Co robić kiedy zgubiłem się w lesie?

Wstęp

Każdy może się w lesie zgubić. Utrata orientacji w gęstym lesie bez charakterystycznych elementów krajobrazu i to w miejscu gdzie jesteśmy po raz pierwszy może być czymś co się może przydarzyć. Kiedy stwierdzamy, że się jednak zgubiliśmy można wezwać pomoc która szybko i sprawnie nas odnajdzie pod jednym warunkiem…

Las jest podzielony

Każdy las (państwowy) dla łatwiejszego gospodarowania jest podzielony na obszary. Ten podział dokonywany jest czymś co popularnie nazywa się przecinkami. Te przecinki są jak aleje i ulice w Nowym Jorku. Różnią się kierunkiem i szerokością. Te biegnące ze wschodu na zachód to linie ostępowe o szerokości 4-10 m. Z pólnocy na południe biegną węższe tzw. linie oddziałowe o szerokości do 5 metrów. Jeżeli macie dokładną mapę danego lasu to zobaczycie, że ta siatka leśnych dróg (bo często wykorzystuje się je jako drogi) wyznacza obszary opisane numerami. Czas więc na… słupek!

Mapa jaką posługują się leśnicy ma dokładnie zaznaczony podział obszaru leśnego.
Podobnie jest na dobrych mapach turystycznych – znajdując słupek łatwo się odnaleźć.

Znajdź słupek, zadzwoń i czekaj

W północno-wschodnim rogu skrzyżowania linii czyli popularnych przecinek jest umieszczany słupek kamienny lub betonowy z numerami przylegających oddziałów. Jeżeli mamy mapę to łatwo nam się odnaleźć i wtedy idziemy najlepiej już nie na przełaj ale przecinkami sprawdzając kolejne słupki i dochodzimy do miejsca gdzie weszliśmy do lasu.

Kiedy natomiast nie mamy mapy ani nawigacji, a noc zapada to nie wstydźmy się zadzwonić na 112 lub Policję albo Straż Pożarną i powiedźcie, że zgubiliście się w lesie i stoicie przy słupku z takimi numerami oddziałów leśnych i prosicie o przekazanie tej informacji do najbliższej leśniczówki.

Zapewne już po kilkunastu minutach znajdzie was leśniczy lub patrol straży leśnej i pomoże wrócić do punktu wyjścia. Nie ma co się wstydzić i lepiej nie ryzykować nocy w lesie kiedy może spaść deszcz, możecie się wychłodzić itp…

Pomysł na tę poradę przyszedł mi podczas grzybobrania w Borach Tucholskich gdzie oprowadzający nas leśniczy wyjaśnił jak najprościej wydostać się z “matni”…


Opracował: Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


(c) Portal Małego Podróżnika

 

Share