Karpacki Szlak Domów i Ogrodów Historycznych cz. 1

Karpacki Szlak Domów i Ogrodów Historycznych
część 1
Krzysztof Kobus – wrzesień 2015

WSTĘP

We wrześniu 2015 ruszyłem na szlak na zaproszenie Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (PROT). Podkarpacie to moje rodzinne strony. Krosno, Jasło, Dukla i okolica to miejsca, które znam od małego. Widziałem jak wiele z miejsc na szlaku popadało w ruinę, teraz można cieszyć się, że odzyskały dawny blask, a nawet po adaptacjach na cele turystyczne są jeszcze piękniejsze niż w przeszłości. Karpacki Szlak Domów i Ogrodów Historycznych dla ułatwienia planowania wycieczek został podzielony na cztery części. My zobaczymy kilka obiektów ze szlaku w jego części centralnej, wschodniej i południowej. Szlak łączy historyczne siedziby od magnackich zamków po urocze dwory drobnej szlachty. To co je dziś łączy to wielka gościnność gospodarzy i nastawienie na turystę ciekawego świata, aktywnego, którego nie zadowalają tylko zabytkowe wnętrza zwiedzane w muzalnych papuciach.

ŁAŃCUT

Pierwsze obiekty na naszej trasie znajdują się w ŁAŃCUCIE. Zaczynamy od Muzeum Gorzelnictwa, które znajduje się na terenie zakładów Fabryki Wódek“Polmos Łańcut”. Wódka może się źle kojarzyć ale jest też coś takiego jak kultura picia, która szczęśliwie w naszym kraju już dawno odeszła od modelu radzieckiego. Skoro alkohol jest wpisany w historię to powinien też mieć swoje muzeum. Miejsce jest bardzo dobre bo Fabryka Wódek w Łańcucie to najstarszy producent w Polsce o ponad 250-latach tradycji. W XIX wieku za czasów Potockich produkty fabryki były znane w całej Europie, i nawet w Wiedniu był sklep firmowy. Najbardziej znane i cenione były rosolisy. Są to do dziś produkowane likiery: różany, ziołowy i kawowy. Ten ostatni niezwykle przypadł do gustu samemu cesarzowi Franciszek Józef I no i mnie również. Samo muzeum to cała historia i technologia produkcji alkoholu jako takiego, oraz skarbnica wiedzy i pamiątek z tych dwóch wieków historii. Mieści się w zabytkowym dworku na terenie czynnego zakładu więc zwiedzać można wyłącznie w grupach zorganizowanych. No i czas na pierwszy obiekt ze szlaku – Zamek w Łańcucie. Jest tak znany, że pominę go w opisie tym bardziej, że to jedyny obiekt, który nie dorósł na szlaku do współczesności i jest to muzeum muzealnictwa. Chodzi oczywiście o łamanie prawa i ustawy o muzeach przez zakaz fotografowania (jest na to odpowiedni wyrok Sądu Najwyższego). Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden z obiektów należących do muzeum, ale rzadko odwiedzanych. To łańcucka synagoga mająca jedną z najpiękniej dekorowanych bim oraz przepiękny Aron-Hakodesz. Warto również ruszyć na spacer by zobaczyć miasto, które jest lokalnym centrum handlowo-usługowym. Na placu Sobieskiego ciekawy pomnik-ławeczka braci Stanisława i Jana Cetnarskich, którzy w latach 1885-1927 byli burmistrzami Łańcuta, który im zawdzięcza poważną rozbudowę. A na rynku jest kolejny ciekawy pomnik – replika powozu.

Lancut1

Łańcut – replika powozu na rynku

Lancut2

Łańcut – pomnik-ławeczka braci Stanisława i Jana Cetnarskich

Lancut3

Łańcut – Muzeum Gorzelnictwa

Lancut4

Łańcut – Muzeum Gorzelnictwa

Lancut5

Łańcut – Muzeum Gorzelnictwa

Lancut6

Łańcut – zamek

Lancut7

Łańcut – zamkowe ogrody

Zajazd-Skansen PASTEWNIK w Przeworsku

Kolejne miejsce na trasie i nasz pierwszy nocleg to Zajazd-Skansen PASTEWNIK w Przeworsku. To miejsce gdzie zgromadzono obiekty drewnianej architektury z okolic Przeworska i przystosowano je do celów hotelarskich i gastronomii. Przy bramie zwraca uwagę karczma z XVIII wieku. Mieści się tam znakomita restauracja która w tym pięknym wnętrzu oferuje znakomite jedzenie. Dwa domy i Dwór z Krzeczowic to oferta noclegów w dawnych wnętrzach ale Pastewnik to również camping z miejscem na namioty, campery i domkami campingowymi.

Pastewnik1

Przeworsk – Zajazd-skansen PASTEWNIK (dworek z Krzeczowic)

Pastewnik2

Przeworsk – Zajazd-skansen PASTEWNIK (karczma)

“PRZEWORSKIE WINNICE”

Przeworsk, a dokładnie “PRZEWORSKIE WINNICE” to przykład jak powstaje coś niezwykłego z pasji życiowej. Właściciel winnicy – Dariusz Rosół – jeszcze niedawno pracował w branży IT,ale jednak korporacyjne życie w pewnym momencie nudzi się i trzeba postawić sobie pytanie czy o to nam w życiu chodzi… A może spełnić swoje marzenia i… założyć winnicę? Ktoś może pomyśleć: Eeeeee… wino polskie… kwach… Nic bardziej mylnego! Oczywiście jeżeli produkuje się je jak to robią w okolicach Egeru, Chorwacji czy Niemczech to i efekt jest… pyszny! Należy pamiętać, że w historii Podkarpacia widok winnic na południowych stokach był czymś normalnym. Dzięki położeniu pod Bramą Karpat był tu największy skład węgrzynów, ale również produkowano własne wina. Teraz winnice wracają na stoki, a wraz z nimi wypełnił się kolejny element podkarpackiej układanki. Opowieści Pana Darka o winnicy, winorośli i winie były tak pasjonujące, że kolację przełożyliśmy o półtorej godziny! Wina jakie powstają w “Przeworskich Winnicach” to od musującej Magdaleny przez białe, różowe i czerwone wytrawne i półwytrawne po likierową Marię. Wszystkie wina mają za nazwy imiona rodziny Pana Dariusza i tak też rodzinnie prowadzone są zbiory.

Winnica1

“Przeworskie Winnice” – winnica na Aleksandrowie

Winnica2

“Przeworskie Winnice” – suche gorące lato 2015 było znakomite dla winorośli

Winnica3

“Przeworskie Winnice”
Wina nazywane są imionami członków rodziny – Dariusz…

Winnica4

… Agnieszka.

Dzień zakończyliśmy w Zajeździe PASTEWNIK gdzie opowieściom nie było końca!


…:: Dzień następny (2) ::…

(c) Portal Małego Podróżnika

Share

Zapraszamy do naszego sklepu internetowego NAMIB.pl!