Europa z Eurocampem (Włochy, Francja) – tydzień 3 – FRANCJA, – Annecy

Europa z Eurocampem (Włochy, Francja)
Tydzień 3 – FRANCJA, Sabaudia – 2014

Annecy – miasto, jezioro i okolice oraz Safari Tent

 Naszą bazą jest Annecy. Niedaleko Genewy, nad jeziorem o tej samej nazwie. Pomimo, że nasze główne zainteresowania to Chamonix tu jest dobre miejsce na bazę wypadową. Kiedy pogoda uziemia to w Chamonix jest trudniej o atrakcje rodzinne. Zdecydowanie jest tam mniej przestrzeni do życia. Dzięki świetnym drogom nie ma problemu z szybkim dojazdem z Annecy w dowolne miejsce w okolicy.

Pierwszy raz mieszkamy w namiocie typu Safari. To taki namiot jaki powinien stać gdzieś z widokiem na Serengeti. My mamy widok na Alpy i też jest pięknie. Namiotu wszyscy nam i Eurocampowi zazdroszczą. Odróżnia się tak bardzo od reszty standardowych produktów pod nazwą “namiot”. Na drewnianym podeście mamy wielką konstrukcję z bardzo stylowym wyposażeniem. Kute, żelazne łóżka w dwóch sypialniach (ścianki działowe można dowolnie ustawiać i mieć np. jedną dużą sypialnię). W salonie kuchnia, lodówka i… kominek! Kominek bardzo nam się przydał kiedy z Alp spłynęło zimne, nocne powietrze. Kominek jest elektryczny, ale wrażenie bardzo miłe. Mamy wielki stół z drewnianymi krzesłami – wszystko z egzotycznego drewna. Generalne wrażenie: jest stylowo i pięknie. To co jeszcze w tym namiocie urzeka to przestrzeń. Spotkanie w 10 osób? No problem mister!

Jezioro otoczone górami jest przepiękne. Ma 18 km długości, jest mekką uprawiających sporty wodne. Jest na nim regularna żegluga i można je opłynąć statkiem wycieczkowym. Żegluga ma tu długie tradycje o czym się przekonamy zwiedzając muzemu na zamku. Od zachodu można przejechać wzdłuż jeziora drogą D1508 – to ta szybsza droga do Annecy. Ciekawsza widokowo D909A przez Angon, Talloires wschodnim brzegiem. Biegnie tuż nad wodą i mija stylowe mini miasteczka lub raczej wioski. Wszystko wymuskane, zadbane. Wzrok przyciągają postawione na wzgórzach chateaux. Dwa spektakularne: Château de Menthon-Saint-Bernard jakby zawieszony nad miasteczkiem i Château Ruphy dla odmiany wybudowany na malutkim półwyspie w Duingt.

Oprócz zabytków wokół jeziora jest dużo miejsc ciekawych przyrodniczo. Niektóre są piękne na małą skalę jak Cascade d’Angon inne z rozmachem stworzyła przyroda jak przełomy Gorges du Fier gdzie idzie się przez kanion pomostami na spienioną rzeką. No i wreszcie Annecy – alpejska Wenecja! Miasto o bardzo starej historii o czym może świadczyć chociażby zamek z XII wieku. Ale to czego już nie zobaczymy ale możemy poznać z badań archeologów stawia Annecy na pierwszym miejscu w kategorii najdawniej zamieszkałego miejsca w Północnych Alpach – najstarsze znaleziska datowane są na 3100-2500 rok p.n.e.! Nowe Annecy to właśnie wiek XII kiedy wybudowano fortyfikacje zwieńczone zamkiem. Najbardziej znane stało się chyba w XVI wieku kiedy stało się bastionem kontrreformacji i walczyło z protestancką Genewą. To tu wyprowadziło się biskupstwo katolickie zmuszone opuścić Genewę. W początku XVII wieku biskupem był tu Św. Franciszek Salezy i tu też jest pochowany.

Nie ma co się rozpisywać o historii pospacerujmy po mieście. Ponieważ lubiliśmy przyjeżdżać od Talloires nasza droga przebiegała obok plaży i przystani żeglarskiej. Warto zatrzymać się kiedy widać kolorowe żagle i młodzież na brzegu. Mamy tu sekcje żeglarską dla maluchów, dla zaawansowanych, kajakarzy, windsurferów. Kolorowo, gwarnie aż chce się powiedzieć by stare mury poczekały, a na razie pożeglujmy!

Właściwe zwiedzanie trzeba zacząć od znalezienia miejsca do parkowania. Jest to dość proste ponieważ tych parkingów jest całkiem sporo. Jak nie tuż przy przystani statków to 100 metrów dalej mamy kolejny parking. Warto zacząć zwiedzanie właśnie od ujścia rzeki Le Thiou do jeziora. Tu mamy uroczy mostek zakochanych na Canal du Vasse, główny most drogowy nad rzeką gdzie obok jest port statków i idąc w górę rzeki wchodzimy w starówkę, która nazywana jest Alpejską Wenecją. Nic dziwnego bo urocze, kolorowe kamieniczki, kościoły, zamek odbijają się w wodzie. Setki kawiarnianych stolików, pełno kwitnących kwiatów to od razu spacerowicza wprowadza w świetny nastrój.

Z zabytków poza kamienicami są trzy obiekty, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę. Pierwszy to katedra Saint-François-de-Sales gdzie jest pochowany Św. Franciszek Salezy. Drugi to Palais de l’Ile, ciężka kamienna budowla będąca rezydencją właścicieli Annecy i wybudowana na wyspie na środku rzeki w wieku XII, a zamieszkała do 1865 – obecnie muzeum. No i gwóźdź programu! Zamek! Trochę się trzeba spocić podchodząc stromą Rampe du Château ale widok bramy wynagradza trud i obiecuje wiele po wnętrzu. A mamy tam co zwiedzać bo to teraz centrum sztuki, muzeum historii miasta i jeziora i panorama miasta…

Kiedy przejdziemy długi i wąski dziedziniec to zatrzyma nas niski mur dzięki czemu mamy wspaniały widok na miasto u naszych stóp. Mozaika dachów, scenki rozgrywające na malutkich kamiennych, ukwieconych podwórkach z udziałem ludzi i kotów na to wszystko możemy dłuuuuugo się pogapić. Ale jak mamy mniej czasu to po obowiązkowych zdjęciach chodźmy do muzeum. W piwnicy czyli jakby pod powierzchnią wody w jeziorze mamy liczne akwaria z rybami, które żyją w Le Lac d’Annecy. Wyżej historia wszystkiego co wiąże się z życiem ludzi w tym miejscu. Bardzo ciekawa z wieloma eksponatami, makietami, dawnymi zdjęciami…

Pełni wrażeń wracamy pobłądzić po tej alpejskiej Wenecji. Obowiązkowe lody, zakupy przy wyjeździe i dzień minął. Planowaliśmy wypad do miasta na 2-3 godziny, spędziliśmy prawie cały dzień i nie żałujemy!

ZDJĘCIA:

…..::::: SAFARI TENT :::::…..


To nasz Safari Tent.


Czyż nie jest stylowy?! Jak pospolicie wyglądają przy nim zwykłe namioty…


A wewnątrz stalowe, kute łóżka i mebelki z egzotycznego drewna.


Zrobiliśmy sobie małą…


…szulernię… ale z makao, a nie pokerem… :-)


Scrable? Obecne!


Marzenka przygotowuje się do jutrzejszych wyzwań…


O tym że jesteśmy w górach przypomina nam pogoda.


Co drugi dzień mamy deszczyk…


….albo grad…


…z oberwaniem chmury. W namiocie na ma nawet kropelki!


Ale kiedy chmury podnoszą się powyżej drzew to…


…korzystamy z basenu z podgrzewaną wodą…


A że nikogo poza nami nie ma możemy robić konkurs skoków niezwykłych!


Po powrocie do Safari Tent’u uruchamiamy kominek.


Jest nadzieja że jutro będzie pogoda.


…..::::: Jezioro ANNECY i wioski na brzegu :::::…..


To że wysoko nad Chamonix są zwały chmur to nie znaczy, że czas stracony…


Nad jeziorem i w Annecy mamy słoneczko.


Do Annecy dojeżdżamy przez urocze wioski.



Podziwiamy chateaux, czyli zamki lub w tym wydaniu zameczki…


Glajty są wszędzie.


I już jesteśmy w centrum szkolenia młodzieży i na plaży w Annecy.


Mama kaczka uczy kaczęta pływać…


…podobnie jak instruktorzy uczą młodych adeptów żeglarstwa…


…którym kibicują wielbicielki…



Jeden z wycieczkowców zawija do portu.


…..::::: ANNECY :::::…..


Czas więc przez liczne przystanie dojść za most drogowy w obręb starówki.


Cóż to chłopcy obserwują?


Może kościół Saint-François-de-Sales (Św. Franciszka Salezego).


Jak się ma takie widoki…


…to skojarzenie z Wenecją jest oczywiste!


Z lewej Palais de l’Ile. Wygląda jak okręt wojenny, a nie pałac.


Malowniczymi zaułkami dochodzimy w okolice…


….zamku, który postanawiamy zdobyć.


Brama wejściowa.


Dziedziniec wygląda jak fragment starówki.


Najpierw przyciągnął nas…


…wspaniały widok na miasto.


Później odwiedzamy muzeum. Zaskoczeniem była piwnica zamkowa z akwariami.


Możemy podziwiać ryby żyjące w jeziorze.


Przystojniak!


Dafnia! Albo rozwielitka jak kto woli – tylko “trochę” powiększona.


Historia Annecy jest odkrywana również przez podwodnych archeologów.


Chłopców zafascynowały szkielety węża, żaby,…


…i ryby.


Największe uznanie Michała i Stasia budzą zawsze interaktywne tablice.


Takimi plakatami zachęcała do rejsów Kompania Żeglarska.


Czas opuścić zamek…


…i stromą ulicą “Rampa Zamkowa” zejść do miasta.


A tu pokusy!


Spojrzenie do wnętrza sklepu powoduje, że zaczynamy się ślinić…


Lodów sobie nie odmówimy!


I dalej…


…dalej, zaułkami przez liczne mosty…


…powoli wracamy. Jakie wrażenia z Annecy? Pięknie! Jest tu pięknie!


NASTĘPNY WPIS: ALPY FRANCUSKIE – Brevent …::… strona główna wyprawy …::… POPRZEDNI WPIS: Annecy

Zobacz również 


EUROCAMP


Camping Les Fontaines


Długo w nocy stuka w klawisze: Krzysztof; poprawia: Ania;
inspirują jak zwykle niezawodni Michaś i Staś.


(c) Portal Małego Podróżnika

 

Share