Bezpieczeństwo dziecka, a foteliki samochodowe

Informacje firmy Poltrade dystrybutora Maxi-Cosi i BebeConfort w Polsce

Zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo
to nie tylko miłe wspomnienia
ale odpowiednie przygotowanie
do wejścia w dorosłe życie.

Jak postrzegamy bezpieczeństwo?

Jakie określenia według Ciebie składają się na przymiotnik “bezpieczny” gdy na myśli masz swoje dziecko?

Zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo to nie tylko miłe wspomnienia ale odpowiednie przygotowanie do wejścia w dorosłe życie, dlatego tak bardzo chcemy je zapewnić swojemu dziecku.
Dbając o odpowiednią dietę, pielęgnując skórę swojego maleństwa marzymy, że wyrośnie na atrakcyjną osobę, bo takim w życiu łatwiej. Matki z pełnym poświęceniem służą piersią “na żądanie”, by później zastąpić ją słoiczkami z wartościowym i zdrowym obiadkiem i deserem. Dziecko rośnie ,a my nieustannie troszczymy się, by jadało odpowiednio dużo i odpowiednio zdrowe produkty. Dbamy o kondycję fizyczną dziecka od pierwszych dni jego życia spacery, zabawy ruchowe na świeżym powietrzu, gimnastyka korekcyjna i basen dla przedszkolaka, dodatkowe zajęcia sportowe po zajęciach szkolnych…basen, tenis.
Odpowiednie przedszkole, dobra szkoła, w przyszłości studia na odpowiedniej uczelni. Wysportowane i ładne, mądre, a przy tym zdrowe – robimy wiele by takie było nasze dziecko. Inwestujemy ogromne pieniądze w wózki z amortyzatorami, odpowiednimi kołami… niezawodne, modne. Kupujemy rozwojowe zabawki, ciuszki z naturalnych tkanin, a buty z delikatnej skórki i z ortopedyczną wkładką . Na wakacje zabieramy odpowiednie kremy ochronne, łóżeczka turystyczne i nosidełka – by mieć dziecko zawsze przy sobie… Dbając o tak wiele bardzo często umyka nam to, dzięki czemu możemy osiągnąć to na czym tak zależy nam dla naszego dziecka- zagwarantowanie mu odpowiedniego bezpieczeństwa.

Obowiązkiem rodzica jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa w każdej sytuacji, a szczególnie w sytuacji , w której wyjątkowo narażone jest jego zdrowie i życie.

NIGDY NIE POWINNIŚMY KUPOWAĆ FOTELIKÓW UŻYWANYCH NIEZNANEGO POCHODZENIA! MOŻE TO BYĆ FOTELIK ZE STŁUCZKI LUB WYPADKU, A TAKI FOTELIK NIE NADAJE SIĘ DO UŻYWANIA!

Ale ilu rodziców tyle interpretacji pojęcia – bezpieczeństwo . Głównie skupiamy się na zabezpieczeniach w domu (narożniki ochronne, barierki na schody, ochrona kontaktów elektrycznych). Starszym dzieciom kupujemy kaski na rower, ochraniacze. Wybierając towar sprawdzamy czy ma odpowiednie naklejki ze znaczkami informującymi, że produkt jest bezpieczny. Rzadko wnikamy jakie gwarancje naprawdę kryją za sobą poszczególne oznaczenia i ślepo wierzymy, że obecność takiej naklejki zwalnia nas z obowiązku sprawdzenia czy wybrany przedmiot na pewno zawiera w sobie wszystko to co będzie potrzebne naszemu dziecku.

Bardzo często planując wydatki na dziecko nie uwzględniamy w nich przedmiotu o szczególnym przeznaczeniu, niezbędnym dla normalnego, bezpiecznego funkcjonowania zmotoryzowanej rodziny, o foteliku samochodowym!

Zaglądając do jeżdżących po polskich ulicach samochodów, mam wrażenie, jakby duża grupa polskich kierowców/rodziców miała ograniczoną wyobraźnię, nie zdolną podpowiedzieć na co narażają dziecko przewożąc je w sposób inny niż nakazują nie tylko przepisy ruchu drogowego ale i zdrowy rozsądek.

Miejsce dziecka w samochodzie jest w foteliku , odpowiednio dobranym do wagi, wieku i etapu jego rozwoju , a nie :

  • obok fotelika, bo się np. niecierpliwi, a my nie będziemy robić przerwy w podróży z tego powodu,
  • w objęciach opiekuna,
  • między przednimi fotelami, by lepiej widzieć
  • na tylnej kanapie , a do tego tyłem do kierunku jazdy, na stojąco, by móc machać jadącym za nami kierowcom,
  • “przyklejone” do bocznej szyby, by przyglądać się mijającym nas innym samochodom,
  • śpiące obok fotelika by mu było wygodniej.

 

Nie sposób wymienić wszystkich sposobów, na przewożenie dziecka , jakie stosują rodzice, by uniknąć korzystania z fotelika. Bardzo często fotelik traktowany jest jak zło konieczne. Dodatkowy sprzęt i do tego taki drogi! Najmniejsze wyrzuty sumienia mamy wykreślając z listy zakupów dla dziecka właśnie fotelik samochodowy.

Nie działamy tak pochopnie dobierając wyposażenie w nowo nabywanym samochodzie, bo to samochód dla całej rodziny. Przecież musi być bezpieczny , wygodny i odpowiednio wyposażony. Bez dłuższego zastanowienia decydujemy się na: dopłatę za kolor-metalic, radio, klimatyzację, aluminiowe felgi, lepszą tapicerkę… zamiast fotelika…

Rodzice czy macie świadomość, że:

Nas w samochodzie ma chronić poduszka powietrzna, boczne kurtyny- dziecko w foteliku solidna skorupa i system SPS (Boczny System Ochrony) , Naszą głowę i kręgi szyjne wspiera i chroni zagłówek, a dziecka wkładka z wałeczkiem ochronnym. Regulacja ustawienia fotela zapewnia nam wygodną i bezpieczną pozycję- dziecku taką pozycję zapewnia regulacja nachylenia siedziska fotelika. Nas chronią pasy – fotelik ma szelki dostosowane do potrzeb dziecka, a systemy montażu fotelika w samochodzie gwarantują coraz lepszą stabilizacje fotelika. Jak widać fotelik chroni dziecko w takim zakresie , w jakim i my chcemy być chronieni w samochodzie. Nie jesteśmy uczciwi dbając o własne bezpieczeństwo i komfort w samochodzie , a pomijając potrzeby najmłodszego pasażera. Oszczędzać trzeba z głową !

Wybierając fotelik zainteresuj się rozwiązaniami technicznymi jakie w nim zastosowano (SPS, dodatkowa blokada pasa samochodowego pasa bezpieczeństwa, możliwość osadzania fotelika na płytce czy bazie stabilizującej lub z użyciem systemu Isofix, łatwość regulacji nachylenia siedziska, sprawny system regulacji długości szelek oraz wyposażeniem (wkładki, ochraniacze na szelki, daszek).

Warto zapytać jakie dodatkowe akcesoria można dokupić do fotelika (moskitiery, specjale blaty lub pałąk z zabawkami, śpiworki, moskitiery, letnie pokrowce).

Decydując się na przenośny fotelik dla niemowlaka warto wiedzieć czy wybrany model można łączyć/wpinać do wózka, a jeżeli tak to do jakich marek. Takie połączenie fotelika z wózkiem doskonale sprawdza się w podróży bo zajmuje mało miejsca, jest bardzo funkcjonalne, a dziecku gwarantuje maksymalne bezpieczeństwo i komfort.

Warto zaufać sprawdzonym markom dbającym o jakość swoich produktów i od lat obecnym na rynku.

Pamiętajcie, że tylko nowy fotelik gwarantuje bezpieczeństwo!

Kupowanie starych, używanych fotelików w komisach lub na internetowych aukcjach to najgorsza z możliwych inwestycji. Wystarczy porównać z ofertą importerów opisy fotelików z takich źródeł, a już zauważymy, że do starych fotelików sprzedający dodają opisy najnowszych modeli. Nawet kolor tapicerki może nam zdradzić wiek takiego fotelika- renomowane firmy każdego roku wprowadzają nowe kolekcje. Data produkcji musi być trwale naniesiona na skorupie fotelika.

Producenci ostrzegają!

Fotelik gwarantuje optymalne bezpieczeństwo przez ok. 5 lat, w zależności od marki (informacja powinna być zawarta w instrukcji). Potem musimy liczyć się ze zużyciem i zmęczeniem materiału (plastiku, tkaniny) jak i ruchomych części : zamka , szelek i innych ruchomych, odpowiadających za regulację elementów. Foteliki, jako sprzęt specjalnego przeznaczenia nie mają pogwarancyjnych punktów serwisowych. Nie dokupimy do starego fotelika nowych pasów czy zamka. Możemy mieć poważmy kłopot z dokupieniem nowej tapicerki czy wkładki. Przed zakupem fotelika lepiej upewnić się czy nie kupujemy “kota w worku” i czy naszemu dziecku nie należy się lepsze zabezpieczenie.

Jakie kryteria stosujemy kupując używany samochód czy sprzęt AGD? Czy kupując fotelik mający chronić zdrowie i życie naszego dziecka jesteśmy wystarczająco ostrożni i staranni w wyborze? Każdą podróż czy przejażdżkę trzeba najpierw odbyć, by móc je wspominać. Trzeba wrócić, by dzielić się wrażeniami ze znajomymi. Wrócić bezpiecznie i razem. Nie musi nam się przydarzyć stłuczka czy wypadek, by nasze dziecko doznało urazu w czasie podróży. Chwila nieuwagi, nagłe, gwałtowne hamowanie, ostry zakręt, a nasze dziecko może uderzyć głową w szybę, spaść z siedzenia, uderzyć w pulpit/deskę rozdzielczą i zamiast uśmiechniętej buzi pokazywać opatrunek lub gips kryjące uraz spowodowany niefrasobliwością rodziców. Czy zastanawiamy się, przewożąc dziecko bez fotelika, jak tragiczne następstwa może mieć taka przejażdżka w razie stłuczki lub wypadku?

Co czuje rodzic, który naraził dziecko na utratę zdrowia lub życia własne dziecko?

Czy takiego rodzica obwiniamy ? Czy traktujemy jak przestępcę? Czy słyszeliście/czytaliście o tym by rodzica, który naraził swoje dziecko na poważne obrażenia w czasie wypadku samochodowego, pozwalając mu na jazdę bez fotelika, skazano na karę więzienia, oskarżono o umyślne spowodowanie zagrożenia życia dziecka? Ja nie. Dlaczego? Czy dziecko jest pasażerem gorszej kategorii tylko dlatego ,że nie potrafi upomnieć się o to co mu się należy! Jak wiemy , przykład uczy najlepiej. Czy jednak potrzebna była bolesna lekcja, by zrozumieć i uwierzyć w to, jak ważny dla przewożonego samochodem dziecka jest fotelik? Pragniemy, by nasze dziecko wyrosło na zdrowe, ładne, mądre – dajmy mu szansę wyrosnąć!

Rodzicom zabrania się!

  • przewożenia dziecka w samochodzie inaczej niż zabezpieczonego w odpowiednim foteliku samochodowym,
  • kupowania dziecku z nieznanego źródła ( komis, Internet ) używanego fotelika, którego przeszłości, w tym wieku i intensywności eksploatacji nie znamy,

Na rodzicach spoczywa obowiązek wypracowania u dziecka nawyku podróżowania w foteliku i akceptowania ograniczenia swobody, jakim są zabezpieczające je pasy.


Informacja z materiałów dystrybutora, firmy Poltrade, przygotowanych dla portalu Mały Podróżnik.


(c) Portal Małego Podróżnika

Share