Złote Ferie w Złotym Stoku cz.5

Złote Ferie w Złotym Stoku

Złoto zamienimy na czarne złoto i poznamy kogoś szczęśliwego na ruinach… 

NOWA RUDA

Z Nową Rudą mamy problem… Znowu nie pojechaliśmy do miasta. To jest tak, najpierw zachwyca się człowiek widokiem jaki widzi jadąc od Kłodzka kiedy pęka ziemia i z tego pęknięcia wyrasta miasto. Kiedy zjedzie się na dół to droga daje wybór w lewo do miasta lub w prawo do kopalni… Jedziemy do kopalni i kiedy z niej wychodzimy to… jest już tak późno, że nie jedziemy do miasta. Wstyd się przyznać ale znowu nam się nie udało, no ale w takim razie trzeba będzie wrócić i pojechać najpierw w lewo…

Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie
Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie

Skręt w Obozową i po chwili wózek kopalniany z plakatem wskazuje nam, że to tu. Chyba byliśmy tu ostatni raz jak jeszcze Stasia nie było na świecie. Czas więc najwyższy na odwiedziny. Mamy jeszcze chwilę do otwarcia sztolni więc pozostajemy na powierzchni. Dokładnie w budynku dawnej dyspozytorni gdzie jest kilka ekspozycji Muzeum Górnictwa oraz różne wystawy czasowe. My trafiliśmy na budowle z klocków LEGO oraz na liczącą chyba kilkaset sztuk  kolekcję modeli samochodów.

Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie
Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie

Ledwie obejrzeliśmy te dwie wystawy i czas na zebranie grupy, dopasowanie hełmów (BHP musi być!) i wychodzimy na zewnątrz. Dookoła przemysłowy krajobraz, jakieś maszyny o niewiadomym dla nas przeznaczeniu no i pierwszy obiekt przy którym się zatrzymujemy czyli wieża wyciągowa. Dziś już nie działa ale za to jak pięknie się wpisuje w krajobraz! Raptem kilkadziesiąt metrów i mamy potężne wrota prowadzące w głąb góry. A to nie zjedziemy setki metrów pod ziemię??? Nie zjedziemy i dzięki temu również małe dzieci będą mogły zobaczyć jak wygląda praca górników. A nie zjedziemy bo nie musimy. Węgiel tu zaczynał się pojawiać bardzo płytko i dlatego już w wieku XV działały pierwsze kopalnie.

Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie
Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie

My jesteśmy w dawnej kopalni Ruben czyli Nowa Ruda Piast. Tu właśnie w powstałej z XVIII wieku kopalni eksploatacja była głównie sztolniami w XIX wieku wybudowano szyb. Mimo świetnej jakości węgla łatwo nie było. Okazało się, że następują tu najgwałtowniejsze wyrzuty gazów i skał. Górnicy mieli …. sekundy (ile opowie Wam przewodnik) by założyć aparaty ucieczkowe. Nie obawiajcie się to działo się od 250 metra i niżej… ale pamiętajcie, że jesteście w naprawdę niezwykłej kopalni. Tylko na polu Piast gdzie jesteśmy było…. 35 km wyrobisk! Ostatni węgiel został wywieziony na powierzchnię w dniu 15 września 1994 roku.

Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie
Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie

Trasa turystyczna ma kilkaset metrów i na jej  trasie poznacie właściwie wszystko co wiąże się z pracą górników. Przede wszystkim jak zabezpieczano wyrobiska i dlaczego nie stosowano jednej metody. Poznacie metody pozyskiwania węgla, zobaczycie jak pracuje górniczy kombajn, spotkacie Skarbnika i … Na powierzchnię wrócicie prawdziwą górniczą kolejką, która woziła węgiel i górników a teraz wozi turystów!

Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie
Turystyczna Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie

Jeszcze nie opisałem części muzealnej w dyspozytorni. Tam w gablotach zobaczycie mnóstwo drobniejszego wyposażenie oraz wiele pamiątek związanych z kulturą górniczą. Zobaczycie też prawdziwe skarby sprzed milionów lat…. to znajdowane w pokładach węgla skamieniałości. Koniecznie posilcie się w karczmie i skorzystajcie z z sezonowych atrakcji: jazdy konnej lub poszukiwania skarbów na hałdzie.

Fotokast:

I nasza rada… jak będziecie wybierać hełmy to… nie bierzcie żółtych… 😉

Dyrekcja kopalni - ZAPRASZA!
Dyrekcja kopalni – ZAPRASZA!

Pan na ruinach

Pan na ruinach… chyba trochę beznadziejny tytuł i dziś częściowo nieprawdziwy bo powinien brzmieć bardziej “Pan na odbudowie”. No w każdym razie spotkamy człowieka, który to co w gruz się obróci to On to na powrót postawi… Chociaż tych ruin to chyba mu brakuje bo jak już jeden pałac stanął o własnych siłach to… kupił kolejne ruiny!

Ścibórz – Pałac Heymanna i co wynikło ze zgubienia się na wycieczce

Co jest najpiękniejsze na podróżniczych szlakach? Spotkania z ludźmi! A jeszcze jak ktoś ma taką energię i pozytywne spojrzenie na świat jak Krzysztof Erm to tylko należy dziękować losowi i Eli Szumskiej, że się spotkaliśmy. Spotykamy się w Ściborzu, wsi sięgającej historią 1300 roku. Stoimy przed pałacem z roku 1668 wybudowanym dla Jana Henryka Heymanna von Rosenthal, prałata wrocławskiego, kustosza kościoła św. Jakuba w Nysie, zarządcy Księstwa Nyskiego.

Pałac Heymanna w Ściborzu podczas pierwszej świetności (druga już za chwilę)
Pałac Heymanna w Ściborzu podczas pierwszej świetności (druga już za chwilę)

Losy pałacu toczyły się jak w historii bywa znaczone kolejnymi zmianami właścicieli i dzierżawców aż po rok 1930 kiedy powstawał zbiornik Otmuchowski, który spowodował rozparcelowanie i zmianę w ściborskich dobrach. Pałac znalazł się jakby na półwyspie otoczony kanałem ulgi.

Pałac Heymanna w Ściborzu - w trakcie odbudowy
Pałac Heymanna w Ściborzu – w trakcie odbudowy

Po wojnie wprowadziło się tu…. MSW. Zarządzano metodami komuny tj. mając w… wiecie gdzie… jakiekolwiek przepisy związane z ochroną obiektów zabytkowych… zniszczone stropy, obramienia okienne z XVII wieku…. dramat. A wydawało by się, że jak komuna się wprowadzi to będzie pięknie bo jak dla siebie to o obiekt zadba… niestety…

Pałac Heymanna w Ściborzu - pierwsze odrestaurowane wnętrza
Pałac Heymanna w Ściborzu – pierwsze odrestaurowane wnętrza
Pałac Heymanna w Ściborzu - na zdjęciu trzymanym w dłoni to wnętrze kiedy Krzysztof Erm kupił pałac
Pałac Heymanna w Ściborzu – na zdjęciu trzymanym w dłoni to wnętrze kiedy Krzysztof Erm kupił pałac
Pałac Heymanna w Ściborzu
Pałac Heymanna w Ściborzu

Kiedy pałac zaczął w ramach przejęcia przez kolejne instytucje od niechcianego mienia popadać w runę zabłądził tu wracając bocznymi drogami obecny właściciel Krzysztof Erm. No cóż… miłość od pierwszego wejrzenia i to taka trwała, która zaowocowała kupieniem pałacu i jego odbudową. Po 10 latach mógł się przeprowadzić do pałacu. Nie będę Gospodarzowi odbierał przyjemności opowiedzenia Wam o historii tego miejsca i okolicy bo gawędziarz to przedni i wiedza historyczna ogromna. Możecie skorzystać z oferty noclegu bo miejsce jest niezwykłe i są tu pokoje gościnne (zobacz na: http://www.heymann.pl).

Pałac Heymanna w Ściborzu
Pałac Heymanna w Ściborzu

A Pan na ruinach? Przecież pałac w restauracji, ale stoi… No tak ale jak ktoś ma fantazję, wizję, nieprzebrane pokłady energii to kiedy już coś nie przypomina kupki gruzu to… trzeba o nowe ruiny zadbać! No i Krzysztof Erm zadbał…

Dobra rycerskie Lisie Kąty

…kupując wymienione w tytule dobra.

Dobra Rycerskie Lisie Kąty w czasach świetności
Dobra Rycerskie Lisie Kąty w czasach świetności…
Dobra Rycerskie Lisie Kąty
Dobra Rycerskie Lisie Kąty… dziś… Wyszabrowane doszczętnie… Ale…

Sama wieś Lisie Kąty znana w zapiskach historycznych była już w XIII wieku. Natomiast sam dwór powstał ok. 1600 roku w stylu renesansowym. Jak widać na zdjęciach bryła jest niezwykła, świadcząca o licznych prze- i dobudowach, ale też jest całkiem spore prawdopodobieństwo, że przy dokładnym badaniu podczas odbudowy sporo ciekawostek historycznych zostanie odkrytych.

Dobra Rycerskie Lisie Kąty - zwieńczenie baszty
Dobra Rycerskie Lisie Kąty – zwieńczenie baszty

Od 2 pol XVII wieku jedna rodzina ma Lisie Kąty. Wtedy to zapisano iż właścicielem jest burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej – Adalbert Fryderyk Hantke. Po nim dziedziczyli synowie aż po ostatniego z rodu Aleksandra Karola Teodora Wilhelma (ur. 1815). A jak już nastąpił wiek XIX to i neogotycka przebudowa podczas której ówczesnemu właścicielowi fantazji nie brakowało stąd tak jakby bryła zamku z bajki się objawiła. Po wojnie klasyka czyli PGR szabruje i przekształca dwór w ruinę aż całkiem do niedawna. W najlepszym stanie są budynki gospodarcze, a układ boksów na bydło może być niezwykłą inspiracją do adaptacji na różne cele.

Dobra Rycerskie Lisie Kąty
Dobra Rycerskie Lisie Kąty

A wiecie co jest najlepsze? Miesiąc czasu nie minął, a już to miejsce się zmieniło. Prace porządkowe i ratunkowe zabezpieczanie dachów trwają. Niestety  dziwna ostatnio polityka MKiDN, który postanowił remontować plebanie (tak wynika ze spisu przyznanych dotacji) spowodowała, że właśnie wtedy, kiedy najbardziej są potrzebne pieniądze, by nie mieć qpki gruzu zamiast budynków,  to ich nie przyznają…

Cóż wierzmy w wielką energię Krzysztofa Erma, który mimo różnych przeszkód nie traci wiary i energii. Razem z grupą najlepszych bo miejscowych patriotów i miłośników historii na pewno postawi Lisie Kąty. Już się nie mogę doczekać kiedy zajedziemy tam zobaczyć postęp prac i może coś nam do roboty tez znajdzie…


W kolejnym odcinku:
* Ruchem konika szachowego po okolicy

W poprzednim odcinku:

*Bystrzyca Kłodzka (Muz. Filumenistyczne),  Obronne kościoły Kotliny Kłodzkiej (Żelazno, Krosnowice, Stary Wielisław)

Strony WWW odwiedzonych miejsc:


 

W klawiaturę literki wstukuje: Krzysztof Kobus

Ania poprawia byki, a Michał i Staś nieustająco inspirują…


(c) Portal Małego Podróżnika

 

 

Share