CHORWACJA (+ Słowenia + Czechy) – dzień 1

CHORWACJA (+Słowenia + czeski Mikulov) – 2010
dzień 1

 

Dojazd z W_wy do Mikulov’a (CZECHY)

Kaszka z mleczkiem! W sumie jechaliśmy tu w marcu więc droga znana. Ruch samochodów dość niewielki i jechało się bardzo miło! Przed Skoczowem odkryliśmy stację Shell’a, gdzie można kupić wszystkie możliwe winiety na naszym kierunku jazdy. Kupujemy w “hurcie” czeską, austriacką i słoweńską. Super! Jeden problem z głowy i oszczędność czasu.

Chłopcy jak to pierwszego dnia imprezy trochę się tłuką a przede wszystkim są za głośni! Widać wpływ przedszkola i konieczność przekrzykiwania się w tłumie dzieci. Powoli to minie ale teraz każde zdanie wypowiedziane ma w założeniu przekrzyczeć przynajmniej z 10 osób… Strasznie męczące…

No i Mikulov! Jeszcze im nie odpuściło to krzyczenie! Całe miasteczko wie, że dotarliśmy na nocleg. Mikulov pewnie wiele z Was zna osobiście lub z naszej relacji z Austrii ale dla porządku przypomnienie… Urocze miasteczko położone na stokach wapiennego wzgórza. Dominantą jest zamek który wygląda wyjątkowo imponująco. Trzeba przyznać, że miasteczko pięknieje z każdym rokiem. Nawet w bocznych uliczkach dalej od ścisłej starówki domy są odnawiane i pięknie kolorowe.

Do granicy z Austrią rzut beretem, świetne miejsce do nocowania dla Polaków jadących dalej więc nie dziwi pełno restauracji, pensjonatów i hoteli… Zatrzymaliśmy się w pensjonacie Pod Św. Urbanem. Trzy minuty od rynku, pod Kozim Hradkiem skąd jest najpiękniejszy widok na miasto z dawnej baszty.

Oczywiście szlifujemy bruki, zdobywamy zamek, słuchamy muzyki na rynku i po zachodzie słońca wracamy do pensjonatu, który ma uroczą restauracyjkę. Piwo i wyprażany syr to cudowna kolacja dla nas a dla chłopców naleśniki z lodami i soczek jabłkowy…

Już się nie możemy doczekać Adriatyku… Już jutro… Dobranoc…

ZDJĘCIA:


Miś (globtroter) MakuMaka z żyrafką Pocieszką zapraszają na nową wyprawę!
Wysępili zabawki w drodze.
Mikulov Welcome!.
Tego widoku się nie zapomina.
Czas zdobyć wzgórze zamkowe.


Zamek wyrasta ze skał, które świetnie nadają się do wspinaczki.


Obchodzimy zamek zaglądając wszędzie.


Chłopcy ciekawi gdzież to koń pluje tak wodą.


Gotycka studnia – głębokość 50m.


Współczesna rzeźba – swietna do zabawy.


Widok z Koziego Hradku na zamek….


…i starówkę.


Wreszcie chwila oddechu….


…i kolacja do której zabiera się Michaś…


….a tu Staś!


Aaaaaa….Ania – zabrała statyw i zrobila jeszcze….


…..zdjęcia zmierzchowe! DOBRANOC!

.:. strona główna .:. NASTĘPNY DZIEŃ .:.
Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.

 

Share