Wędrówki po PL

ŚWIĘTOKRZYSKIE – DZIEŃ 2

 ŚWIĘTOKRZYSKIE – Podzamcze Chęcińskie (Centrum Nauki Leonardo da Vinci) – Nida pod Sobkowem – Chęciny (zamek i nie tylko) – przez tarniny, jałowce i dzikie róże na Miedziankę – DZIEŃ 2
Podzamcze Chęcińskie (Centrum Nauki Leonardo da Vinci)

Dzień zaczynamy mocnym uderzeniem! To świętokrzyski odpowiednik Warszawskiego Centrum Nauki Kopernik. Praktycznie wszystko jest iteraktywne. Uruchom urządzenie czy symulator, zobacz jak działa i wyciągnij wnioski, a na koniec sprawdź czy są dobre.

Patronem jest tu genialny Leonardo da Vinci. Mamy więc wiele z jego wynalazków ale i mamy wystawę pokazującą czynności życiowe człowieka, których istoty da Vinci nie wiedział. My poznamy ludzki organizm i dowiemy się jak działa. Od oddychania i jedzenia po poruszanie się. Na wystawie poznamy również co nam zagraża. Niezłe wrażenie robią płuca niepalącego papierosy i palacza.

PODZAMCZE CHĘCIŃSKIE - Centrum Nauki Leonardo da Vinci
PODZAMCZE CHĘCIŃSKIE – Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Część wystaw jest stała, część zmienna. Poprzednia duża wystawa to „Świat Leonarda da Vinci”, która przyjechała z Mediolanu. Teraz mamy „Człowiek-niezwykła maszyna”, tak więc można co roku przyjeżdżać jakby do nowego CN. Oczywiście są warsztaty, imprezy oraz wiele eksponatów pokazujących zjawiska z dziedziny fizyki na zewnątrz budynku. Nie można też ominąć sklepiku z kreatywnymi pamiątkami. Mimo sporej ilości dzieci, które przyjechały korzystając z akcji „Lato w…” oraz kolonistów nie trzeba długo czekać do poszczególnych atrakcji. Chociaż jeden z testowych torów jest oblegany bardzo. Tu możemy zobaczyć jak to jest być niepełnosprawnym na wózku inwalidzkim i napotykać co chwila przeszkody. Jedno dziecko siada na wózku i usiłuje jechać przez teren przypominający zaniedbane miasto. Szybko staje i potrzebuje pomocy drugiej osoby, ale łatwo nie jest. Myślę, że dzieci po takim doświadczeniu nie wyrosną na bezdusznych urzędników i marnych architektów.

PODZAMCZE CHĘCIŃSKIE - Centrum Nauki Leonardo da Vinci
PODZAMCZE CHĘCIŃSKIE – Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Ciekawe są urządzenia mające zastosowanie w medycynie np. wykrywacz naczyń krwionośnych. Można poznać jakie się ma ciśnienie krwi i puls ale też zobaczyć jak działają różne stawy u człowieka i jakie są odpowiedniki ich w mechanice. Wiele jest stanowisk do badania sprawności fizycznej. Szybkość, wytrzymałość ale i zwinność (czy umiesz skoczyć tak delikatnie jak kot?) możemy sprawdzić mając od razu podgląd jak plasujemy się w porównaniu do innych. Możecie również zobaczyć jak pasujecie do szkicu Leonarda: „Człowiek Witruwiański” – przecież Leonardo to nie tylko maszyny wojenne, pomagające człowiekowi czy projekt helikoptera – to również niezwykle wrażliwy i spostrzegawczy obserwator ludzkiego ciała. Ważne jest też to, że wszystkie ekspozycje poddawane strasznym testom wytrzymałości przez dzieci działają.

PODZAMCZE CHĘCIŃSKIE - dwór
PODZAMCZE CHĘCIŃSKIE – dwór

Podzamcze Chęcińskie to również piękny park przed dawnym dworem starostów chęcińskich i sam dwór. Kiedy na zamku chęcińskim nie dawało już się żyć z racji niewygody i licznych zniszczeń wojennych wymyślono, w XVII wieku, by zbudować dwór na terenie obsługującym zamek gospodarczo, z łatwiejszym dostępem i dobrymi warunkami do życia i urzędowania. Patrząc jak dwór dziś wygląda trudno sobie wyobrazić, że był to m.in. spichlerz, a współczesna bryła to efekt adaptacji na szkołę rolniczą. Teraz to siedziba Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego. Vis-a-vis dworu na końcu parku wznosi się samotna barokowa brama. To łuk triumfalny na część Jana II Sobieskiego po zwycięstwie pod Wiedniem. Czy król nim przejechał?… Na pewno czają się tam pokemony… 😉

Nida pod Sobkowem i fortalicja

Kiedy jesteśmy w Podzamczu Chęcińskim to kilka minut stąd do Sobkowa. Znajduje się tam niezwykły obiekt – fortalicja. Fortalicję i Sobków, który był niegdyś miastem ufundował Stanisław Sobek z Sulejowa, starosta małogoski i podskarbi wielki koronny. Fortalicja to taki hmmm… lekki zamek. Niewielkie baszty połączone murem, a środku obronny dwór/zameczek. Tu zachowały się baszty i mur ale nie sam zameczek. Na jego fundamentach ród Szaniawskich zbudował klasycystyczny pałac, z którego do dziś przetrwała zwrócona ku Nidzie fasada. Do murów przylegały i są do dziś budynki gospodarcze, które zaadoptowano na potrzeby turystów.

SOBKÓW - fortalicja
SOBKÓW – fortalicja

Mamy więc restaurację z tradycyjną polską kuchnią, pokoje gościnne, stajnie gdzie można pojeździć konno lub bryczką. Jest oczywiście cała gama imprez okolicznościowych i co warto podkreślić cała obsługa ma piękne staropolskie stroje. Możemy spotkać sokolnika, rycerzy i wziąć udział w widowisku historycznym „Pani Twardowska”… Po prostu w fortalicji się dzieje! Obok szemrze Nida. Można się pochlapać, zrobić krótki spływ kajakowy lub wybrać się na przejażdżkę łodzią spacerową.

Chęciny (zamek i nie tylko)

Po Podzamczu i Sobkowie czas na zmierzenie się z największym wyzwaniem okolicy – zamkiem w Chęcinach! A zamek też się zmienił i jego otoczenie! Piękny parking (gratis) ze znakomitym Bistro & Bazar POZIOM SMAKU mieszczącym się w kategorii art & slow food. Oczywiście jest też trochę przysłowiowych „bud” ale na szczęście to ucywilizowano. Obsługa zamku jest w strojach z epoki i mamy miejsce gdzie bezpłatnie można się przebierać by zrobić sobie czaderskie zdjęcie pt. „ja jako ciura zamkowy z XV wieku”… dwie wieże zostały udostępnione więc jest zdecydowanie lepiej (dokładnie dwa razy lepiej) niż w zamkach gdzie udostępniono tylko jedną.   😉

CHĘCINY - zamek
CHĘCINY – zamek

Jest też loch i skarbiec. Miejsca do biegania sporo więc miejcie lepiej picie w upalny dzień ze sobą.

CHĘCINY - zamek
CHĘCINY – zamek

Kiedy odkryjecie już wszystkie zamkowe tajemnice to przejdźcie na drugą stronę głównej drogi. Zobaczycie tam dawną polną drogę obecnie wyłożoną kostką. To droga do kamieniołomu Rzepka, w którym zbudowano Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej. Zarządza obiektem Uniwersytet Warszawski.

Chęciny - kamieniołom Rzepka i Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej
Chęciny – kamieniołom Rzepka i Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej

Nazwa dumna, ale niestety nie stwierdziliśmy żadnej aktywności w budynkach co od strony studenckiej i naukowej jest zrozumiałe bo wakacje, ale że nie ma tam żadnej wystawy geologicznej nawet tylko o budowie geologicznej okolicy to już duży zawód. Można podjechać na parking obok budynków i udać się na spacer do i nad kamieniołom – tam są plansze wyjaśniające „dlaczego Rzepka”…

Na Miedziankę

Miedziankę zdobyliśmy dwa razy. Raz postanowiliśmy z terenu dawnej kopalni przejść ścieżką przyrodniczą na szczyt. Głupi pomysł… Ścieżka prowadził między wyrobiskami od wschodu i trochę ponad nie i… prawie niknęła w tarninie, dzikiej róży i jałowcach… Gdyby całkiem zanikła było by dla nas najlepiej ale kiedy wątpiliśmy to się zjawiał fragment z 10 metrów całkiem niezły… Przekroczyliśmy oczywiście w ten sposób punkt opłacalnego odwrotu – parliśmy dalej…

Trawers Miedzianki
Trawers Miedzianki

Tata! Masz krew na nodze – Tak wiem… to róża…
Tata! Lewa ręka ci krwawi – Wiem, to tarnina,…

Po drodze ratowaliśmy się jeżynami, mirabelkami, czy prawie dojrzałą tarniną, której cierpkość świetnie gasi pragnienie… Wreszcie „okorowani” i przynajmniej ja torujący drogę pokrwawiony docieramy do ścieżki, którym wiedzie żółty szlak,… a maczeta była w samochodzie,… No ale widoki z Miedzianki super wynagradzają podjęty trud! Zachodzące słońce, kolorowe niebo. Ze szczytu schodzimy szlakiem do wsi. Tuptamy do samochodu już po zmierzchu.

MIEDZIANKA ZDOBYTA!
MIEDZIANKA ZDOBYTA!

Wróciliśmy jeszcze raz na Miedziankę w środku dnia. To raj dla owadów. Na metrze kwadratowym w chwilę Michał naliczył 8 gatunków kwiatów. Pełno motyli i ten krajobraz… Kiedy zobaczycie niebieską barwę na kamykach to lazuryt. Jest tu równie często zielony malachit. Miedzianka ma być kolejną trasą turystyczną podziemną. W jej wnętrzu są i chodniki górnicze i naturalne jaskinie. Pamiętajcie by NIE WCHODZIĆ do wnętrza góry – są tam nie zabezpieczone szyby, pośliznąć się łatwo. Miedzianka zebrała nie raz śmiertelne żniwo na nierozsądnych „odkrywcach”.

MIEDZIANKA - Muzealna Izba Górnictwa Kruszcowego
MIEDZIANKA – Muzealna Izba Górnictwa Kruszcowego

W budynkach dawnej kopalni koniecznie trzeba odwiedzić Muzealną Izbę Górnictwa Kruszcowego. Myślałem, że to będzie jakiś pokoik, a to nie jest „izba” ale po prostu małe, profesjonalnie zaaranżowane muzeum! Jest o górnictwie, jest o historii. Być może za 2-3 lata wyruszymy stąd do podziemi Miedzianki na nową trasę turystyczną… oby! Stojąc przed budynkiem popatrzcie za boisko. Na skraju lasu wznosi się jedyna zachowana w Świętokrzyskim wieża wyciągowa nad szybem Piotr. Teren, który Was otacza to teren dawnej kopalni. To tu nakręcono jeden z kultowych filmów dla młodzieży „Tajemnica dzikiego szybu” z 1956 roku. Film genialnie filmowany pod ziemią! A jaki był wtedy sprzęt! Pełni wrażeń wróciliśmy do samochodu. I nie ważne czy z Miedzianki będziesz oglądał zachód słońca czy w południe patrzył na szalejące motyle – będziecie tym miejscem zauroczeni jak my!

DOBRANOC!

POWRÓT DO MENU: ŚWIĘTOKRZYSKIE! 

Wstukał w klawiaturę: Krzysztof Kobus, sprawdzała: Ania

Inspirują jak zawsze Michał i Staś! 


(c) Portal Małego Podróżnika

Share