NAMIBIA – 10 lat później… STRONA GŁÓWNA WYPRAWY

NAMIBIA. 10 lat później…
STRONA GŁÓWNA WYPRAWY – styczeń 2018

O wyprawie

W tym roku mija 10 lat od naszej rodzinnej wyprawy do Namibii. Zrobiliśmy wtedy 9000 km, powstała książka dla National Geographic (wyróżniona jako podróżnicza książka roku), no i zostało mnóstwo wspaniałych wrażeń.

Teraz wróciliśmy z nowymi wyzwaniami. Nasz główny cel to północny-zachód Namibii, Wybrzeże Szkieletów, a przede wszystkim Kaokoland. To najtrudniejszy region do jazdy, ale i najpiękniejszy. Odwiedzimy sporo nowych miejsc. Samochód przygotował dla nas Jurek Mazgaj z Bocian Safaris Namibia. Samochód dał radę i my również. Najtrudniej było we wspomnianym Kaokolandzie gdzie pokonywaliśmy skaliste drogi, po których chodzenie można było już zakwalifikować jako lekką wspinaczkę.

NAMIBIA – Kaokoland, …a dalej wygląda jeszcze gorzej…

No ale nasz samochód był specjalnie dostosowany do takich wyzwań. Toyota Hilux z podniesionym zawieszeniem, wielkie koła ze wspaniałymi oponami i silnik dający radę pod każde wzniesienie i próg skalny.



Filmowa zapowiedź naszej relacji z Namibii. Trochę potrwa zanim zmontujemy wszystkie filmy ale już polecamy!

Namibia to kraj niezwykłych krajobrazów i ludzi! To tu są najpiękniejsze wydmy świata, żyją Buszmeni i Himba, a Etosha to jeden z najciekawszych parków narodowych w Afryce. Trudno nie zachwycić się tym krajem tym bardziej, że wyprawa jest w formie jaką najbardziej kochamy. Samochód terenowy z namiotami na dachu, nieprawdopodobne krajobrazy i wszystko zależy tu od ciebie czyli nas… Wracamy do Namibii w innej porze roku. Styczeń to genialny czas ponieważ jest to okno w porze deszczowej. Po wcześniejszych opadach mamy Namibię zieloną z kwitnącymi akacjami. Zwierzęta mają młode. My robiąc zdjęcia mamy cudowne niebo z filmowymi chmurami jakiego kiedy indziej nie zobaczylibyśmy. Oczywiście mogą się zdarzyć anomalie i trzeba byłoby walczyć z terenem kiedy suche koryta rzek wypełniają się wodą ale anomalii nie było i cała wyprawa miała cudowne warunki pogodowe.

 

My w Namibii w 2008 roku…

 

…i w 2018!

W wielu miejscach byliśmy zaszokowani tym, że jesteśmy sami… Przykładem najlepszym był camping w Purros. Na nim byliśmy tylko my i pustynne słonie, które uwielbiają tutejsze akacje i krzaki w których schowane są toalety! Musieliśmy słoniom oczywiście ustąpić miejsca, a w sezonie ci, którzy chcą je zobaczyć płacą miejscowym przewodnikom!

NAMIBIA – Purros – słonie na campingu

Czy wyprawa spełniła pokładane w niej i Namibii nadzieje? Czy po dziesięciu latach nadal Namibia jawi nam się jako jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi? Tak!

I w sumie pozostał żal, że nie byliśmy jeszcze przynajmniej o dwa tygodnie dłużej. Poznaliśmy sporo nowych miejsc, zobaczyliśmy co się zmieniło (lub nie) w miejscach odwiedzanych 10 lat temu i przynajmniej mi (Krzysztof) towarzyszy uczucie, że znowu muszę do Namibii wrócić. Oczywiście chodzi o wyjazd w rodzinnym teamie.

Ciekawe jak np. za kolejne trzy-cztery lata chłopcy by odbierali Namibię. Pewnie taki wyjazd dałby im jeszcze więcej satysfakcji i wzruszeń niż ten. No ale będziemy musieli wymyślić kolejne wyzwania… tygodniowy trekking przez Fish River Canyon? Czemu nie, może być ciekawie….

NAMIBIA – 10 lat później! O wyprawie Ani, Krzysztofa, Michała i Stasia Kobusów.

Zapraszamy do czytania na portalu Małego Podróżnika!

Anka, Krzysztof, Michał, Staś Kobusowie

​​NASZA TRASA

Wyprawa zorganizowana wspólnie z Bocian Safaris (Namibia)

www.namibia.com.plNajlepszy partner do wypraw self-drive!

BLOG WYPRAWY (w trakcie pisania!)

NAMIBIA - lecimy! Lecimy do Namibii!
Z Windhoek do Namib-Naukluft National Park

(Spreetshoogte Pass, Sossusvlei – najpiękniejsze wydmy świata, Sesriem Canyon)

Solitaire

(najmniejsze miasto w Namibii, stare samochody i legendarna szarlotka)

Z Sesriem (wydmy) do  Swakopmund

(Nie pojechaliśmy standardową {czytaj nudną} drogą. Za przełęczą Kuiseb zjechaliśmy z C14 ku Mirabib… Ale, ale… Wcześniej pojechaliśmy zobaczyć tajemnicze kręgi… podobno to kosmici lądowali… No i Zwrotnik Koziorożca też był…)

Little 5 z Tommy Collardem

(czyli opowieść o tym, że pustynia nie musi być pusta tj. życie toczy się tutaj bardzo intensywne pomimo, że jeszcze nie spotkamy tu pustynnych słoni, żyraf lub lwów)

Wybrzeże Szkieletów

(od Swakopmund po Terrace Bay)

Kaokoland – Wybrzeże Szkieletów > Purros

(Zaczyna się największe wyzwanie dla nas i samochodu, święta ziemia ludu Himba wita nas)

Jedziemy z Wybrzeża Szkieletów do Purros.

Kaokoland – Hoarusib River

Odpoczywamy! Oczywiście po swojemu…

Pół dnia orki w korycie rzeki Hoarusib…. Ale… było pięknie!

Kaokoland – Man of Stone (Lonely Man)

(jedna z tajemnic Kaokolandu – figury z kamieni powiązanych stalą są elementem krajobrazu Kaokolandu i jego tajemnicą ponieważ nie wiadomo kto i ile ich poustawiał. Na pewno był to artysta i nie była to praca na siły jednego człowieka)

Kaokoland – Wioska HIMBA

(odwiedzimy wioskę ludu Himba)

Kaokoland – Z Purros przez Orupembe i House on the Hill do Van Zyls Camp i dalej do Epupa Falls cz. 1

(W pierwszej części jedziemy z Purros przez Orupembe do House on the Hill tropiąc pierwszych Man od Stone)

Kaokoland – Z Purros przez Orupembe i House on the Hill do Van Zyls Camp i dalej do Epupa Falls cz. 2

(W drugiej części z House in the Hill jedziemy do Van Zyls Camp i po noclegu do wodospadu Epupa)

Kaokoland – Z Epupa Falls przez Kunene River Lodge do Etosha NP

(Od wodospadu Epupa Falls jedziemy do wioski Himba, później bardzo zdradliwą drogą wzdłuż Kunene River do Kunene River Lodge. Następnego dnia patrzymy na wodospad Ruacana i jesteśmy w kościele w baobabie. Nocleg w burzową noc pod bramą Etosha NP.)

Park Narodowy Etosha

(Jeden z najciekawszych parków narodowych w Afryce.)

Damaraland

(Petrified Forest, gepardy, Organ Pipes, Brandberg,…)

Spitzkoppe

(smok zagrzebany w piasku, a jego grzbiet to właśnie Spitzkoppe)

AFRICAT Foundation

(na spotkanie z leopardem/panterą/lampartem – niepotrzebne skreślić)

ERINDI

(Erindi Private Game Reserve czyli kolejne królestwo zwierząt)

Powrót do Polski i podsumowanie
 Informacje praktyczne, porady, ciekawostki…
Biltong

Południowa Afryka przepada za tą przekąską. Wymyślona na terenie RPA i najpopularniejsza w RPA, Namibii, Botswanie i Zimbabwe.

Namioty na dachu samochodu

Oczywista oczywistość w Namibii, ale jak się je rozkłada?

Jakie mapy i GPS warto mieć ze sobą w Namibii

To, że trzeba mieć to oczywiste ale jakie mapy oraz urządzenie wybrać i dlaczego?

 

Relacja z poprzedniej wyprawy do Namibii:

 


(c) Portal Małego Podróżnika

Share