Wędrówki po Polsce – Termy Uniejów i okolice cz.2

U Indian – SOLCA MAŁA

Kto nie chciałby chłopcem będąc zostać indianinem mknącym po prerii, mieszkającym w tipi, strzelającym z łuku lub rzucającym tomahawkiem…
A dziewczęta nie chciałyby naśladować dzielnej i powabnej Pokahontas?

TAK! Ale jesteśmy w Uniejowie i czy muszą być to tylko nieziszczalne marzenia? NIE! Wystarczy, że dojedziemy w pół godziny do Solcy Małej… Na dojeździe kierują nas drogowskazy “wioska indiańska Tatanka”. Blade twarze inaczej by nie dotarły. To nie to co prawdziwi indianie którzy trafiliby bez żadnych oznaczeń kierując się na zapach ogniska w tipi.

Kiedy wyjeżdżamy zza zakrętu widzimy naprawdę wioskę indiańską jak z Wielkiej Prerii. Tipi duże i małe, a na dodatek coś co nazywa się “ziemianka”. Obiekt dla nas zdumiewający bo ziemianka kojarzy nam się z mała ciasną norą na ziemniaki, a tu mamy tak naprawdę wielki obiekt. Najłatwiej wyobrazić sobie tę ziemianką mieszczanom krakowskim bo to taki kopiec (w Krakowie usypali ich wiele) ścięty na płask z dziurą do dna w środku i wykopanym tunelem wejściowym… (opis może niefachowy, ale obrazowy)

W tej dziurze jest miejsce na ognisko, a dookoła już wewnątrz kopca po wielkim kręgu ustawione są ławy. Z jednej strony można siedzieć przy ogniu, a z drugiej dookoła jest muzeum gromadzące wiele różnych przedmiotów związanych z życiem, pracą i walką oraz wierzeniami indian. Ta “ziemianka” tak naprawdę jest niezwykle ciekawym pawilonem muzealnym. Indianie podobne też budowali, a ta dodatkowo musiała być zgodna z polskim prawem budowlanym!

Wioska prowadzona jest przez entuzjastów i propagatorów kultury indiańskiej. Jeżeli chcecie faktycznie dowiedzieć się wiele o życiu indian to jest to świetne miejsce. Dzięki licznym tipi i ziemiance wizyta nawet przy nieciekawej pogodzie będzie atrakcyjna! Jeżeli opowieści o życiu na prerii zachęciły was do spróbowania go to… nie ma problemu! Niektóre tipi służą jako hhmmmm… może nie agro… ale indianoturystyka.

Można spędzić noc w tipi przy płonącym ognisku! Jest ciepło, nastrojowo. Dzieci są zachwycone a u dorosłych odżywają w pamięci przeczytane opowieści Karola Maya. Nasza dziecięca gromadka marzy o tym i na pewno tu wrócimy!

Zdjęcia:


Zwiedzamy wioskę indiańską!


Kobieca ciekawość…


Buzia pomalowana idziemy…


…do ziemianki zwiedzić muzeum.


Autentyczne stroje indiańskie.


Poznajemy życie w tipi.



Nie może zabraknąć strzelania z łuku.


Wcześniej: cz. 1 relacji – Uniejów  …:::::…  Dalej: cz. 3 relacji – niezwykłe ZOO w Borysewie


(c) Portal Małego Podróżnika

Share