimą. Wybierając kartusze z gazem warto pamiętać, że są różnej pojemności: warto wziąć większy (i używać go na początku wyjazdu) zaś mniejsze zostawić na koniec jako rezerwę. Należy sprawdzić na ile czasu gotowania wystarczy dany pojemnik. Gdy gotujemy na gazie i wieje wiatr trzeba poszukać osłoniętego miejsca lub zrobić osłonę z karimaty. Do gotowania polecamy stalowe menażki – są lepsze od aluminiowych bo łatwiej je umyć, nie brudzą i są trwalsze (a wagę mają podobną do aluminiowych) lub bardzo profesjonalny zestaw dla 4 osób gdzie w jednym garnku mamy jeszcze: mniejszy garnek, patelnię, 4 misko-kubki, 4 talerze i nazywa on się GSI Outdoor Bugaboo. Jeśli chcemy gotować na ognisku przyda się kociołek na trójnogu, a dla miłośników grilla ruszt, który można położyć nad żarem na kamieniach. Aby nie utonąć w stosie rzeczy zabieranych ze sobą warto zamiast sztućców zwykłych wziąć kolorowe łyżkowidelce, dla dzieci jedzenie nimi to dodatkowa atrakcja.


Namiot pod oliwką w Chorwacji…

Namiot

W zależności od typu wyjazdu trzeba odpowiednio dobrać namiot. Jeśli będą to wędrówki po górach ważna jest jego waga co niestety zawsze odbija się na ilości miejsca w środku. Przy wożeniu namiotu w samochodzie i mieszkaniu na campingu lub polu namiotowym przyda się większa przestrzeń socjalna na wypadek deszczu. Dopóki jeździliśmy sami korzystaliśmy nawet tylko z płachty biwakowej (czyli właściwie ortalionowej otuliny na śpiwory) lub lekkiej dwójki, przy wyjazdach samochodowych z dziećmi postanowiliśmy kupić namiot rozkładany w 2 sekundy. O ile faktycznie rozkłada się błyskawicznie (a do tego jest duży i dla 4 osób sprawdza się doskonale), o tyle złożenie go pierwszy raz zajęło nam pół godziny. Dopiero za 4 czy 5 razem Krzyś opanował technikę zwijania go w zgrabne koło, warto więc nauczyć się obsługiwać sprzęt przed wyjazdem! Ważne aby namiot wewnątrz był wysoki! Pozwoli to na w miarę komfortowe życie nawet czteroosobowej rodziny kiedy np. pada deszcz i trzeba przeczekać go w namiocie.

Śpiwór, karimata

O ile w domu nauka spania w śpiworze była nie do zrealizowania (dzieci za nic nie dawały się w nie zapiąć), o tyle gdy spaliśmy w namiocie, same weszły do środka. A w chłodniejszą noc tak się schowały w śpiworkach, że nawet głowy miały w środku, dzięki czemu budziły się cieplutkie i wyspane. Dla niemowlaka przyda się śpiworek nakładany na rączki (do kupienia we wszystkich sklepach z akcesoriami dla dzieci). Aby maluchowi było ciepło należy do spania ubrać go w pajacyka + body z długim rękawem lub body z długim rękawem i rajstopki. Dla starszaka praktyczne są śpiwory (my mamy Fjord Nansen, Śpiwór syntetyczny dziecięcy MOSS ’08, dla dzieci do 150 cm) z odpinanym dołem, dzięki temu śpiwór jest krótszy na początku, a gdy dziecko podrośnie dopina się dół i ma dłuższy śpiwór.


To nie aquapark, ale basen dla dzieci na campingu

Koniecznie należy zabrać coś, co będzie izolować od podłoża. Najtańsze są karimaty: można ich używać jako maty na plaży, pikniku lub wokół ogniska, sprawdzą się do osłony kuchenki podczas gotowania i do zabawy w namiot. Słowem to jest coś, co warto mieć. Oczywiście są ich różne typy od wyrobów karrimatopodobnych po prawdziwe turystyczne maty. My polecamy te dwuwarstwowe. Dolna warstwa jest twardsza i chroni przed uwierającymi kamykami, patykami, itp… Górna warstwa jest miękka i daje ciału większy komfort. Należy pamiętać, że są campingi utwardzane tak, że śpi się jak na betonie! Jeśli ktoś lubi spać na czymś miększym i świetnie izolującym warto kupić matę samopompującą: gdy się ją rozłoży sama napełnia się powietrzem, a po złożeniu jest wielkości karimaty, jedyną wadą jest cena (ponad 150 zł za najprostszy model) i większy ciężar. Możemy dobrać sobie matę odpowiedniej dla nas grubości.

Spanie w namiocie – ciepło, sucho, bezpiecznie

Jeśli dziecko korzysta z pieluszki warto mieć pod ręką zapasowe pieluszki (i nawilżane chusteczki) na wypadek gdyby trzeba było przewinąć dziecko w środku nocy. Dla malucha i starszaka przyda się też komplet ubrań na zmianę, na wypadek nocnej awarii (szukanie ubrań w torbie, która została w aucie będzie znacznie trudniejsze). Dla dziecka, które odzwyczaja się od pieluszki, może przydać się duży ręcznik (można go w niego owinąć, gdy w śpiworze zrobi się mokro) lub specjalna mata (gumowana z jednej, a flanelowa z drugiej strony). Jeśli zapowiada się chłodniejsza noc załóż dziecku rajstopy i ciepłą bluzę (np. z polaru). Dziecko będzie też uszczęśliwione mając przy sobie własny plecaczek (a w nich swe skarby i przytulankę) oraz latarkę (dobrą opcją są czołówki lub latarki z prądnicą na korbkę, które maluch może sam naładować). Jako oświetlenie namiotu wewnątrz sprawdzają się latarki diodowe, są one energooszczędne (zasilane bateriami lub akumulatorkami) i nie ulegają łatwo uszkodzeniu.


Najpiękniejszy widok – smacznie śpiące dzieci

Na campingu i polu namiotowym

Jeśli w opisie campingu widnieje plac zabaw to z całą pewnością jest to miejsce przyjazne dzieciom. W zależności od standardu na kempingu są prysznice, toalety, dostęp do kuchni etc. Aby z nich korzystać, przy rejestracji dostaje się kod dostępu lub plastikową kartę działającą jak klucz. Kempingi w Europie swój standard mają określony ilością gwiazdek (podobnie jak hotele), a te najlepsze oferują także baseny (w tym też kryte), wynajem sprzętu pływającego, animacje oraz place zabaw dla dzieci!

UWAGA: najlepsze campingi, potrafią mieć tylu gości, iż trzeba na nich zrobić wcześniej rezerwację. Warto też dopytać się, gdzie będzie nasze miejsce: na jednym molochu widzieliśmy stanowiska ustawiane naprzeciwko toalety – marne to miejsce na wypoczynek z dziećmi… Warto się też dowiedzieć jak w danym kraju wygląda możliwość odwiedzenia atrakcji znajdujących się na terenie campingu: przykładowo w Chorwacji na kilku gwiazdkowym campingu Umag (gdzie w brodziku był wielki piracki statek dla dzieci, a na innym basenie mamy mogły ćwiczyć aqua aerobic) za ok. 100 kuna od rodziny można było wejść na teren campingu i korzystać z jego atrakcji przez cały dzień.


Zaciszna zatoczka z plażą pełną kamyków.
Idealne miejsce dla dzieci.

Jeśli często planujemy korzystać z kempingów warto mieć wykupioną kartę kempingową. Więcej informacji na stronach Polskiej Federacji Campingu i Caravaningu www.pfcc.eu
Pola namiotowe zwykle oferują miejsce do nocowania, kran z wodą i toalety, za to są najczęściej bardzo tanie. Jeśli przybyliśmy na jakieś miejsce pierwsi, to można po rozbiciu namiotu rozciągnąć linkę do prania i powiesić pieluchy tetrowe lub dziecięce ubrania – nim ktoś się obok rozbije z pewnością się zastanowi czy nie przeszkadza mu towarzystwo rodziny z dziećmi. Jeśli planujemy dłuższe wakacje na campingu przydadzą się składane krzesełka i stolik. Oczywiście można się bez nich obejść, ale komfort przygotowywania i jedzenia posiłków jest znacznie większy gdy można wygodnie posiedzieć!


Holandia – mobile home.

Wynajem namiotów i przyczep na campingu

Bardzo ciekawą opcją jest możliwość wynajmu mobile home lub namiotu na campingu. Zwykle są one bardzo wygodne do zamieszkania nawet na dłuższy czas. Przykładowo w mobile home dostaniemy domek z własnym tarasem, kuchnią (wyposażoną w talerze, sztućce etc), sypialniami, łazienką i salonem. W przypadku namiotu czekają wewnątrz wygodne łóżka oraz aneks kuchenny. Warto pamiętać, że poza sezonem można je wynająć po bardzo atrakcyjnych cenach – przykładowo mobile home z 3 sypialniami, salonem, łazienką i kuchnią przed 1 maja kosztuje 25 Euro, ale ten sam mobile home w lipcu będzie kosztować ponad 100 Euro. W Polsce dużym zainteresowaniem cieszy się oferta Eurocamp, mającej campingi w wielu atrakcyjnych miejscach w Europie (często w pobliżu parków rozrywki) www.eurocamp.pl


Mobilek niewiele różni się od normalnego domu…

Noclegi na dziko

Przed wyjazdem upewnij się jakie przepisy dotyczące biwakowania na dziko obowiązują w danym kraju. Przykładowo w Szwecji jest prawo “allemansrätten” (przyroda dla każdego), pozwalające wszędzie rozbić bezpłatnie namiot na jedną noc, pod warunkiem nie niszczenia przyrody i nie śmiecenia, natomiast w Danii za nocleg na dziko możemy dostać mandat. Pamiętaj, by zostawić miejsce w takim stanie w jakim je zastałeś. Śmieci należy zabrać ze sobą – przy okazji masz wspaniałą szanse pokazać dziecku jak trzeba w praktyce dbać o ochronę przyrody. Jeśli w miejscu biwaku nie ma toalety warto mieć ze sobą saperkę, by zakopywać konkretne dowody naszej obecności. To wyświechtany slogan, ale “żądasz czystości – zachowaj ją sam!”, naprawdę milej jest spacerować po lesie bez obaw o pozostawione przez innych “miny” i “papierzaki”.Gdyby wszyscy tak odpowiedzialnie podchodzili do sprzątania po sobie to nasze Mazury przez całe wakacje byłyby śliczne, a niestety brzegi jezior już w połowie lipca to istne “pola minowe”!


…salon i kuchnia.

 


Kryty basen na campingu w Holandii.


To nie są zwykłe parówki. To parówki pirackie!


Mój sposób na rozkładanie dwusekundowego namiotu…


…podrzucić i gotowe.


Cudowny biwak w Szwecji.


Zaraz zapłonie ognisko.

  Aktywizuj dziecko  

Włączaj dziecko w prace biwakowe: niech spróbuje wbić śledzie do namiotu, rozłoży śpiwory, pomoże przygotować kanapki. Maluch zapewne będzie czuć się bardzo dorosły (mając swoje obowiązki), a przy okazji ma świetną lekcję samodzielności. Nasi synkowie byli bardzo dumni szykując parówki po piracku (dużo keczupu!) oraz kanapki trapera (kabanos na chlebie i ogórek w garści), które znikały w ich buziach błyskawicznie!

 

  Camping  

Pytania jakie warto zadać przed przyjazdem na camping (jeśli wolicie wcześniej wszystko wiedzieć):

+ czy na danym campingu są drzewa (ważne tam gdzie są upały i dużo słońca)

+ jak wygląda plac zabaw dla dzieci?

+ jakie są inne atrakcje (świetlica, minizoo, basen)?

+ czy obok są jakieś dyskoteki?

+ rodzaj campingu? Znacznie lepszy jest reklamowany jako camping rodzinny niż młodzieżowy.

+ toalety i łazienki – czy są czyste (w przypadku campingów w Skandynawii, Holandii, itp.. odpowiedź jest prosta: są czyste)? Czy prysznice są dodatkowo płatne? Czy jest pralka i suszarka (bardzo przydatne przy dzieciach!)

+ czy jest miejsce do przygotowywania posiłków (kuchnia – jakie ma udogodnienia)?

+ jeśli jest woda – czy kąpielisko jest strzeżone, jak wygląda do niego dostęp (pomost, plaża)?

+ czy samochód może stać obok namiotu (co bardzo ułatwia życie)?

+ jaka jest cena za pobyt całej rodziny (zniżki za dzieci, ewentualne dodatkowe opłaty za samochód)?

+ Jak daleko jest podłączenie do prądu i czy jest potrzebna specjalna wtyczka do camperów (patrz: pałer czyli prund)

I na koniec dla wszystkich nocujących w namiotach: bezdeszczowych dni na biwaku!!!

Opracowała: Anna Olej-Kobus – TravelPhoto


(c) Mały Podróżnik – www.malypodroznik.pl – wszelkie prawa zastrzeżone


 

…::: powrót do menu PORADY :::

Share