NIEMCY – Quedlinburg, Thalle, Gernrode – cz.2

NIEMCY – Quedlinburg, Thalle, Gernrode (w drodze do Holandii)
część 2

Dziś zaczynamy od Gernrode i Muzeum Kolejowe. Nie mieliśmy na nie wcześniej czasu, ale dziś rano jest świetny moment na nie.

Chłopcy muszą się wybiegać zanim dostaną odgniotów na pupach od siedzenia w samochodzie. W sumie do naszego campingu w Holandii mamy kilkaset km. Te kilometry liczą się tu jednaj zupełnie inaczej niż w Polsce. Jak słyszę terapeutyczny głos naszego GPSa: Masz 350 km i dwie godziny, dwadzieścia minut do celu to sam się uśmiecham. No ale średnie po 140 km na godzinę to nic nadzwycajnego tutaj!

Wróćmy do tematu… Muzeum Kolejnictwa pewnie było ciekawe, ale wnętrza zamknięte (urok dawnego NRD). Za to na zewnątrz pełno było kolorowych… nie, nie wagonów, ale siewników, pługów, kultywatorów, kosiarek, itd… itp… Maszyny rolnicze dały super zabawę chłopcom. Później wypatrzyliśmy jeszcze dwa wagony miejscowej kolejki i była pełnia szczęścia.

Musimy wrócić na Hexenplatz nad Thale – fotografia ma swoje wymogi. Wczoraj w zachodzącym słońcu było pięknie ale dziś trzeba zrobić zdjęcia z punktów widokowych na góry a to możliwe tylko ok. południa, kiedy słońce sięga do dna skalistych dolin. Widoki genialne. Wczoraj nie było tu nikogo. Dziś kasjer parkingowy się objawił i nie dziwota bo niby to piątek przed południem a samochodów mnóstwo. Teren wielki więc w sumie żadnych tłumów nie widać. Chłopcy śpią, ale kiedy wracałem po łojeniu okolicznych skałek się zbudzili i szaleli na karuzeli. Wcześniej dali wycisk dyjabłowi i czarownicy… tej z pająkiem na pupie!

Dalej jedziemy do Wenigerode. Urocze miasto chociaż trochę nogi bolą bo roooooooozzzzzzzzciągnięte jest wzdłuż głównej ulicy. Ale piękne. Tym bardziej, że cała rzeczona ulica jest deptakiem. Widać, że jest piątek tygodnia bardziej koniec niż początek. Dużo osób szlifuje bruki kierując się w kierunku placu przed ratuszem. W dzień powszedni jest tam samotna fontanna, ale dziś kilka samochodów-sklepów oferuje mięsko, ryby, wypieki cukiernicze, a obok booogate stragany z warzywami i owocami. Co chwila ktoś firmowo odziany bierze tacę i idzie częstować miejscowych i turystów zachęcając do zakupów. Wokół rozkwitły kawiarniane ogródki i niesie się woń kawy. Cudny ciepły dzień! Wcześniej jeszcze zajrzeliśmy na stacje zobaczyć lokomotywy wciągające wagoniki na Brocken’a. Było kilku MK (miłośnik kolei) z aparatami, czujnie przyglądających się oporządzaniu parowozów.

Zrobiła się już piętnasta a my mamy do Holandii ze 450 km czas ruszać, ale co robić jak burczy w brzuchu? Szukaliśmy pizzy a trafiliśmy na “ta ta ra ta ta” McD. Trudno, chłopcy zarobią nowe zabawki a hepimila a my zaoszczędzimy czas…. no z tym oszczędzaniem… Był placyk zabaw z wieżą i rurą do zjeżdżania… ostro szaleli… Co zjazd dostawali do dzioba frytkę lub kurczaka i tak,…. powoli… Ale jak wsiedliśmy do samochodu byli tacy wymęczeni, że padli w 5 minut.

Droga przez Niemcy do granicy bez większych wrażeń tylko jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że przez ok. 70 km nie ma przed granicą z Holandią żadnej stacji benzynowej… DOBRANOC!

ZDJĘCIA:

 


Golasy w polarach!
Obiecali, że w kaloszach nie wejdą do jeziora… nie wyszło!
GERNERODE – muzeum kolejnictwa….


….i maszyn rolniczych!


Szukamy pociągu!


Jest!


THALE – Hexenplatz; u pomocnika diabła.


Czarownicy też się nie boimy.


A te to dla… dziewczynek….


Widoki na G.Harz genialne!


Na szlaku w górach….


WERNIGERODE – Prrrrr…. szalona czarownica na motorze!


Co tam czary – teraz mamy lody.


Mały Podróżnik.pl fontannie nie przepuści!


Żółwik!


A teraz Cię przewrócimy!


Ot… miejski zaułek…


Przed ratuszem mamy plastyczny plan miasta.


Obiekty podpisane również Braill’em.
Staś demonstruje, że również niewidomi mogą na planie zobaczyć gdzie są…


Ratusz – Otwórzcie się wrota!


To juz drugie lody w Wernigerode, ale miłe – w cukierni pracuje m.in. Polka!


Takie lokomotywy wciągają wagony na Brocken,a.


Znowu Baba-Jaga…..


Wernigerode….


….nadal nas zachwyca.


Epitafium z XVIw w miejscowym kościele.

.:. NIEMCY – Quedlinburg, Thalle, Gernrode cz.1 .:.
Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.

 


(c) Portal Małego Podróżnika

Share