VALLEY OF GODS – USA, Route 66 & Wild West

USA – Route 66 &Wild West
VALLEY OF GODS

Valley of Gods nas zachwyciła! To najpiękniejsze miejsce na biwak, piękne do jazdy i eksploracji. No i nie jest to park narodowy lub stanowy więc można tu zanurzyć się w przyrodzie.

Gdzie jesteśmy? Stan Utah, ziemia Indian Navajo, Bears Ears National Monument, obszar BLM otwarty m.in. do biwakowania. Przez dolinę prowadzi gravelowa droga o długości 17 mil. Niby nie dużo ale dzięki jeździe między monumentalnymi ostańcami skalnymi wydaje się jakby teren był znacznie większy…

Valley of Gods

Podobieństwo do Monument Valley jest momentami uderzające. Tylko, że tam mamy tłumy i liczne ograniczenia tu taki “monument” możemy mieć dla siebie jako tło biwaku. Idealne miejsce dla tych, którzy chcą pojeździć rowerem. Można też podejmować samodzielne piesze wycieczki i mini wspinaczki…

Valley of Gods – pierwsze spojrzenie
Valley of Gods – spojrzenie spod klifu

Najciekawszy jest środkowy odcinek drogi z przejazdem przez góry. Tam ostańce skalne są w największym zagęszczeniu jeszcze z tłem z kolorowego klifu. Droga ma wiele ostrych zakrętów i trudnych mijanek.

Valley of Gods – lokalne deszcze to największe zagrożenie, ale po południu chmury znikają, wiatr przestaje wiać…

Wjeżdżamy do Valley of Gods od drogi 163. Tam jest chyba najpopularniejszy wjazd do doliny. Już niedługo mamy pierwsze dwa monumenty… zachwycający widok. Martwi nas jednak pogoda. Silny wiatr, deszcze na horyzoncie,…

Jednak pod wieczór wszystko się uspokaja, słońce maluje skały na czerwono, piękny zachód słońca. Zatrzymaliśmy się wcześniej niż zwykle, ale miejsce było tak piękne, że szkoda było jechać dalej i ryzykować, że ktoś nam je zajmie. Tym bardziej, że jesteśmy tuż przed główną przełęczą. Dalej jest już zjazd za Battleship Rock. Nasz biwak jest pod skałą Castle Butte. Skała jednoznacznie kojarzy się z Monument Valley, gdzie przecież niedawno byliśmy.

Valley of Gods – nasz biwak
Valley of Gods – nasz biwak

Jedyna ludzka siedziba w dolinie (ale prawie niewidoczna w krajobrazie) to dom nazywający się Valley of the Gods B&B (B&B – bed and breakfast) na wyjeździe niedaleko drogi 261. Można sobie wynająć jeżeli ktoś chce wygodnie pomieszkać.

Niezwykle ciekawe jest też najbliższe otoczenie Valley of Gods. Mamy Goosnecks State Park z zakolami rzeki San Juan, a wyjeżdżając z doliny na drogę 261 i jadąc na północ zaczyna się imponujący wjazd po klifie który stanowił tło dla naszych monumentów, jego góra to już Cedar Mesa.

Widok z Cedar Mesa na dolinę rzeki San Juan i Monument Valley

Koniec podjazdu nazywa się Moki Dugway. Warto teraz pojechać płaskowyżem cztery mile na południe. To, że niedługo będzie ciekawie świadczą widoki otwierające się to na lewo to na prawo. Wreszcie osiągamy Muley Point i zaskoczenie kiedy patrzymy przed siebie. Koniec drogi na klifie, a u naszych stóp, za doliną rzeki San Juan widzimy Monument Valley. Patrzeć na Monument Valley z góry to niezwykłe wrażenie.

Valley of Gods – galeria

Valley of Gods – Michał i Staś ruszają eksplorować okolicę

 

Valley of Gods – Michał i Staś idą drogą na tle klifu

 

Valley of Gods – bohaterowie biwaku… 😉

 

Valley of Gods – zapada noc…

 

Valley of Gods – pod gwiazdami

 

Valley of Gods – taki widok o poranku…. bezcenne…

 

Valley of Gods – biwak o poranku

 

Valley of Gods – ruszamy dalej…

Opisał: Krzysztof Kobus

POWRÓT DO MENU WYPRAWY USA 2019


Relacje z innych naszych wypraw

 


(c) Portal Małego Podróżnika

Share