SZWECJA – Cudowna podróż – BLOG dzień 6

SZWECJA Varning Barn baner

Wyprawa do SZWECJI – Cudowna podróż – czerwiec 2011
BLOG dzień 6

Astrid Lindgren World – 24 VII 2011.

Dziś dotarliśmy do Vimmerby. Znajduje się tu Astrid Lindgren World. Jeden z największych parków rozrywki w Szwecji. Park niezwykły bo pozbawiony tandetnego plastiku i znanych z każdego odpustu zabaw i zabawek. Nie znajdziesz tu koszmarkowatych dmuchańców i rozklekotanych karuzeli.

Park jest oparty na ok. 60 postaciach z książek Astrid i powstały tu miejsca z kart jej powieści. Mamy Bullerbyn, Kathult, ulicę i Las Mattsa. Oczywiście mamy również willę Pippi. Sama Astrid Lindgren konsultowała za życia kolejne atrakcje i park ten chociaż służy zabawie jest też hołdem dla jej twórczości. Vimmerby to jej rodzinne miasto. Jutro odwiedzimy jej dom rodzinny.

Już wjazd na parking budzi respekt i szacunek dla organizacji. Setki samochodów, a żadnego korka. Każdy kierowany jest na konkretne miejsce. Szybko i sprawnie. Kiedy przyjechaliśmy parking był wypełniony w 1/3 kiedy wypakowaliśmy rzeczy i ruszyliśmy do kas samochodów było już dwa razy tyle. Podstawowym obowiązkiem rodzica przed wejściem na teren parku jest zaobrączkowanie dziecka. I nie chodzi tu o dostęp do atrakcji ale o wpisanie na opasce nr telefonu do rodziców w razie zgubienia się dziecka.

Każdy przy wejściu dostaje przewodnik po parku i godzinowy planer co i gdzie się dzieje. A ma gdzie się dziać! Ponad 10 hektarów gdzie wśród zieleni, stawów i potoków pokrywały się miejsca wykreowane na kartach powieści. Miejsca te służą zabawie ale również odgrywaniu przedstawień. Mamy aż 10 scen (!), na których pojawiają się bohaterowie od Pippi przez Emila do Matts’a.

Przedstawienia są na całkiem niezłym poziomie. To nie są jakieś ble…ble…ble… robione przez “artystów” z jakimi mamy okazję się spotykać na co dzień w przedszkolach, szkołach i domach kultury ale kreowane z rozmachem profesjonalne przestawienia mające super scenografię. Aby nie być gołosłownym wystarczy zaprosić was na przestawienie do Fortu Mata o spotkaniu Pippi z piratami nie wspomnę. A język przedstawień? Szwedzki. No i…??? No i nic. Naszym dzieciom przedstawienia bardzo się podobały ponieważ znały je po polsku więc kojarzyły sceny, ale scen u Matsa nie znały, a bardzo im się podobało dzięki ekspresyjnemu i bogatemu aktorstwu i scenografii (kiedy otwierają się mury zamku na widowni jest długie: aaaaaaaaaaaaa!!! – przed chwilą się tam bawiliśmy i nic nie wiedzieliśmy o ruchomych murach). Oczywiście Pippi i piraci to klasyka, którą musicie zobaczyć!

Nas zauroczył brak tego straszliwego plastiku i kiczu jaki jest w różnych …lejlandach oraz to jak można zrobić wspaniałe miejsce do zabawy oparte wyłącznie na własnej literaturze, która na dodatek opiera się w 100% na tym co ma się we własnym kraju! Genialne i niezwykłe miejsce. Nie daliśmy rady obejść całości i odwiedzić wszystkich miejsc. Tak naprawdę wymaga to przynajmniej dwóch dni. Wychodziliśmy zresztą z założenia, że jak się dzieci świetnie bawią to nie ma co ich szarpać z miejsca na miejsce. Staraliśmy się aby te przejścia były w momencie chwilowego nasycenia się danym miejscem.

Nie ma co się rozpisywać więcej o samym parku, ideę mam nadzieję i nasze odczucia już poznaliście. Wszystkie detale możecie poznać z ich strony. My rekomendujemy odwiedzenie tego miejsca i to cały dzień! Weźcie kosz piknikowy, pożyczcie na miejscu wózeczek do wożenia rzeczy i/lub zmęczonych dzieci i spędźcie tu wspaniały czas. Zdjęcia…

Uwaga! Miejsca podpisuje w wersji angielskiej (zgodnie z przewodnikiem) i polskiej.

 
Dlaczego książki dla dzieci mają być małe?!


Jedna z 10 scen – Karlson’s Roof (Karlson z Dachu).



Z drugiej strony jest Simon Small’s House
czyli Dom Nils Paluszka (Nils Karlsson Pyssling).


Poczujcie się jak to jest być…


…krasnoludkiem w waszym domu.


Możecie również poczuć się…


…jak małe dziecko w świecie dorosłych.


Z dachu Karlsona prowadzi szereg zjeżdżalni.


Tiny, tiny town to inaczej Vimmerby.


Mamy tutaj odtworzoną…


…..starówkę miasta…


….np. rynek.


Są pełne towarów wystawy sklepowe.


Są również sceny z opowiadań.
Tu Pippi przyszła po 18 kg karmelków!





Obok willi Villekulla (Willa Śmiesznotka) na koniu Pippi.


O Pippi! A nie to mama! Co za podobieństwo!


Villekulla Cottage (Willa Śmiesznotka).
Dom Pippi Longstocking (Pippi Pończoszanka).


I na tarasie (ważny element przedstawień) my.


Chłopcy zwiedzają…


…dom Pippi – podoba im się.


Hoppe – Tossa czyli statek Podfruwajka kapitana Pończochy.


Portowe tawerny.


Idziemy do nowego miejsca….


…z pomocą przychodzą nam tratwy.


Tym razem bawimy się w Matt’s Fort.


Mroczne wnętrza pełne…


…ciekawego wyposażenia.


Tu zbóje ostrzą noże i miecze.


W lochach.


Ale oto nagle Matt’s Fort zmienia się…


…w scenę dla licznej grupy aktorów.


Niewiele rozumiemy ale bawimy się świetnie i…


…jeszcze panoramka, a już musimy wracać do domu Pippi!


Zaczyna się spektakl z udziałem samej Pippi.


Jest Pippi i Annika.


I cała trójka razem: Annika, Pippi i Tommy.


Pippi wchodzi na pokład Podfruwajki.
Z prawej Kapitan Pończocha.


I…


…odpływa – koniec jednego z epizodów!


Chłopcy młócą wafelki i nie mogą się napatrzyć bo…


…Pippi wraca!


I nadpływają Piraci!



Schodzą na ląd, więzią Kapitana Pończochę, ale się dzieje!


Ukryta Pippi wpada na pokład opuszczonego statku i…


Zdobywa go ale radość była krótka…


…piraci pojmali Annikę i Tommiego.


Oczywiście wszystko kończy się dobrze bo Pippi…


…pokonuje piratów, uwalnia przyjaciół.


Liczna publiczność się cieszy i…


…wielki finał!


Cała Pippi – do zobaczenia!


Po spektaklu czas na aktywność ruchową.


Bullerbyn.


Chłopcy mają swoje zabawy…


…a dziewczynki swoje.


Little Troublemaker Street (Ulica Awanturników)…


…i cukiernia Pana Larsona…


…oraz jej wnętrze.


Ulica Awanturników to dawna Garncarska ale teraz…


….mieszka tam trójka urwisów!


Cherry Tree Village.


Mała Pippi.


W Matt’s Forest.


Kathult – ddzieci sprawdzają czy daje się przejść
po desce z budynku do budynku.


Katthult cd… – tym razem sceny…


…z Emila ze Smalandii.


Jest Emil…


…i jego siostra Ida.



Wróciliśmy pod siedzibę Karlsona z Dachu.


Drogę zagrodziła nam… opona – prosta i skuteczna zabawka.


Zjeżdżalnie z dachu Karlsona.


Stasio potrafił przelecieć i z dwa metry po wybiciu z progu.


Tym razem większe budowle to Troublemaker Street.
Tu mamy sklepy, restauracje, pocztę, biura itd…


Dzieci nam padają ze zmęczenia – czas na nocleg.
Jeszcze tylko wizyta w sklepie z pamiątkami i tak!!!
Tu jest największe nagromadzenie Pippi w Szwecji… 😉


 NASTĘPNY DZIEŃ (7), POPRZEDNI DZIEŃ (5)strona główna

Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.


(c) Portal Małego Podróżnika

 

Share