Lampy Luci (oświetlenie biwakowe)

O tym jak ważne jest oświetlenie w turystyce nie trzeba przekonywać. Mamy oświetlenie osobiste czyli czołówki, latarki ale i biwakowe. Zadaniem biwakowego jest oświetlać większy obszar światłem, które nie jest skupione by wygodnie dało się np. gotować kolację. Jednak wiele osób rezygnuje z wygody bo to przecież kolejne akumulatory i większa waga plecaka. Warto więc zwrócić uwagę na ofertę lamp Luci w sklepie PAKER – może one są rozwiązaniem problemu. 

MPOWERD Luci

Marka Luci (wymyśliłem dla nich polska nazwę Lucynki!) to pomysł amerykańskiej firmy MPOWERD. Ideą było stworzenie lamp lekkich, wodoodpornych no i bez konieczności wymiany akumulatorów czyli poza samą lampą nie nosimy, żadnych dodatków!

Do naszego testu wzięliśmy dwie, krańcowo różne, lampy. Zacznijmy od flagowego modelu z serii PRO – Outdoor 2.0.

Luci PRO: Outdoor 2.0

Luci PRO: Outdoor 2.0

Lampka to 2 w 1 – oświetlenie + powerbank (do awaryjnego ładowania telefonu).

  • 10 bardzo jasnych diod, może świecić do 50 godzin.
  • 4 tryby świecenia (minimum, średni, jasny i błyskający)
  • tylko 156 gramów wagi
  • wskaźnik naładowania
  • wodoodporna (IP 67 [pod wodą przez 0,5 godziny])
  • zakres temperatur: -10 do +50 stopni Celsiusza
  • ładowanie z ogniwa słonecznego do 14 godzin
  • ładowanie przez port USB w zależności od ładowarki 2-3 godziny
  • możliwość naładowania awaryjnie telefonu
  • wymiary ~13 x 4 cm po złożeniu
Luci PRO: Outdoor 2.0

W opakowaniu lampka, kabel USB do jej ładowania (Uwaga! Aby naładować telefon potrzebny jest inny kabel dedykowany do telefonu). Samo pudełko zamykane na magnes jest bardzo dobrej jakości może służyć do przechowywania i transportu lampy.

Luci PRO: Outdoor 2.0

Po wyjęciu ładujemy akumulator do 100%. O stopniu naładowania możemy się przekonać sprawdzając wskaźnik poziomu naładowania. Na górze lampy znajdziemy m.in. włącznik, który również zmienia tryby świecenia, zamykane hermetycznie gniazdo USB i rozpinany pasek do wieszania. To że jest rozpinany to mała rzecz, a cieszy i ułatwia wieszanie na długiej lince czy gałęzi. Oczywiście polecam zaopatrzyć lampę w krótką pętlę z cienkiej linki, która pozwoli wieszać ją na gałązkach, które będą się wyślizgiwać z samego paska. Większą cześć góry lampy zajmuje ogniwo słoneczne.

Luci PRO: Outdoor 2.0

Pod spodem drugi pasek do zawieszenia lampy np. pod sufitem namiotu by mieć łagodnie rozproszone światło, oraz zawór. Zawór ma zabezpieczenie więc by rozłożyć lub złożyć lampę trzeba go ścisnąć (jak w basenowych gadżetach). Rozkładamy lampki przez ściśnięcie zaworu i rozciągnięcie. Nie staramy się “wgryzać” w zawór ale dopompowujemy lampę kiedy jest już rozciągnięta. Im mniej wilgoci od naszego oddechu wewnątrz tym lepiej. Lampka może pracować w każdej pozycji – postawiona zaworem do góry w namiocie jest świetna np. do czytania.

 

Po co jest zrobiony taki “balon”? Dlaczego nie zalano wszystkiego plastikiem? Taka konstrukcja pozwala na lepsze rozproszenie światła. Folia jest przezroczysta, ale też “lustrzana” i daje dzięki licznym odbiciom wewnątrz dobrze rozproszone światło, a o to tu chodzi. Ponadto lampa jest wodoodporna ale i niezatapialna oraz lekka.

Na opakowaniu jest podana ilość światła jaką daje lampa: 150 lumenów. Przeliczając to na żarówki LED jakie używamy w domu wydaje się mało, ale akurat tu same liczby to nie wszystko. Folia jest idealnie przezroczysta, a nie mleczna jak żarówka. Nie ma strat światła. Kolor światła jest naturalnie biały, co również daje wrażenie, że tego światła jest znacznie więcej niż z cyferek wynika. Lampa nawet powiedziałbym  jest zaskakująco jasna. No znakomity czas świecenia. W podstawowym trybie ok. 50 godzin!

Luci COLOR (sparkling i multi-color)

Ta lampka należy do kategorii gadżet, ale jaki miły i urzekający! Kto by nie chciał mieć romantycznego nastroju w namiocie. Można oczywiście próbować np. owijając latarkę ręcznikiem ale… jeżeli  jest Luci COLOR to po co… Patrząc też pod kątem rodzinnego podróżowania ta lampka będzie idealna dla rodziców podróżujących z dziećmi. I to nieważne czy z namiotem, czy na all inclusive do hotelu. Małe dzieci nie lubią ciemności. Nawet jak jesteśmy w hotelu to lampki nocne są często za jasne, a ich zakrywanie np. ręcznikiem to nie jest dobry pomysł. Ta lampka pomoże zasnąć ale i łagodnie rozproszy mroki nocy, kiedy nasz mały podróżnik się niespodziewanie obudzi. Nie musicie się martwić o zasilanie, wystarczy położyć w dzień lampkę na hotelowym parapecie.

Luci COLOR
Luci COLOR

Luci COLOR to znacznie prostsza konstrukcja niż przedstawiona wyżej Outdoor 2.0 PRO. Lampę ładuje się wyłącznie z ogniwa słonecznego. Na górnej części poza ogniwem słonecznym mamy włącznik  będący jednocześnie przełącznikiem trybów pracy oraz włącznik wskaźnika naładowania, który tu stanowią trzy diody.

Luci COLOR to:

  • 8 kolorów do ustawienia na stałe (czerwone, zielone, niebieskie, fioletowe, żółte, błękitne, pomarańczowe, białe)
  • tryb multi-color – kolory zmieniają się płynnie
  • 10 diod RGB
  • korpus z perłowej folii rozpraszającej znakomicie światło dla lepszego nastroju
  • tylko 125 gramów wagi
  • świeci do 6 godzin
  • ładowanie z ogniwa słonecznego oświetlanego bezpośrednio słońcem – 7 godzin
  • trzyledowy wskaźnik naładowania akumulatora
  • wodoodporna IP67

Zobacz również lampki w akcji czyli: ja – noc – krzale i dwie Luci…

Podsumowując:

Dwie zupełnie różne lampki, ale obie znakomite i naprawdę mogę je Wam polecić! Warto też zajrzeć na stronę producenta MPOWERD (Ang.) lub polskiego importera i sklepu PAKER (PL)  aby przeczytać gdzie te lampy trafiają na świecie. Otóż są wykorzystywane przez m.in. przez wiele organizacji pomocowych w krajach gdzie światło po wcześnie zachodzącym słońcu to szansa na edukację i pracę. A dlaczego te organizacje nie kupują chińskich podróbek? Powód prosty… Luci to jakość!

Gdzie kupić?

http://paker.pl

Link bezpośrednio do lamp Luci w sklepie: rodzina Luci.

POLECAMY!


Testuje: (c) Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

Produkty, które testujemy wybieramy sami i je normalnie używamy jako nasze podstawowe wyposażenie.


(c) Mały Podróżnik – www.malypodroznik.pl – wszelkie prawa zastrzeżone

Share