Muzeum diabła Boruty na zamku w Łęczycy

Ty diable wcielony!

Jakoś ten okrzyk w stronę szalejących dzieci jest ostatnio mniej popularny i z ambony piekłem rzadko straszą. Aniołowo się rozprzestrzeniło z witrażowymi gadżetami, a o diabłach mało kto pamięta.

No ale skąd mogła by być gloryfikacja aniołowa kiedy nie byłoby czegoś przeciwnego czyli piekła z jego przedstawicielami. Oni też się doczekali swojego muzeum. Dokładnie to diabeł Boruta i to w miejscu gdzie podobno mieszkał czyli na zamku w Łęczycy.

W erze przed meliorantami Łęczyca położona była w okolicy którą można było śmiało nazwać “Gdzie diabeł mówi dobranoc!”. Mokradła, bagna, rozlewiska, doliny wypełniające się mgłą – to wszystko budziło grozę i jednoznacznie kojarzyło się z bramą do piekła. Większość miejscowych legend i opowieści wszystkie zjawiska, które straszyły, a ówczesna wiedza nie pozwalała ich wyjaśnić tłumaczyły działalnością całego panteonu zjaw i straszydeł z diabłem Borutą na czele.

Dlaczego Boruta? Od boru czyli lasu. A skąd o nim wiemy i od kiedy? W opowieściach ludu od zawsze, w literaturze od wieku XIX. Trudno się dziwić, że skoro o Borucie się opowiadało to zaczęto próbować go przedstawiać bardziej namacalnie. Obrazy, ale przede wszystkim rzeźba ludowa to jest to co pozwala namacalnie przekonać się jak to Boruta wygląda.

A wygląd jego jest bardzo zmienny. Wszystko zależy od tego komu się pokazuje i gdzie. Może być szlachcicem, ale lepiej nie każcie mu zdejmować butów bo zamiast stopy nr 45 możecie zobaczyć solidne kopyto. W lochach może być sową, na rozlewiskach straszną rybą. Bardzo popularny jest też Boruta hmmm… robotnik budowlany inaczej!? No bo skoro jego robotą było obalanie kościołów to w muzeum zobaczycie jak wyglądał kiedy siłował się z kolegiatą w Tumie.

Ja bym go nazwał nawet “klasycznym” czyli taki pokryty czarnym futrem z widłami, rogami i kopytami… W każdym razie Boruta przyjąć może prawie każdą postać jaką sobie w danym momencie wymyśli, ale… zawsze coś go zdradza i bystre oko może go rozpoznać.

Wszystkie przykłady postaci w jakie przeistacza się nasz bohater zobaczycie na ekspozycji obejmującej prawie 500 eksponatów! Poznacie miejscowe legendy, zobaczycie diabła w różnych sytuacjach, ale zawsze będzie to osadzone w miejscowym krajobrazie czemu służy piękna scenografia. No i pamiętajcie, że Muzeum na Zamku w Łęczycy nie samym diabłem stoi ale ma wiele innych ciekawych ekspozycji! Jak chcecie pokazać diabła dziecku to tylko tam!

Czy daliśmy się diabłowi Borucie? Chyba trochę bo zwiedzanie skończyliśmy w zamkowej piwniczce przy pizzy i… wodzie mineralnej (Co za upadek! Do diabła!). Pojechaliśmy również do Tumu by znaleźć ślady diablich pazurów, które powstały kiedy to usiłował kościół obalić. Ale to już inne miejsce i historia…

Portal Małego Podróżnika poleca!

I pamiętajcie! Zobaczcie to na własne oczy!

GALERIA ZDJĘĆ:


To chyba jednak król ale znając Borutę nie wiadomo co się pod koroną chowa…


Imponująca brama zamkowa.


No i jest nasz bohater!


“Lokalny patriota” – w prawej dłoni herb Łęczycy!


Z lewej strony ciekawa…


…orkiestra!


To cosik mi się widzi becka z łokowitą.


Ćwierkający z ptaszkami.


Tak jest! Komunistów i faszystów do piekła!
Tylko gdzie ty byłeś w 1939?


Ta miła sówka na skrzyni to też Boruta.


Typowy…




Portret pana na zamku.


Dziś łaskawy jakiś…


Po zwiedzaniu warto się posilić jeszcze w murach zamkowych!

Muzeum w Łęczycy

ul. Zamkowa 1
99-100 Łęczyca

 

www.zamek.leczyca.info.pl
(na ww stronie wszystkie informacje nt. zwiedzania)

Zobaczcie na własne oczy!
KONIECZNIE!
(c) Portal Małego Podróżnika
Share