Majowe Podlasie

Majówki ostatnio jeżeli nie mamy zaplanowanego dłuższego wyjazdu stwierdziliśmy, że najlepiej spędzać… w domu. Puste miasto, cisza spokój, czas na porządki wiosenne. No ale ciągłe bombardowanie przez media informacjami o masowych wyjazdach sprawia pewien niepokój. No i kiedy zadzwonili znajomi, że są na majówce w domku niedaleko Czarnej Wsi Kościelnej to nie było wyboru i wymówek. Jedziemy się przewietrzyć.

PODLASIE – Rzeka Czarna

Ponieważ obok płynie rzeka Czarna to postanowiłem spenetrować jej rozlewiska. A są imponujące. Rzeczka taka niby nic, ale pokonanie jej w wielu miejscach wymagałoby zastosowania sporej ilości sprzętu i jeszcze na dodatek przypomnienia sobie wszystkiego ze Szkoły Przetrwania. No więc do akcji został wyznaczony… dron. Dzięki niemu zajrzeliśmy w niedostępne miejsca.

PODLASIE – Rzeka Czarna

Tuż przed naszym wyjazdem zobaczyłem informację w którą nie uwierzyłem… spłonęła Tatarska Jurta… Miejsce tak niezwykle ważne dla Tatarskiego Szlaku i Podlasie. Miejsce, które powstało dzięki ciężkiej pracy i niespożytej energii Dżenetty i jej rodziny. Więcej napisaliśmy o tym strasznym wydarzeniu tutaj, tam też informacje jak można pomóc. Pamiętajcie tylko by NIE OMIJAĆ Tatarskiej Jurty! Bo nadal karmi i przyjmuje gości. Jak przed laty w wielkim namiocie ale działa! Przyjeżdżajcie skosztować tej cudownej kuchni, którą zachwycało się tak wielu z Księciem Karolem na czele. Kupując jakieś danie przyczyniacie się do odbudowy Jurty, a jeżeli chcecie pomóc jeszcze więcej to przeczytajcie nasz wpis o Tatarskiej Jurcie!

Tatarska Jurta 2 maja 2018…  

Sąsiadem Tatarskiej Jurty jest Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich. Jest tam małe muzeum, które warto odwiedzić.

Kruszyniany – Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich
Kruszyniany – Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich
Kruszyniany – Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich

Pamiętajcie również o odwiedzeniu meczetu i mizaru (cmentarza).

Kruszyniany – Prawie vis-a-vis meczetu jest Tatarska Jurta
Kruszyniany – jeden z pięknych drewnianych domów

Oczywiście odwiedzamy również Bohoniki, drugi tatarski ośrodek na Podlasiu. Działa tu Dom Pielgrzyma, który zaprasza do kawiarenki.

Bohoniki na Tatarskim Szlaku

Teraz o innych miejscach odwiedzony przez nas. Kopna Góra nie przyciągnęła nas kolejką wąskotorową bo ta niestety nie jeździ.

Kopna Góra – tory kolejki wąskotorowej

Ale Kopna Góra to piękne arboretum, a na wiosnę jest najlepszy czas na jego zwiedzanie! Arboretum to zbiór roślin częściowo zasadzonych przez człowieka, ale teraz możemy też zobaczyć bogactwo roślin dzięki całym kwietnym kobiercom. Kiedy te kwiaty przekwitną pewnie przestaniemy zauważać niewielkie często roślinki, ale teraz to ich czas!

Kopna Góra – Arboretum im. Powstańców 1863 roku

W arboretum znajduje się ponad 500 gatunków roślin rosnących na Podlasiu. Najlepiej zwiedzać arboretum idąc za porywem serca odczytując oznaczenia na skrzyżowaniach ścieżek, bo czyż można się oprzeć zobaczeniu kwitnących rododendronów albo przekonać się w jak wielu formach może zaprezentować nam się popularny jałowiec… No ale dziś najbardziej kuszą kwiaty wiosenne.

Kopna Góra – Arboretum im. Powstańców 1863 roku
Czy skrzyp skrzypi?

Jest tak pięknie i ciepło, że nawet pobocza leśnych dróg zmieniły się w mini ogrody botaniczne… Po drodze mijamy Wierzchlesie. Widok na wieś otworzył nam się z niewielkiego wzniesienia i był tak zachęcający, że postanowiliśmy popatrzeć na Wierzchlesie z lotu ptaka.

Wierzchlesie

Drogą okólną niepozorną znaleźliśmy się w Supraślu. Tu odezwał się głód. Pojechaliśmy do “Łukaszówki” na potrawę, która u mnie spełnia funkcję dania głównego, przystawki i deseru. W Łukaszówce jest z cudnym sosem z pieczarkami. Pycha!

Babka ziemniaczana

W “Łukaszówce” wznieśli się na wyżyny kulinarne to i my posileni wznieśliśmy się by popatrzeć na Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa. Pamiętajcie, że znajduje się tam piękne Muzeum Ikon o którym pisaliśmy tutaj.

SUPRAŚL – Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa

Nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności obejrzenia monastyru z góry.

Tego dnia jeszcze odwiedziliśmy sanktuarium w Sokółce.

SOKÓŁKA – Kościół pw. Św. Antoniego Padewskiego
Wiosna, Wiosna, Wiosna Ach to Ty!

Ciekawy zwyczaj podpatrzony u przyjaciół, którym sąsiedzi zrobili niespodziankę. Ognisko w pniu! Musi być spróchniały, wydrążony środek, w który wrzuca się szczapy i otwór na dole do rozpalenia i zrobienia “cugu”… Działa super, a jak wygląda! Macie stary pieniek, nie tnijcie go, użyjcie w całości!

Palenie pnia!

Czas na spacer po lesie. Leśne drogi zaprowadzą nas do miejsca bitwy pod Ogółami. 8 lipca 1945 miała tu miejsce bitwa, w której przeciwko zgrupowaniu partyzanckiemu „Piotrków” (180 partyzantów) wystąpiło ponad 400 żołnierzy LWP i UB z artylerią i samolotem. Mimo zaskoczenia partyzanci wycofali się prawie bez strat (zginęło dwóch) jak na tak liczną bitwę. Stracili kuchnię polową i ziemianki, ale odbili aresztowanych i wzięli jeńców. Po stronie komunistycznej zginęło trzech  żołnierzy w tym 2 oficerów. Pomnik jest w środku lasu i chyba byliśmy jedynymi, którzy 3 maja przyszli tu by zapalić znicze.

Przy pomniku upamiętniającym poległych partyzantów w bitwie pod Ogółami

Będąc na Podlasiu w okolicy Białegostoku nie można nie odwiedzić Tykocina. To miasto przyciąga jak magnes. Cieszyć się należy, że jest coraz ładniejsze, jest coraz więcej knajpek no i pyszne lody na rynku w budce vis-a-vis pomnika hetmana! Synagoga jest w remoncie, a w zamku kończy się odbudowa kolejnego skrzydła.

TYKOCIN – rynek
TYKOCIN – zamek

I jeszcze polatajmy nad Tykocinem

Zdjęcia: Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl (www.travelphoto.pl) i portal Małego Podróżnika (www.malypodroznik.pl)


(c) Portal Małego Podróżnika 

Share