USA – Route 66 & Wild West – STRONA GŁÓWNA

USA – Route 66 &Wild West
STRONA GŁÓWNA WYPRAWY – kwiecień 2019

O wyprawie (skocz do blogu)

Nadszedł czas na zmierzenie się ze Stanami Zjednoczonymi. To nie jest łatwy kraj do podróżowania, przynajmniej na początku. Nasza Namibia jawi się jako prosta, łatwa i przyjemna logistycznie. Tu trzeba jednak sporo poświęcić na poznanie specyfiki nie tyle kraju co poszczególnych stanów. Już same strefy czasowe mogą dać do wiwatu bo to nie zwykłe linie północ-południe ale inny jest czas stanowy, inny w rezerwacie Indian Navajo, inny w rezerwacie Indian Hopi, który jest wewnątrz Navajo itd… Kiedy jednak takie zagwozdki mamy opanowane to jest już łatwiej. 

Park Narodowy Arches

Pierwszym założeniem wyprawy było poznanie miejsc i ludzi na najbardziej kultowym odcinku ROUTE 66. Nie zawiedliśmy się! Nastąpił i stale postępuje renesans drogi 66 – Matki Amerykańskich Dróg. Po ciężkiej zapaści związanej z oddaniem autostrady gdzie pierwszego dnia po jej uruchomieniu nie przejechał przez wiele miejsc żaden samochód (chyba, że sąsiad pytając co się stało bo do południa nikt nie zatankował na jego stacji benzynowej) teraz Route 66 odżywa jako produkt turystyczny i jednak żywa legenda.

ROUTE 66 – Roy’s Camp

Drugie założenie wyprawy to poznanie przyrody. Dziesięć parków narodowych i wiele miejsc często od parków narodowych nawet atrakcyjniejszych ponieważ można być w równie lub i piękniejszych miejscach, ale faktycznie w nich, a nie jak w parkach narodowych patrzeć trochę jak przez niewidzialną szybę.

Valley of Fire

Pojechaliśmy wczesną wiosną co dało nam szansę na przeżycie w miejscu takim jak Death Valley w komfortowej temperaturze 38 stopni (latem ludzie tu umierają na udar!). Wiosna to również cudowny czas pod hasłem “bloom” czyli kwitnienie pustyni. My mieliśmy nawet “super bloom” czyli istną eksplozję kwitnienia, którą poznaliśmy już w Joshua Tree NP gdzie spotkani mieszkańcy pobliskiego Los Angeles mówili, że takiego kwitnienia od lat nie pamiętają! No i to kwitnienie utrzymało się przez cały nasz wyjazd!

Bloom w Arizonie
Super bloom w Joshua Tree NP

Należy jednak pamiętać, że wiosna to też zimno nocą. Nie jest nic niezwykłego w tym, że nocą mamy 0 lub 5 stopni Celsjusza. Dobre śpiwory to podstawa! W Mesa Verde nocowaliśmy powyżej poziomu śniegów! No ale to też nic dziwnego skoro poruszamy się na wysokością między 2000, a 3000 m.n.p.m.

Park Narodowy Mesa Verde tym razem Arizona nie była 2 HOT

Ograniczyliśmy do minimum miasta… te duże. Zaczynamy i kończymy w  Los Angeles, ale praktycznie nie zwiedzamy. Tu wyjątkiem jest niezwykłe Universal Studio. Jeżeli chcecie przenieść się do wnętrza kultowych filmów to właśnie to jest właściwy adres. Nie mogliśmy nie odwiedzić Las Vegas. Skorzystaliśmy z tanich hoteli przy kasynach i już po jednym noclegu (ładowanie akumulatorów, kąpiel, wyprawa na Strip) pojechaliśmy do Valley of Fire – niebywałego parku stanowego gdzie cały czas się zastanawialiśmy dlaczego nie jest narodowym? Przejechaliśmy przez sześć stanów: Kalifornia, Arizona, Utah, Nevada, Kolorado, Nowy Meksyk (ten ostatni tak symbolicznie)!

Four Corners National Monument

W sumie pokonaliśmy 8500 km. Mogliśmy więcej, ale nie kilometry były naszym celem. Chcieliśmy poznać miejsca, ale i ludzi, a pośpiech na takie poznanie nie pozwala więc się nie spieszyliśmy. Wielkim pozytywnym zaskoczeniem były spotkania spotkanych ludzi. Zawsze z uśmiechem, zawsze zaczynamy od “Jak się masz?”. Po prostu nie wypada pokazywać zniecierpliwienia, irytacji,… Uśmiech, pomaganie sobie, pozdrawianie na szlaku,… to standard.

ROUTE 66 – Bagdad Cafe

Naszym środkiem transportu był duży samochód terenowy. Chevrolet TAHOE z widlastą ósemką 5,3 litra dawał nam ogromny komfort poruszania się po drogach, pakowania i tego co kochamy, czyli zjeżdżania z utartych szlaków. Sprawdził się znakomicie i wiele niezwykłych miejsc byśmy nie zobaczyli gdyby nie właściwie dobrany samochód!

Monument Valley

Na koniec czyli po powrocie do Los Angeles dzień spędziliśmy w Universal Studio – magiczne chwile! US się zmienia co roku. Teraz największą atrakcją jest świat Harry Pottera. Możliwość bycia wewnątrz filmu to niezwykłe doświadczenie!

Universal Studio – wchodzimy w świat Harrego Pottera

Bardzo ciekawe są też pokazy na żywo. WATERWORLD to jest absolutnie mistrzostwo świata i wielki rozmach.

WATERWORLD – niezwykły pokaz na żywo

Co dalej? Będą relacje na blogu, ale nie będziemy opisywać dnia za dniem, ale właśnie miejsca, które nas najbardziej zauroczyły i spotkania z ludźmi z pasją, ludźmi z ROUTE 66 i nie tylko…

Nasza trasa – 8500 km


MIEJSCE Co tam było ciekawego…
Los Angeles Tu zaczynamy i kończymy wyprawę
Joshua Tree
National Park
Niezwykły park ponieważ składa się z… dwóch pustyń! Wyższa część to Mojave Desert z drzewami joshua i pięknymi skałami, a niższa część południowo-wschodnia to Colorado Desert z kaktusami cholla. Panuje “super bloom” czyli wszystko kwitnie. Nasze pierwsze wyprawy do dawnych kopalni złota.
Route 66 Kilka dni na słynnej Route 66, która przeżywa obecnie swoje odrodzenie. Odwiedziliśmy najbardziej kultowy odcinek R66 – ten gdzie zachował się klimat tej Matki Dróg w USA.
Petrified Forest NP Jedyny park narodowy przy R66 i niezwykły! Takiej ilości skamieniałych drzew na takim obszarze chyba nigdzie nie ma. Niezwykły!
Canyon de Chelly Spotkanie z kulturą Indian Navajo i ich przodków.
Grand Canyon Co tu dużo pisać… Po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy i… nadal nie wierzyć, że to możliwe aby Colorado River tego dokonała.
Antelope Canyon, Lake Powell, Horseshoe Bend, Goosneck State Park Klasyka ale… Antelope Canyons to teraz maszynka do robienia pieniędzy. Nie ma nic wspólnego a eksploracją, poznaniem,… Więc nie, nie będziemy płacić za to co w innym miejscu można mieć za darmo, nie będąc upychanym kolanem… Horshoe Bend to teraz kolejna maszynka do robienia kasy lepsza niż 10 kasyn. Owszem poszliśmy i zobaczyliśmy ale… Goosnecks State Park o niebo ciekawszy! Rzeka na przestrzeni jednej mili przepływa mili 6 i nie robi jednego zawijasa ale chyba ze cztery! Lake Powell przepiękne i warto tu spędzić ze dwa dni pływając motorówką, kajakiem,…
Navajo Bridges Niezwykłe mosty przerzucone nad rzeką Kolorado w sposób wręcz ekstrawagancki. Jeden z nich został wyłączony z ruchu samochodowego i służy jako…  kładka piesza! Drugi nadal działa (mały ruch dzięki autostradzie). 
Jazda pod Vermilion Cliffs i Marble Kanyon  Klify Vermilion wznoszą się wzdłuż rzeki Kolorado gdzie nocowaliśmy nad Marble Canyon z 200 metrów nad Colorado, a pod nami właśnie te 200 metrów niżej na plaży ekipa z pontonami. A jeszcze nie tak dawno w Grand Canyon nad kolorado byliśmy ponad kilometr! Czy zjedziemy na jej poziom?
Rzeka Kolorado – plaża  No i stało się! Tak naprawdę jednego dnia byliśmy ponad kilometr nad rzeką w Grand Canyon i nagle na koniec dnia spacerowaliśmy po piaszczystej plaży obmywani falkami powstałymi z walki prądu i wiejącego w przeciwnym kierunku wiatru.
Monument Valley, Bears Ears NM Nie może zabraknąć tych słynnych krajobrazów: Tse’Bii’Ndzisgaii. Też się zatrzymaliśmy na Forest Gump View Point. A co to takiego Bears Ears, a no to takie miejsce, skąd na Monument Valley patrzy się z…. góry. 
Four Corners National Monument Staniemy jednocześnie w 4 stanach USA! Utah, Arizona, Colorado, Nowy Meksyk!
Mesa Verde National Park Mesa Verde to lista UNESCO. To tu w niszach skalnych w głębokich kanionach były budowane puebla przez 700 lat. To też wielka tajemnica ponieważ po 12 wieku wszyscy… zniknęli… Nie wiadomo do dziś co się stało z nimi. Może byli kosmitami i wrócili do siebie?
Dead Horse Point State Park Dead Horse Point State Park to miejsce ostatniej sceny z filmu „Thelma i Luise” – piękny dzień…
Canyonlands
National Park
I jeszcze więcej kanionów i epickie trasy 4×4 White Rim i Potash!
jazda przez White Rim i Potash Epickie trasy na samochód 4×4. White Rim po zjechaniu po klifie ma na dole mały parking z toaletą… potrzebna kierowcy i pasażerom…
Arches
National Park
Po kanionach czas na łuki skalne i wędrówki grzędami skalnymi.
Capitol Reef Park narodowy łączy rafę koralową z Białym Domem w Waszyngtonie. To też historia wędrówki Mormonów.
Bryce Canyon
National Park
Tysiące skał przypominających tłum ludzkich postaci… no i odkrywamy jak powinno sie go zwiedzać by uniknąć rozczarowania. Inaczej: jak od rozczarowania przejść do zachwytu!
Próba dostania się do Wave – leje deszcz… Dlaczego próba? Bo tam trzeba kupować wejściówki rok wcześniej, a jak nie kupiłeś to bierzesz udział w losowaniu z części puli na dany dzień…
ZION National Park Porażka! Wysoka woda, szlaki zamknięte, tłumy,… co my tu robimy???
Gobliny są super! Malutki park stanowy, a radości dostarczył za narodowy!
Valley of Fire State Park Dolina Ognia to miejsce gdzie są czerwone, czekoladowe, kremowe,… piaskowce, tak niezwykłe, że stały się tłem do filmów takich jak: Transformers, Star Trek (Pokolenia), Austin Powers (Agent specjalnej troski), Con Air – lot skazańców i inne…
Zapora Hoovera – Las Vegas Najbardziej imponująca zapora w USA, a może i świecie… I najbardziej (podobno) rozświetlone miasto…
Death Valley
National Park
Najniżej położone miejsce na półkuli zachodniej i najgorętsze na kuli ziemskiej… wystarczająca rekomendacja by tam być… Nasz GPS pokazuje -90 p.p.m., a termometr 38 stopni Celsiusza!
Zzyzx To nie błąd… odwiedziliśmy, pokażemy…
Barslow – San Bernardino – Los Angeles San Bernardino to… najstarszy Mc Donald w USA, czyli na świecie!
Znakomity powód by z Michałem i Stasiem wpaść tam na burgera i fryty! No i wracamy na Route 66 by zobaczyć w Santa Monica słynny znak KOŃCA ROUTE 66!
Los Angeles Miasto takie sobie, ale… Zwiedzamy Universal Studio!!! Weeeeee! Przenieśliśmy się w świat filmów m.in. Harry Potter’a i Transformersów!
wylot do Polski Ale dlaczego już??? Wrócimy!!!

Partnerzy wyprawy (w postach opiszemy nasze wyposażenie)


Blog wyprawy
Dolot i pierwsze chwile na lotnisku w LA

Jak dać sobie radę w samolocie przez tyle godzin i co zrobić po wylądowaniu. 

Jak uniknąć pułapek jakie zastawia ruch uliczny w LA i niewydolne lotnisko…

Parki narodowe USA praktycznie

Pierwszy wpis już po powrocie. Praktyczne uwagi o zwiedzaniu parków narodowych USA, na co zwrócić uwagę, co zrobić w pierwszej kolejności i czego nie robić.

Joshua Tree National Park

Pierwszy park narodowy na naszej trasie i od razu niezwykły! To takie typowe 2 w 1! Dwie pustynie, dwa klimaty, dwie różne szaty roślinne,…

Ekwipunek kupiony w USA (przed przyjazdem)

Jadąc do USA na dłuższą wyprawę nie warto zabierać ze sobą wszystkiego z Polski. Sprzęt biwakowy jest tani i dobrej jakości. Zobaczcie co kupiliśmy PRZED wyjazdem z Polski do odebrania na miejscu i dlaczego.

Valley of Gods

Niezwykła dolina pełna skalnych monumentów. Jeden z nich stanowił tło dla naszego biwaku. Tu mieliśmy jeden z najpiękniejszych biwaków podczas całej wyprawy!

Ekwipunek: Śpiwory Fjord Nansen

Pokazujemy Wam jaki ekwipunek zabraliśmy ze sobą i dlaczego. Śpiwory na wiosnę w USA gdzie temperatury potrafią spaść do zera są naprawdę ważne!

Los Angeles – Universal Studios Hollywood

Niezwykłe doznania zanurzania się w coraz to innym filmie z Harry Potterem na czele!

Wspaniała rozrywka na wysokim technologicznie rozwoju. Tu już nie rollercoaster ale robocoaster i projekcje 4K stanowią o atrakcyjności miejsca.

Migawki z ROUTE 66 – szkic 1

To nie relacja z R66, ale zbiór zdjęć jakie wrzucaliśmy na FB. Internetu w interiorze prawie nie ma wiec tez nie ma jak pisać postów. Nadrobimy po powrocie, a teraz dla poczucia klimatu….


Trailer nr 1

 

 

 


Mapy

Do planowania i jazdy na miejscu używaliśmy znakomitych polskich map comfort! map wydawnictwa ExpressMap. Idealnie dobrane do naszego wyjazdu bo to USA Southwest i California! Dla przypomnienia: to są mapy laminowane! Świetnie się rozkładają, można po nich rysować markerami. Na miejscu używaliśmy lokalnych map danego obszaru np. parku narodowego oraz map w GPSach.



Relacje z innych naszych wypraw

 


(c) Portal Małego Podróżnika

Share