Zabawki w podróży

Gdy wyruszaliśmy na pierwszą wyprawę, miałam ochotę zabrać pół domu (bo tyle rzeczy może się przydać) – na szczęście Krzyś poskromił te zapędy. No i kompletnie nie miałam pojęcia czym będzie chciało się bawić nasze dziecko (większość drogi i tak przespało!). Teraz gdy pakuję zabawki na podróż (daleką gdy wiadomo że spędzimy kilka godzin w aucie) staram się by spełniały kilka warunków:

  • Ulubione (przytulanka, samochodzik)
  • Nowe (a czasem po prostu są to stare zabawki na jakiś czas schowane do szafy)
  • Łatwe w transporcie (wielki miś czy auto zostają w domu)
  • Bezpieczne (do zabawy w foteliku samochodowym nie nadają się zabawki metalowe, z kantami, ciężkie – słowem takie, które w razie gwałtownego hamowania mogą zranić dziecko)
  • Atrakcyjne (kto powiedział, że kilka kabli z wtyczkami związanych razem nie jest super zabawką?)
  • Socjalne (można się nimi bawić w kilka osób – co ważne gdy jedzie rodzeństwo i przydatne na postoju albo gdy na miejscu docelowym są inne dzieci)
  • W miarę możliwości wielofunkcyjne (np. książeczka z materiału o różnych fakturach i schowakch jest ciekawsza, zaś piłka pozwala na kilkanaście różnych aktywności: rzucanie, łapanie, turlanie, kopanie)

UWAGA! Pakując zabawki zachowaj zdrowy rozsądek! Starsze dzieci można zająć zabawami myślowymi (patrz: gry w podróży)

zabawki
Michałek z przyjaciółmi: owieczką grającą, kuro-smokiem, psychodelicznym kfiatkiem i kjową.

W daleką podróż…
Prawda jest taka, że dla maluchów i tak najlepszą zabawką są rodzice. A poza tym świat jest taki fascynujący! Do dziś pamiętam entuzjazm z jakim Michałek wierzgał nogami piszcząc przy tym radośnie na widok… gałęzi z liśćmi poruszanej wiatrem. Dla niego to było objawienie! Im starsze dziecko tym bardziej jest przywiązane do ukochanych lalek, misi czy aut. Nie znaczy to jednak, że wszystko czym lubi się bawić w domu powinniśmy zabrać ze sobą! Bo w podróży będzie wiele okazji by:

  • Zająć się odkrywaniem świata (najlepsza edukacyjna zabawka wysiada przy karmieniu mew czy kur)
  • Powiększyć kolekcję liści, kamyków i innych skarbów (bardziej ciekawych niż zabrane z domu)
  • Pogrzebać patykiem w piasku (10 punktów w skali atrakcyności)
  • Kupić nową zabawkę (czyli nowy wiatraczek, autko, lalkę)
  • Pobawić się z innymi dziećmi i ich zabawkami (jak się takowe trafią)

Słowem maluchom wystarczymy my i dosłownie kilka zabawek, zaś im starsze dziecko tym więcej rzeczy będzie je fascynować i to właśnie będzie dla niego najlepsza zabawa. Na daleką egzotyczną podróż warto zabrać coś na przelot, natomiast na miejscu okaże się, że wszystko co wzięliśmy blednie wobec atrakcji wokół. Oczywiście dla ukochanej przytulanki zawsze musi być miejsce w walizce, a jeśli jedziemy nad morze to wiaderko i łopatka należą do podstawowego wyposażenia, ale nadmiernej ilości zabawek należy powiedzieć stanowcze “nie”. Po prostu i tak na miejscu przestaną być warte uwagi…

Mały ranking zabawek czyli to warto zabrać:
Znając swego malca i jego zainteresowania poniższą listę potraktuj jako inspirację, bo gdyby zabrać to wszystko to potrzebna byłaby osobna walizka, a dziecko podróżujące pod stosem zabawek i tak by się nudziło! 😀

  • Balony – mała rzecz a cieszy, idealne do zabawy na postojach, można je wręczyć jako upominek innemu dziecku, a póki ich nie nadmuchamy zajmują mało miejsca!
  • Bańki mydlane – jeśli trafią się inne dzieci w okolicy to jest super zabawa dla wszystkich
  • Miękkie książeczki dla maluszka – z lusterkiem, szeleszczącymi kartkami i spinaczem do przypięcia do fotelika
  • Pacynki na paluszki (Ikea, 25 zł za 10 szt) – idealne do opowiadania bajek i wspólnej zabawy
  • Kredki i blok – wiadomo, można narysować i mapę i to co za oknem!
  • Pałąk z przypinanymi miękkimi zabawkami oraz kierownicą (brum, brum!)
  • Książeczka do kąpieli, która pod wpływem wody nabiera kolorów (Canpol Babies) – jak dziecko poślinionym paluszkiem potrze rysunki to pojawiają się kolory. Świetna zabawa!
  • Mała miękka piłka – na postoju można rozegrać mecz!
  • Gumowe zabawki-piszczki (na miejscu uatrakcyjnią kąpiel)
  • Wiatraczek – taki kolorowy, z odpustu, za 3 zł – fakt że się dmucha, a on się kręci, bardzo kręci małych odkrywców
  • Znikopis
  • MP3 z bajkami (należy pamiętać o słuchawkach dla dzieci – najlepiej z regulowanym pałąkiem i dużymi miseczkami z gąbki na uszy) – nie telefon bo będzie dziecko rozpraszał ale najprostsza MPtrójka za 20 zł z wgranymi bajkami.

Opracowała: Anna Olej-Kobus – TravelPhoto


(c) Mały Podróżnik – www.malypodroznik.pl – wszelkie prawa zastrzeżone


 

Share