ALGIERIA. Tuaregowie. Muzyczna podróż z Torre.pl – TADRART

ALGIERIA. Tuaregowie. Muzyczna podróż z Torre.pl
TADRART– 2017

TADRART

Tadrart to skalna twierdza na południe od Djanet przy trójstyku granic Algierii, Libii i Nigru. Do wnętrza wjechać można tylko dwoma kanionami. Oba chronią posterunki wojskowe i bez zgody do wnętrza się nie wjedzie. Nasi Tuaregowie to najlepsza ekipa jeżdżąca tutaj od lat i zrobimy z nimi coś niezwykłego, czegoś czego 99.99% grup nie robi – przejedziemy cały Tadrart!

ALGIERIA, Tadrart – widok z wycieczki przed lanczem – widzicie nasz obóz?

A co takiego niezwykłego jest w przejechaniu całości od jednego do drugiego wjazdu? Otóż Tadrart jest podzielony barierą wydm. Można je pokonać tylko w jedną stronę ponieważ chcąc pojechać od tej najczęściej zwiedzanej części stajemy pod kilkudziesięciometrowej wysokości ścianą piachu na którą ledwie się wchodzi, a o wjechaniu nie ma mowy.

ALGIERIA, Tadrart – czasem trudno uwierzyć, że miedzy tymi skałami da się przejechać!

Z drugiej strony też łatwo nie jest. Wydmy zmieniają swój kształt, piasek raz jest twardy, ubity przez wiatr, raz sypki i stanowi pułapkę. Znajomość terenu przez naszych przewodników jest niezwykła. Podczas jazdy po piaskach ani razu żaden z 5 samochodów się nie zakopał!

Atrakcje Tadrartu 

Największą atrakcją jest sama pustynia! Krajobrazy są absolutnie niezwykłe! Każdy kto wyobrażając sobie Saharę jako setki kilometrów piaszczystych wydm musi zweryfikować swoje wyobrażenie. Sahara w większości to pustynia kamienista. Baszty i grzbiety skalne tworzące niezwykły labirynt są oczywiście obsypane czerwonym piaskiem, w który te skały się rozsypują ale też dzięki temu możemy poruszać się ze sporą szybkością. Oczywiście są też kamienne płaskowyże gdzie jedzie się po skałach ale to raczej mniejszość z liczby przebytych kilometrów.

ALGIERIA, Tadrart – …

Kiedyś tu pustyni nie było i to kiedyś to nie cofanie się do permu ale raptem 5000 lat p.n.e. Poza skomplikowanymi badaniami naukowymi (analiza pyłów itp…) wystarczy popatrzeć na naskalne malunki lub ryty wykonane przez dawnych mieszkańców. Tu była sawanna, żyły zwierzęta znane z zielonej części Afryki. Stąd tematem są żyrafy, słonie, antylopy, sceny polowań ale i krowy hodowane przez tych, którzy nie byli nomadami. Odrywanie tych dzieł sztuki naskalnej sprzed tysięcy lat to też jedna z największych atrakcji tego wyjazdu.

Kolejną atrakcja są krótkie wycieczki czy to przed lunchem, czy rano kiedy jest zwijany obóz czy też na zachód słońca. Są też takie atrakcje w ciągu dnia kiedy warto wspiąć się np. na wydmę z której jest zapierający oddech widok.

Ruszamy z Djanet

Kiedy my byliśmy zajęci na Sebeibie nasi Tuaregowie pracowali by przygotować wszystko na kilkudniowy wyjazd na Saharę. Pięć samochodów, my i Sahara.

Wyjeżdżamy z Djanet, a dokładnie z Ifri gdzie mieszkamy i praktycznie po kilkuset metrach mamy pierwsze rondo. Kierujemy się w lewo i mamy ostatnie ślady cywilizacji w postaci jednostki wojskowej. Za nią z prawej mamy piaszczyste przestrzenie z niewielkimi skałami, za to z lewej wielki płaskowyż Tassili na razie niedostępny dla turystów, a podobno przepiękny.

ALGIERIA – W drodze do Tadrart – przy tej tablicy prawie każdy robi sobie zdjęcie… my też…

Zatrzymujemy się na lunch w zwężeniu doliny tu przed przełęczą. Jest jeszcze wcześnie ale tajemnica się szybko wyjaśnia. To ostatnie duże akacje i ostatni cień przed Tadrartem ponieważ dalej nie ma nawet skał dających cień.

ALGIERIA – W drodze do Tadrart – ostatni cień – trzeba go wykorzystać…

Trochę się wspinam przy krawędzi płaskowyżu szukając “życia”, ale upał straszny więc wszystko co żyje i ma rozsądek (ja jak widać nie mam) pochowało się do nor i pod kamienie.
Jedynie kilka małych jaszczurek nic sobie z upału nie robi, ale szybkie są jak błyskawica więc jak zrobiłem dwa trafione z ostrością zdjęcia to dałem sobie spokój. Jeszcze zdjęcia naszego biwaku z góry i widzę, że lanczyk gotowy, wracam, jemy i jedziemy.

Za przełęczą faktycznie znika roślinność. Są jeszcze niewielkie akacje, ale teren opanowany przez pasące się wielbłądy co oznacza sporo sprzątania gdybyśmy chcieli zatrzymać się tu pod rachityczną akacją normalnie opanowana przez wielbłądy. To pierwsze ładnie pozujące wielbłądy na tym wyjeździe więc stajemy fotografować je chyba ze trzy razy…

Pojawia się teren płaski i drogowcy. Ciągną asfalt dalej, ale idzie im podobnie jak naszym… powoli… bardzo powoli… Zresztą po co nam asfalt. Nasze Toyoty cieszą się na offroad. Zjeżdżamy z asfaltu i jedziemy przez teren niekiedy poprzecinany śladami samochodów. Atrakcją płaskie fragmenty  pokryte łupkami. Jakby ktoś porozkładał płytki ceramiczne, tyle że potłuczone.

ALGIERIA – W drodze do Tadrart
ALGIERIA – W drodze do Tadrart

Jeszcze czuć niedawną burzę piaskową. Powietrze trochę mętne od pyłu, wieje. Krajobraz robi się depresyjny tak, że jeszcze chwila, a same otworzą się stare rany. No ale kilka miejsc pięknych widokowo, szczególnie jak mamy w kadrze jeden z naszych samochodów by pokazać skalę.

ALGIERIA – W drodze do Tadrart
ALGIERIA – W drodze do Tadrart

Coraz bliżej do skalnej twierdzy Tadrartu. Wąski wąwóz to jedno z dwóch możliwych do sforsowania wejść do wnętrza. Te jest mniej znane i rzadko uczęszczane. Tylko najlepsi przewodnicy i ekipy nim wjeżdżają by pokonać później kilkudziesięciometrowej wysokości barierę wydm dzielącą Tadrart. Inni wjeżdżają drugim, bardziej popularnym wjazdem i również nim opuszczają Tadrart. My będziemy mieć niezwykłą przyjemność przejechania całego labiryntu skalnego.

Wejścia broni posterunek wojskowy. Wzbudzamy taką sensację, że chyba wszyscy żołnierze przyszli nas obejrzeć. Dowódca przegląda listę uczestników i sprawdza wszystkie zezwolenia. Hasło Polacy działa bardzo dobrze. Kiedyś budowaliśmy w Algierii zakłady przemysłowe i Polacy są nadal mile pamiętani. Wszystko OK i możemy ruszać.

Wiatr się wzmaga, nie widać słońca. Cała nadzieja w ekipie, że znajdzie ciekawe i osłonięte miejsce na nocleg. No i znaleźli! Najpierw trzeba było wjechać kilkadziesiąt metrów w górę po wydmie schodzącej od skalnej ściany. Na koniec okazało się, że między ścianą skalną, a wydmą jest wypłaszczenie chronione szczytem wydmy. Nasz biwak staje w narożniku utworzonym przez dwie skaliste góry z osłoną wydmy… bajka!

ALGIERIA, Tadrart – nasz pierwszy nocleg

Teraz szybkie rozstawienie obozu. Mohammed szybko ocenia sytuację, ustawia trzy samochody jako osłonę “salonu”. Teraz wbijane są w piasek stalowe pręty na których zawisa parawan. Najczęściej w kształcie prostokąta bez jednego długiego boku ale jak trzeba to zostawia się wąskie wejście i nawet jak miecie piaskiem da się wytrzymać. Środek salonu wyłożony jest dywanami na których ułożono materace i stoi duży stół. Pojawiają się przekąski i picie, a wkrótce jedzenie, któremu poświęcę oddzielny opis bo to coś absolutnie niesamowitego!

ALGIERIA, Tadrart – pierwszy biwak…

Czujemy ostatnie trzy dni w kościach więc dziś wcześniej spać, tym bardziej, że wiatr i piasek nie dają za wygraną.

ALGIERIA, Tadrart – DOBRANOC!

Dni kolejne

Słoneczko! Przejrzyste powietrze! Tak wita nas Tadrart pierwszego pełnego “roboczego” dnia.  Artur po śniadaniu zabiera grupę na przebieżkę, a my z Anią fotografujemy i filmujemy w obozie i pierwsze zjazdy z wysokiej wydmy ku dolinie. Przez kolejne dni pogoda super więc koniecznie zobaczcie nie tylko zdjęcia ale koniecznie też filmy!

ALGIERIA, Tadrart – ruszamy!

Żyjemy jak dawni nomadzi. Dzień zaczyna się od śniadania z obowiązkową kawą. Na śniadanie głównie mamy bagietkę z pomidorkami, cebulą i sardynką. Po śniadaniu czas zwijać obóz. Ponieważ nasze namioty i bagaże jeszcze przed śniadaniem są gotowe do załadowania to pozostawiamy je w jednym miejscu i Artur prowadzi na poranną wycieczkę. To bardzo dobrze robi przed siedzeniem w samochodzie przez większą cześć dnia. Obóz jest wtedy zwijany, samochody ładowane i zabezpieczane plandekami i karawana rusza. Trzeba znaleźć tych co poszli pieszo…

ALGIERIA, Tadrart – łuki skalne to jedna z atrakcji krajobrazowych. Są ich dziesiątki ale jest kilka wybitnych!
Łuki Tamezguina.
ALGIERIA, Tadrart – łuki Tamezguina.
ALGIERIA, Tadrart – piękne łuki i podobno anonimowe. Może nazwać Torre.pl Arch?

Później mamy już jazdę do lunch-time i kolejne atrakcje. Lanczyk przygotowywany jest z reguły w jakimś ciekawym miejscu, gdzie można zrobić dodatkowe aktywności indywidualnie lub w grupie. Te aktywności to oczywiście kolejne ciekawe rzeczy do obejrzenia na krótkich wycieczkach. Po lanczu obowiązkowa sjesta. Wiele osób śpi inne jak ja zajmują się eksploracją okolicy z aparatami fotograficznymi.

ALGIERIA, Tadrart – …

Druga cześć dnia to znowu jazda by na godzinkę przed zachodem słońca znaleźć się na biwaku. Tu po sprawdzeniu terenu i wybraniu konkretnego miejsca trzy samochodu są ustawiane w literę U, a wnętrze jest wygradzane stylowym parawanem chroniącym przed piaskiem niesionym przez wiatr. Większa część przestrzeni jest wykładana dywanami i dookoła rozkładane są materace. Na środku stół na którym będzie kolacja.

ALGIERIA, Tadrart – kolejne piękne miejsce na nocleg. Tin Merzouga.

Kiedy powstaje część wspólna uczestnicy rozstawiają swoje namioty. Tu widać dwie tendencje. Pierwsza to szukam miejsca pięknego widokowo, a druga byle bliżej samochodów by się nie nanosić rzeczy…

ALGIERIA, Tadrart – …

Kolejne dni podobne do siebie w organizacji ale każdy miał swoje NAJ! A to forsowanie bariery wydm dzielących Tadrart, a to wspinaczka na wybitną górę z której są dookolne widoki, a to źródło ukryte w krótkim kanionie, a to wspinaczka na wydmy, najciekawsze przykłady sztuki naskalnej,… Właściwie gdyby nie noce to byłby to jeden niezwykły, wspaniały dzień.

ALGIERIA, Tadrart – Circle
ALGIERIA, Tadrart – Moula n Naga
ALGIERIA, Tadrart – Moula n Naga – nasz biwak
ALGIERIA, Tadrart – Moula n Naga

Sztuka naskalna

Park Narodowy Tassili n Ajjer jest na liście UNESCO nie tylko z powodu unikatowych krajobrazów ale również dlatego, że jest skarbnicą dawnej sztuki i jednocześnie świadkiem nie tak dawnej zielonej przeszłości Sahary, gdy była tu sawanna i pasły się zwierzęta jak dziś w Kenii czy Tanzanii.

ALGIERIA, Tadrart – wiele rytów lub malunków jest tak schowanych, że bez wiedzy gdzie dokładnie są
nie ma szansy ich odnaleźć .

Naukowcy spierają się oczywiście o datowanie najstarszych dzieł ale jako pewnik podaje się 10000 lat p.n.e. Ponieważ zmiany na Saharze zaczęły być bardzo szybkie i dynamiczne więc też dość szybko zaczęła zmieniać się sztuka naskalna. Można wyróżnić pięć podstawowych okresów powstawania tych dzieł (przy czym daty okresów często się nakładały):

  • okres dużych zwierząt do 6000 p.n.e. – mamy tu przede wszystkim ryty przestawiające największe zwierzęta Afryki – słonie, żyrafy, hipopotamy, nosorożce,… Ludzie są tu zawsze przedstawiani jako mali w porównaniu do zwierząt
  • okres okrągłych głów lub olbrzymów od ok. 9000 do 6000 p.n.e. – malunki postaci ludzkich pokazywanych z profilu i nierealnie unoszących się w powietrzu również są to przedstawienia ludzi często większe niż normalny wzrost człowieka, a dziwne postacie nazywane były też jako portrety Marsjan.
  • okres pasterski od ok. 7000 do 3000 p.n.e. – tu mamy całe sceny związane z życiem pasterzy. Niezwykłe bogactwo tematów od życia obozowego przez rodzina, polowania i przedstawienia zwierząt ale już tych udomowionych jak krowy, kozy, itp…
  • okres koni i wojowników libijskich – od 3200 do ok. 1000 p.n.e. Postacie wojowników na koniach, kobiet w sukniach,… Jest nawet wojownik w rydwanie!
  • okres wielbłąda – do ok. 1000 p.n.e. – Widać wpływ pustynnienia Sahary na sztukę. Pojawiają się wielbłądy, które stały się dominującym zwierzęciem na tych terenach.

 

ALGIERIA, Tadrart – ryty i malunki naskalne

No dobrze… czas na więcej zdjęć i filmów…

FILMY:

TADRART cz.1 – dojazd z Djanet i pierwszy dzień

TADRART cz.2 – dni kolejne


I JESZCZE KILKA ZDJĘĆ:

ALGIERIA, Tadrart – …
ALGIERIA, Tadrart – …
ALGIERIA, Tadrart – …
ALGIERIA, Tadrart – jeden z często oglądanych rytów skalnych
ALGIERIA, Tadrart – wkrótce pożegnamy ten piękny region… czas na nowe wyzwania!

O mieście Djanet   lub   Powrót do menu wyprawy


(c) Portal Małego Podróżnika

Share