CHORWACJA – Czego nie widział Marco Polo? – šokol (sokol)

 

Jak bura šokola w Ninie suszyła…
Kiedy jest się w Nin i widzi fantastyczne zabytki oraz plaże to nic dziwnego, że miasto trafiło na listę miejsc laureatów konkursu EDEN na najlepsze europejskie destynacje turystyczne!

Warto poza zabytkami zwrócić uwagę na różnie niematerialne bogactwa regionu. Płytka laguna z błotem o leczniczych właściwościach, niezwykle żyzna ziemia pozwalająca na uprawę owoców, warzyw, oliwek i znakomitych winogron to daje też okazję do sprawdzenia czy nie ma tu czegoś unikalnego kulinarnie… jest!

Šokol to taka miejscowa w uproszczeniu “szynka”… Jak ją się robi? Nie wiem! To pilnie strzeżona rodzinna tajemnica. No ale coś jednak wiemy. Najpierw musi być świetne mięso! Prowadzony od kilku lat konkurs “Šokol Fest” (šokoliada) na najlepszego šokola zaczyna się tak, że najlepsze mięso od lokalnych producentów jest przywożone pewnego dnia w styczniu i każdy, kto chce wziąć udział na najlepszy šokol podczas šokoliady losuje dwa kawałki świńskiego karczku. Jeden będzie dla nich, jeden dla publiczności festiwalu. Dzieje się to – przypomnę – pół roku przed ogłoszeniem wyników konkursu… dlaczego?

Mięso jest macerowane, m.in. w czerwonym winie stąd też różnice koloru widoczne w plastrach. Stosowane są mieszanki najróżniejszych miejscowych przypraw z ziół rosnących na łąkach i stokach pobliski gór. Jak to wszystko dozować to właśnie wielka miejscowa tajemnica.

Wiecie jak długo robi się polską szynkę? Kilka godzin i gotowe. Skoro tak, to czy podobnie postępuje się z šokolem? No nie… Po doprawieniu obwiązuje się mięsko i wiesza w miejscu, gdzie będzie go owiewała spadająca z pobliskich gór bura. Ten szalony wiatr potrafiący rozpędzić się do ponad 200 km niesie z górskich łąk mnóstwo ziołowych aromatów, które osadzają się na mięsie przez… właśnie pół roku! Tak! Šokol powstaje schnąc przez pół roku tylko dzięki wiatrowi bura!

Czy można pójść do sklepu i kupić 200 gram w cienkich plastrach? NIE! Może wkrótce już tak, ale na razie jeszcze nie. Czy da się go jednak spróbować? Tak w wybranych konobach i restauracjach. Ja próbowałem w Restauracji Sokol po lewej stronie głównej ulicy jak wchodzicie do miasta przez bramę miejską i jest pierwsze rozszerzenie ulicy. Dlaczego tam? Bo kilka razy wygrali już w šokoliadzie i mają bardzo dobrą markę nie tylko wśród turystów ale i uznanie wśród miejscowych.

Można by się spodziewać, że mięso po pół roku schnięcia będzie gumiaste lub twarde ale nie. Zwięzłe jest ale nie twarde, elastyczne ale nie gumiate. Doskonale daje się gryzć na małe kawałki i wręcz daje się rozsmarować po podniebieniu. Żyłki tłuszczu z karczku znalazły idealny balans z mięśniami obok oddając im sporo swojego tłuszczu. Genialne!

Będąc w Nin pamiętajcie o spróbowaniu šokola! Niech moc bury będzie z Wami!


Šokol podany w Restauracji Sokol w Nin


SOKOL
Restaurant & Apartments Tartaro
Nin, ul. Hrvatskoga sabora 2
tel. +385 23 264 412
www.tartaro.hr
.:. POPRZEDNI (NIN – miasto) .:. MENU .:. NASTĘPNY (Taniec Moreška) .:.
Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.

(c) Portal Małego Podróżnika

Share