Ekwipunek: 4 rzeczy, które wróciły z nami po 10 latach do Namibii

WSTĘP

Motto: "Warto kupować rzeczy dobre, ponieważ są to dobre rzeczy..."

Zawsze twierdziłem, że sprzęt należy kupować po prostu dobry… dobry i dostosowany do potrzeb. Kupowanie czegoś na wyrost nie ma sensu, ale robienie oszczędności tym bardziej bo to potrafi się zemścić. Już lepiej kupić coś naprawdę dobrego na raty niż co chwila naprawiać lub kupować kolejne rzeczy kiepskiej jakości i walczyć z awariami podczas wyprawy.

Z miłym zdziwieniem spostrzegliśmy, że na wyprawę namibijską (w 10 lat po naszej pierwszej wyprawie do tego pięknego kraju) zabieramy cztery ważne części ekwipunku, które były z nami na tamtej wyprawie. Minęło 10 lat i wiele innych wypraw, podczas których używaliśmy ten sprzęt, a on nadal działa i sprawdza się znakomicie.

Chcemy przedstawić te cztery rzeczy mające już wręcz status partnerów w wyprawach…

Notebook ASUS F9S

Komputer, który działa od… 11 lat! Kupiliśmy go przed pierwszą wyprawą do Namibii by mieć niezawodny sprzęt do robienia backupu zdjęć i pisania blogów.

Notebook ASUS F9S

Ekran 13″ to oznaczało wydanie na niego sporej kupki złotówek, ale działa. Przez te 11 lat dostał dodatkową kostę pamięci RAM, większy dysk, aktualizację systemu i nową baterię (tani zamiennik o większej pojemności niż oryginał). Działa znakomicie.

Plecaki Fjord Nansen

Na każdym wyjeździe plecak to podstawa. Bardzo ważne są lekkie, zgrabne, małe plecaki ale nie pozbawione udogodnień plecaków większych.

Plecak Fjord Nansen BIKKI 25

Kiedy włożymy do środka 2-3 butelki wody to nie możemy czuć jak to co w środku wbija nam się w plecy. Muszą oddychać plecy, musi być pas biodrowy by plecak nie majtał się. To wszystko ma plecak Fjord Nansen BIKKI 25. Ania go uwielbia i od 10 lat zabiera na większość naszych wyjazdów. Inne plecaki poprzecierały się, uszkodzeniu uległy suwaki, a ten (i inne Fiorda Nansena jakie mamy) “robią swoje”. Przez 10 lat na szlaku! A naprawdę łatwo z nami nie mają!

Skrzynie transportowe PELI

Jako fotografowie wozimy sporo drogiego i delikatnego sprzętu. Potrzebujemy niezawodnej ochrony, która sama zniesie wszystko i zapewni sprzętowi bezpieczeństwo.

Skrzynie transportowe PELI (tu model 1510 doskonały do bagażu podręcznego)

Te skrzynie mają dożywotnią gwarancję. Nigdy nas nie zawiodły i nie wyobrażamy sobie trudniejszego wyjazdu bez nich. Tanie nie są ale dzięki nim znacznie więcej zaoszczędziliśmy nie wydając na naprawy.

Śpiwory Fjord Nansen

Ponad 10 lat temu całą rodziną zaopatrzyliśmy się w śpiwory tej marki. Ciekawe są śpiwory chłopców ponieważ mogą… rosnąć z nimi!

Śpiwory Fjord Nansen

Śpiwory te są dwuczęściowe. Część patrząc od kaptura to powiedzmy 2/3 długości śpiwora. Kiedy dziecko jest małe używa się tylko tej części. Kiedy dziecko urosło czas by śpiwór zrobił to również. Dopinamy dodatkową “przedłużkę” i mamy śpiwór jak dla dorosłego! Sprawdzone w różnych warunkach temperaturowych. W górach i w tropikach. Działają i nic się złego nie dzieje. Suwaki, wypełnienie – wszystko w jak najlepszym porządku.

Zobaczcie film z Namibii – opowiadamy w nim więcej o ww. ekwipunku

Podsumowując

Pokazujemy Wam te elementy naszego wyposażenia bo naprawdę ruszyło nas, że po 10 latach ciągłego używania są nadal z nami i nic im nie dolega. Akurat robiąc wyprawę “10 lat później” zwróciliśmy uwagę na to jak długo te rzeczy nam niezawodnie służą.  Gdyby nie to, to pewnie, po prostu byśmy je spakowali, pojechali, wrócili i nie byłoby tego artykułu. Śmieję się, że pokazujemy “samo dobro”, ale naprawdę cieszymy się, że udaje nam się dokonywać dobrych i przemyślanych wyborów sprzętowych. Czasy nie są łatwe bo różni producenci starają się przyzwyczajać do bylejakości…. niech się gwarancja skończy to może się zepsuć. A tu proszę… można zrobić coś dobrego i trwałego… można…

 


Zobacz:

Nasza relacja z Namibii:

Trailer naszej relacji:


Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

 

Share