Z WIELOKULTUROWYM NURTEM BUGU – cz. 9 – Nadbużańskie klimaty

WIELOKULTUROWY NURT BUGU
Nadbużańskie klimaty – cz. 9

Nad Bugiem czyli rzeka i jej klimmaty…

Choć Bug awansował do roli granicy Unii Europejskiej to praktycznie niewiele się tu zmieniło poza częstszymi patrolami Straży Granicznej co też jest dobre bo nikt nie robi na brzegu głośnych imprez i nie demoluje krajobrazu. Szczęśliwie żadne zasieki nie szpecą krajobrazu, a dni zaczynają się tu śpiewem ptaków i złotymi mgłami nad łąkami. Nawet dwudniowy wyjazd w te okolice pozwoli odpocząć i zapomnieć o całym świecie.
I love Bug! We love Bug! You will love Bug!… Albo już się zakochałeś! You love Bug!
Na pozostawionym bez ingerencji człowieka terenie do dziś zachowały się unikatowe nadbużańskie łąki będące domem dla wielu ptaków oraz pierwotnej roślinności. Z licznych lesistych skarp można podziwiać wspaniałe widoki leniwie meandrującego Bugu. Rzeka tworzy widowiskowe zakola, zaś jej dolina rozciąga się od kilku do kilkunastu kilometrów.
Nadbużańskie łąki
Brzegi rzeki porastają łęgi wierzbowe, stare dęby i sosny. Wiosną miłośnicy botaniki naliczą tutaj aż 760 gatunków roślin, zaś ornitologów zachwyci 141 gatunków ptaków. Wiele z nich to rzadkie lub ginące okazy. Trzeba mieć prawdziwe szczęście by ujrzeć orlika, puchacza lub bociana czarnego. Za to zwykłego bociana można spotkać właściwie w każdej mijanej wsi lub też na okolicznych łąkach.
Kajaki! To jest to!
Świetnym pomysłem jest poznawanie Bugu z kajaka. Można wybrać się na spływ dwugodzinny, można na całodzienną eskapadę lub kilkudniową przygodę. Przy czym każdy odcinek Bugu ma swe urokliwe zakątki, a że trasa wiedzie między lasami i łąkami, stąd piękne krajobrazy gwarantowane.
Zgrabna jedyneczka dla solistów… 🙂
Rusza spływ!
I płyną!
Dron? Samolot? Balon? NIE! To widok ze skarpy w okolicy Serpelic!
Kajaki można pożyczyć m.in. w Sławatyczach od znawcy tych terenów Pana Marka Pomietło ( http://kajaki.nadbugiem.pl). Zna on rzekę jak mało kto i jest pionierem pływania i organizowania spływów na odcinku sławatyckim gdzie startuje się w miejscowościach od  Włodawy po Gnojno. Pan Marek to skarbnica wiedzy o regionie (wiemy bo sami korzystaliśmy) i warto posłuchać jego rad, szczególnie wtedy, gdy pierwszy raz spływacie na tym odcinku.
Jeżeli jesteście rowerami i prom już nie pływa to może tradycyjna pychówka przewiezie Was na drugi brzeg!
W zależności od tego jaki odcinek rzeki chcecie przepłynąć tam dostarczone będą kajaki no i wy zostaniecie  dowiezieni, a później odebrani, więc można zaplanować sobie wyprawę zarówno w okolicy Włodawy jak i Janowa Podlaskiego. Jest też możliwość łączenia rajdu rowerowego ze spływem!
Z brzegu często tego nie zobaczycie, ale są szlakowskazy dla kajakarzy!
Zwłaszcza, że na rowerzystów czekają doskonale oznakowane drogi szlaku GreenVelo wiodące malowniczymi wioskami i miasteczkami. Po drodze znajdziemy MORy czyli miejsca odpoczynku rowerzystów, idealne na krótką przerwę w podróży. Janów Podlaski kojarzy się z końmi i dla miłośników jazdy konne nie tylko tam znajdzie wiele stajni gdzie można te wspaniałe krajobrazy podziwiać z siodła.
Trawa z kropelkami rosy o świecie smakuje najlepiej!
Jest jeszcze jedna atrakcja, która wymaga pewnego wyrzeczenia… trzeba wstać przed świtem! Tą atrakcją jest wschód słońca na nadbużańskich łąkach! Jeżeli nocą spadnie temperatura o świcie będziecie mieli wspaniałe mgły. Może na początku będziecie się czuć nieswojo ale kiedy pierwsze promienie słońca rozzłocą mgiełki i podświetlą samotne drzewa widok będzie wart niewyspania się!
Nadbużański świt!
Biało-czerwone słupy graniczne przypominają który brzeg to Polska…
Kajaki na Bugu w okolicy Jabłecznej.
Wkrótce będzie zachód słońca…
Wodowskaz w Krzyczewie koło cerkwi.
Promy mają urok – nawet takie małe! Prom w Mielniku.
Nad Bug warto się wybrać o każdej porze roku: jesienią na grzyby, zimą na narty biegowe, wiosną na spacery… My z pewnością wrócimy tu jeszcze nie raz!
Uwaga praktyczna!
Ponieważ Bug jest rzeką graniczną UE warto i należy swój pobyt nad nim zgłosić w placówce Straży Granicznej (patrz rozdział BUG PRAKTYCZNIE). Nie będziecie musieli tracić czasu na spisywanie danych przez funkcjonariuszy SG. To nie boli, a pomaga i Wam i pełniącym służbę, możecie takiego zgłoszenia dokonać też z kwatery przez internet. Jeżeli będziecie mieć spływ organizowany np. przez Pana Marka z kajaki.nadbugiem.pl to jesteście zgłaszani do SG przez organizatora. Pamiętajcie by poruszając się wzdłuż wschodniej granicy mieć przy sobie zawsze dokument tożsamości! I jeszcze jedna uwaga! Za żadne skarby nie stawiajcie stopy na nie polskim brzegu!!! To przestępstwo nielegalnego przekroczenia granicy i kłopot później nie tylko dla Was (nawet nie wiecie jak często jesteście obserwowani!) ale i dla organizujących turystykę w regionach przygranicznych!

Pratulin i Kostomłoty << STRONA GŁÓWNA >> Janów Podlaski

Anka, Krzyś, Michał i Staś Kobusowie


(c) Portal Małego Podróżnika

Share