Pętla Żuławska (tydzień na barce) – Tczew – Gdańska Głowa – Rybina – 2

DZIEŃ 2
Tczew – Gdańska Głowa – Rybina

Dziś z Tczewa zrobiliśmy drugą część etapu wiślanego. Poranek typu “lazurek” – Słońce! Daj żyć! Upał się zrobił! Wisła od tej wczoraj różni się tym, że odzyskała “lustro”, Wiaterku nie ma więc chmurki się pięknie odbijają w wodzie. Pierwszy etap wiślany był trudny ponieważ dzięki wiatrowi nie było łatwo czytać rzekę. Niski stan wody oznacza, że są miejsca gdzie łachy piasku są 10 cm pod powierzchnią wody.  Jak ktoś nie patrzy na znaki żeglugowe to mógłby się wpakować na mieliznę. Dziś płynie się luksusowo!

Tczew - marina, słynne mosty i lazurek!
Tczew – marina, słynne mosty i lazurek!

Ania poszła rano na rynek zobaczyć jak wygląda w porannym słoneczku i kupić trochę drobiazgów, a ja przygotowałem nasz sprzęt fotograficzny i barkę do odpłyniecia. Bardzo miła marina przygotowana do chyba największej amplitudy stanów wody na całym szlaku Wisły. Stoimy z 7 metrów poniżej głównego budynku. No ale kiedy “W Miedoni przybyło 5 metrów” to pomosty wędruję 5 metrów wyżej i nie ma problemu.

W marinie byliśmy… sami! To dobrze dla nas ale chyba niezbyt dobrze dla szlaku i utrzymania infrastruktury. No ale niestety podobno wiele osób zrezygnowało całkiem z czarterów lub tylko płynięcia Wisłą z powodu komunikatów o niskim stanie wody. Dla wyjaśnienia: komunikaty Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej są wydawane dla ŻEGLUGI PROFESJONALNEJ, a nie turystycznej. Szlaki żeglowne na takiej Wiśle to szlaki by pchacz z barką przepłynął. Z reguły nie dotyczą żeglugi turystycznej!

Śniadanie na rzece i "Robinsonada"...
Śniadanie na rzece i “Robinsonada”…

Jeżeli jest komunikat: Szlak Wisły Biała Góra – Tczew zamknięty z powodu niskiego stanu wody – to nie znaczy, że nie można płynąć! Można! I właśnie wtedy jest najfajniej dla turystycznego pływania! Metr wody spokojnie wystarczy, a na odcinku Pętli Żuławskiej nie ma takiej możliwości by rzeka w nurcie miała mniej niż metr głębokości!

I co najważniejsze! Przy niskim stanie wody dla turystyki jest NAJLEPIEJ! Przede wszystkim nie płyniecie pędzącą burą wodą między brzegami trawiastymi. Płyniecie lejzi-lejzi i co chwila kuszą Was zatoczki za ostrogami gdzie można spokojnie przybijać do piaszczystych łach. Kiedy jedna burta tuli się do piasku i pozwala na łatwe zejście to z drugiej burty macie minimum 2 metry wody. Nie ma problemu, że utkniecie na długo [do jesiennych deszczy…. 😉 ]…

Wisłą przy niskim stanie wody pływa się naprawdę super! Zrobimy Wam ściągawkę z locji Wiślanej natomiast wymagający bardziej jest odcinek Biała Góra – Tczew, Kiedy mijacie mosty w Tczewie to już macie prostą rzekę gdzie praktycznie można płynąć środkiem i nie patrzeć na echosondę – wody wystarczy! Jedynym trudnym miejscem jest Kiezmark i pogłębiarka wysysająca piasek z Wisły ciągnąca na LEWY brzeg rury na pływakach. Pogłębiarka kiedy płynęliśmy nie była odpowiednio oznakowana i z której strony ją mijać trzeba było samemu wydedukować. Ponieważ żwirownia jest na lewym brzegu więc pogłębiarkę mijacie z prawej nawet kiedy jak w naszym przypadku jest wąsko.

Kiezmark (brzmi to tak góralsko Kieżmark!) to most z charakterystyczną “zwężką” z pali stalowych ale nie martwcie się szerokości wystarczy! Zaraz za mostem po prawej widać coś kamiennego od nurtu jakby tam slip był potężny ale to ochrona prawej strony wejścia do śluzy Gdańska Głowa. Śluza podobna do Białej Góry z wrotami przeciw powodziowymi. Wysoka woda jest wrogiem turystyki na Wiśle ponieważ może być tak, że muszą być zamknięte wrota powodziowe i… śluza nie działa. Najdłużej zamknięta była… 2 (dwa) miesiące. Pamiętajcie, że śluza i gospodarze czyli Śluzowi są informacją jak wygląda szlak dalej!

Koniec drugiego etapu wiślanego - po minięciu pogłębiarki i mostu mamy wejscie do Gdańskiej Głowy!
Koniec drugiego etapu wiślanego – po minięciu pogłębiarki i mostu mamy wejscie do Gdańskiej Głowy!

Po śluzie Gdańska Głowa znajdujemy się na Szkarprawie. Czujemy się jakbyśmy płynęli przez ogródki działkowe. Kto przylega z daczą, domem do rzeki to ma ambicję by trawa była jak na polu golfowym. Nie płyniemy daleko bo postój mamy przy moście zwodzonym w Drewnicy. Przed (z naszej strony) i za mostem mamy pomosty zrobione w ramach projektu “Pętla Żuławska”. Okazuje się, że mieścimy się pod mostem ale po drugiej stronie są jachty czekające na przepłynięcie więc wracamy i cumujemy przed mostem.

Gdańska Głowa - Drewnica...
Gdańska Głowa – Drewnica i Żuławki…

Czas na odwiedzenie qltowej restauracji dla wodniaków w Drewnicy (lewy brzeg) – SZKARPAWIANKA – to nie tylko restauracja. Tu jak masz problem ze sprzętem to po prostu spytaj się, a pewnie pomoc otrzymasz. No ale tak właśnie tworzy się legendę miejsca. Daleko chodzić z przystani nie trzeba – może z 80 metrów – z tarasu super widok na most.  To co koniecznie trzeba tu zamówić to pierogi ręcznie lepione przez żonę właściciela. Tawerna stworzona po przerwie w działaniu dawnej knajpki i są wielkie plany wobec niej! Pozostaje pyszne menu, ale dojdzie nowy wystrój i atrakcje. Uwaga! Jak jesteście w kilka jachtów możecie zamówić sobie na wieczór miejsce na ognisko i zaprowiantowanie. Dostaniecie kiełbasę, chleb i ogórki! Polecamy Wam bo fajne miejsce i mili ludzie więc MUSI trwać. Możecie też tu spotkać Pana Śluzowego z Gdańskiej Głowy, który przy piwku po służbie opowiada śluzowe opowieści.

Pamiętajcie, że na PRAWYM brzegu są Żuławki z zabytkowymi domami, a w Drewnicy na LEWYM jest ok. 800 od mostu jeden z ostatnich wiatraków na Żuławach (ten bliżej mostu był GENIALNY W SWOJEJ ARCHITEKTURZE –  postawiony na budynku,  a  spłonął bo ktoś pozwolił by firemka działająca obok niego  magazynowała w nim gąbki i inne łatwopalne materiały. Co ciekawe  właścicielem wtedy wiatraka był chyba Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, któremu nawet się nie czknęło by wiatrak odbudować,  no i nie mamy najpiękniejszego wiatraka za Żuławach! Co do wiatraków to zastanawia ich niszczenie. Przecież w takiej Holandii to symbol i dobro narodowe podobnie na Żuławach to powinien i jest w logo symbol tylko…. wiatraków już nie ma… Po dokładnym zwiedzeniu obu wsi (rowery się przydają) płyniemy dalej.

 

Płyniemy do Rybiny...
Płyniemy do Rybiny…

Nawet się zastanawialiśmy, czy nie przenocować gdzieś przy brzegu w zatoczce ale… Przed nami Rybina! Miejsce niezwykłe! To takie miejsce na Pętli Żuławskiej, że bardziej qltowego trudno sobie wymyśleć! DWA mosty zwodzone, MOST OBROTOWY kolejki wąskotorowej – to one przyprawiają miłośników techniki o szybkie bicie serca. Wodniacy mają poza ww emocjami rozgałęzienie szlaków wodnych – w lewo Wisła Królewiecka, w prawo Szkarpawa. Tu wybierzemy czy chcemy przepłynąć pod niebieskim mostem (Wisła K.) czy pod żółtym (Szkarpawa).

 

Pętla Żuławska - marina w Rybinie
Pętla Żuławska – marina w Rybinie

 

Ale… na razie cumujemy do pięknej mariny w Rybinie i spędzimy tu noc. Nie ma boiska do piłki nożnej ale jest do siatki więc chłopcy biorą piłkę i robią sobie trening. My klarujemy barkę ale po chwili bierzemy się do dokumentowanie miejsca. Robią zdjęcia dronem i… Ania zauważa, że most na trasie kolejki wąskotorowej został obrócony więc powinien jechać pociąg. Pakuję drona i pędzę opłotkami na łąkę (zalaną) by zrobić zdjęcia jak pociąg pokonuje Żuławy!

Rybina! Qltowe miejsce na Pętli Żuławskiej!
Rybina! Qltowe miejsce na Pętli Żuławskiej!

Czekam i…. nic. Niby obsługa mostu jest ale rodzinka z maluszkami robi sobie zdjęcia i wygląda jakby pociąg był xxx km dalej ale… Idzie pracownik od mostu i prosi turystów by przeszli na stacyjkę lub koło dyspozytorni. Ma za zadanie sprawdzenie zwrotnic  na stacji Rybina. I wiecie co… wreszcie słyszę TUUU… Gdzieś niedaleko pociąg mijał drogę i dał sygnał UWAGA!

Wreszcie nadszedł magiczny moment kiedy słyszałem  już stukot kół. Moja podtopiona łąka była z 5 metrów niżej i była pierwszym miejscem gdzie był szerszy widok na nasyp torów, wcześniej pociąg w Rybinie jedzie tunelem zieleni. Wreszcie jest! Robię zdjęcia aparatem i podrywam drona. Nie szaleję z pilotażem – chcę by dokładnie było widać nie sam pociąg na zbliżeniu, ale wąskotorówkę w perspektywie krajobrazu Żuław. Cudny widok!

Noc w Rybinie spokojna i spędzona na zgrywaniu zdjęć… Mamy klucz od toalety mariny więc myjemy ząbki i… DOBRANOC!


CZYM PŁYWAMY NA PĘTLI ŻUŁAWSKIEJ

lub

POWRÓT DO MENU: PĘTLA ŻUŁAWSKA


Wstukał w klawiaturę: Krzysztof Kobus, sprawdzała: Ania

Inspirują jak zawsze Michał i Staś! 


(c) Portal Małego Podróżnika

Share