Śląskie Smaki, hotele i piękne SPA

KSIĘSTWO RACIBORSKIE – 2017

Śląskie Smaki, hotele i piękne SPA


Dla ducha… było… Dla zdrowia… było… Dla ciała… dla ciała???! NIE BYŁO! No to będzie!

ŚLĄSKIE SMAKI

To chyba kiedyś było tak, że oni w tych familokach coś pichcili, ale ci nie ze Śląska, pierony, to nic nie wiedzieli co tu dobrego jedzą…

No ale czasy się zmieniły ZDECYDOWANIE! Ciekawość Polaków do “małych ojczyzn” jakie można znaleźć znowu w kraju, regionalizm, podkreślanie wkładu regionu do ciekawej mozaiki tworzącej współczesną Polskę również w zakresie kulinariów doprowadziło do turystyki kulinarnej, inicjatyw typu slow food.

No i nagle okazało się, że Śląsk zajmuje tu niezwykle ważne miejsce na mapie kulinarnej. Styk kultur i kuchni…. czeskiej, niemieckiej, austriackiej i polskiej dał rezultat tak wyśmienity, że Szlak Kulinarny “Śląskie Smaki” został laureatem konkursu EDEN (www.edenpolska.pl) – European Destinations of Excellence organizowanego przez Unie Europejską! Mój komentarz? SŁUSZNIE! A teraz czas na śląskie pyszności!


Naszym pierwszym przystankiem na obiad była Restauracja pod Kasztanami w Rudach  (ul. Rogera 13, http://restauracjapodkasztanami.pl). Specjalizują się m.in. w dziczyźnie. Dla wielu nie jest danie, które zamówią w ciemno ponieważ dobra dziczyzna wymaga od kucharza talentu i doświadczenia, a od siebie świeżości! Ale… jeżeli tu traficie to zamawiajcie śmiało!

Śląskie Smaki – Restauracja Pod Kasztanami w Rudach – pieczeń z daniela

Kiedy siedliśmy na stołach już były miski z modrom kapustą. To pierwszy typowy, taki na 100% śląski smak! Oczywiście jest pyszna! Monika siedząca obok rozpływała się w głośnych zachwytach aż szepnąłem by tak głośno nie chwaliła to może więcej nam przypadnie do podziału… 😉 No i tak się stało! Właściwie ilość modro kapusty ją spożyłem wystarczyła by za obiad… Ale co to za danie? Czerwonej kapusty nie jedli??? Rarytas???

Modro kapusta jest niby prosta do zrobienia, ale… Drobno poszatkowana kapusta czerwona musi być do miękkości zagotowana z goździkami i odcedzona. Skrapiamy octem winnym ale bez przesady! Boczuś przesmażamy z cebulką, jabłka ścieramy na grubo, wszystko razem łączymy, doprawiamy solą i pieprzem i zagotowujemy jeszcze raz. Podajemy nie gorąca z jakimś zielonym przybraniem… Cudo!

Zup jakoś nie za bardzo jadam no ale tu podano znowu kwintesencję regionu! Żur śląski – gęsty, zawiesisty… Właściwie mógłby być samodzielnym daniem…

Śląskie Smaki – Restauracja Pod Kasztanami w Rudach – śląski żur

Czas na pieczyste… to pieczeń z daniela. Zrobiona perfekcyjnie. Chrupiąca pierwsza warstewka, a pod spodem mięso, które rozpływa się na języku. Niezwykłe! A co jako dodatek? Klasyka! Kluski śląskie! A wiecie po co maja dołeczki? Ano po to, by sos się w nich utrzymał zanim do ust naszych trafią! bo sos jest niezwykle ważny i być po prostu musi!

Popić oczywiście polecam wszystkim nie kierowcom piwem Raciborskim klasycznie warzonym! A jak ktoś nie może to może akurat będzie kompocik.


Kolejny obiad to tym razem kuchnia meksykańska po Śląsku! Po spływie kajakowym podjeżdżamy pod Hotel Polonia (Plac Dworcowy 16, http://www.polonia.raciborz.pl). Hotel został w tym roku zrewitalizowany. Zmieniły się wnętrza i pomysł na jego prowadzenie. W stylowej piwnicy powstała Restauracja Don Martinez – to jeden z pierwszych lokali w Polsce na licencji Don Martinez Corporacion z Santa Fe w USA. Dania kuchni meksykańskiej zachowują tradycyjny smak, ale są dostosowane do gustów gości z Europy. Nie obawiajcie się, że palić będzie Was każde danie dwa razy… 😉

Śląskie Smaki – Restauracja Don Martinez – chili con carne

W menu: Pizza, Burritos, Tacos, Big Roller, Quesadilla, Crunch Wrap, Twist, Chimichanga, Delicedeza,… Co wybraliśmy? Wszystko! Obiad dla naszej grupy był podany w formie szwedzkiego stołu więc mogliśmy spróbować wszystkiego po trochu! Było pysznie! Ciekawy przerywnik w typowo Śląskich Smakach, ale bardzo dobrze bo będziemy mieć też światowy punkt odniesienia!


Trzeci obiad zjedliśmy w świątyni smaku. Hotel Laskowo  (droga 919 Racibórz-Rudy między Szymocicami, a Jankowicami – Jankowice ul. Raciborska 62,  http://www.laskowo.pl) ma restaurację, która od powstania zdobywa wszelkie laury. Jeżeli chcecie zjeść posiłek z klasą to polecamy to miejsce! Jest to diament błyszczący na szlaku kulinarnym Śląskie Smaki! Daniem głównym były delikatne polędwiczki wieprzowe z kluseczkami śląskimi i duszonymi buraczkami.

Śląskie Smaki – Hotel Laskowo – polędwiczki wieprzowe

Wszystko uzupełniał i spajał sos śmietanowy, bardzo dobrze zrobiony bo pozwalał na wydobycie smaku mięsa i klusek bez jakiejś własnej ingerencji w doznania smakowe jakie powinny pochodzić od głównych składników.


Czas wspomnieć jeszcze dwie wieczerze. Ponieważ na Śląsku potrafią karmić były to jakby powtórzone obiady… Pierwsza wieczerza wpisała się  dokładnie w śląska tradycję! Zasiedliśmy w sali restauracji Hotelu Racibor (ul. Wojska Polskiego 25, http://www.hotelracibor.pl) i dostaliśmy danie… No właśnie… Jakie jest danie, które taki lubiący tradycję Ślązak chciałby zjeść gdyby to było jego ostanie w życiu? Modro kapusta… TAK! Kluski śląskie z sosem mięsnym… TAK! I… ROLADA ŚLĄSKA!

Jak dodacie żur to macie modelowy śląski obiad! Co to takiego ta rolada śląska i dlaczego taka pyszna? Proszę oto przepis…

Płat cienkiej dobrej, kruchej wołowiny, smarujemy musztardą, kładziemy pokrojone w paski ogórki kiszone, na to wykładamy boczuś i cebulkę. Ciasno zawijamy i obwiązujemy nitką by nam się roladka podczas dalszej obróbki nie rozsypała. Teraz patelnia na gorąco ze smalczykiem. Opiekamy aż się zrumienią i rumiane do rondelka. Zalewamy tłuszczykiem z patelni, dodajemy wodę, listek laurowy i ziele angielskie i dusimy ale obracając i uzupełniając to co z rondla odparuje! Miękkie to znaczy gotowe!

No a dalej to klasyka. Roladka na talerz, dookoła kluski śląskie i na tym co w rondlu zostało – sama esencja smaku – robimy sosik by dołeczki kluseczek miało co wypełnić…


Druga wieczerza wypadła w Wiosce SPA & Wellness – Leśna Polana (Szymocice – jedźcie powoli drogą 919 bo musicie wypatrzeć tablicę i skręcić w las, strona na FB, strona [w budowie] tutaj) i tu kuchnia polska i tym razem zjedliśmy biały barszcz oraz kieszonki z kurczaka faszerowane pysznościami… A przyjemność jedzenia była tym większa, że siedzieliśmy w wielkim pawilonie na wodzie otoczeni starymi sosnami. Oczywiście tu również było pyszne raciborskie piwo!


Odpocznijmy w SPA i nie tylko czyli gdzie można zamieszkać i się zrelaksować

Naszym miejscem zakwaterowania był Hotelu Racibor (ul. Wojska Polskiego 25, http://www.hotelracibor.pl). Kameralny hotel o znakomitym położeniu raptem z 200 metrów od rynku, z własnym parkingiem. Pokoje znakomicie urządzone, wszystko nowocześnie, ładnie i bezproblemowo. Smaczne śniadania w formie szwedzkiego bufetu.

Hotel Racibor

Ciekawym miejscem na zamieszkanie niedaleko Raciborza w komfortowych domkach na leśnej polanie jest Wioska SPA & Wellness – Leśna Polana (Szymocice – jedźcie powoli drogą 919 bo musicie wypatrzeć tablicę i skręcić w las, strona na FB, strona [w budowie] tutaj). Podzielona jest na sektory – gastronomiczny z pawilonami na wodzie, zabawowo-basenowy głównie dla dzieci, mieszkalny ze strzelistymi domkami oraz strefę SPA z wieloma usługami rzadziej spotykanymi gdzie indziej.

Wioska SPA & Wellness – Leśna Polana

Kolejne miejsce, któremu się mogliśmy przyjrzeć to wspomniany również Hotel Laskowo  (droga 919 Racibórz-Rudy między Szymocicami, a Jankowicami – Jankowice ul. Raciborska 62,  http://www.laskowo.pl) gdzie oprócz znakomitej kuchni czekają komfortowe pokoje i nowoczesne SPA. SPA jest naprawdę profesjonalnie wyposażone i można się nieźle zregenerować.

Hotel Laskowo

Na koniec wróćmy do Raciborza bo chociaż jest o tym oddzielna relacja gdzie piszemy o mieście to trzeba i tu wspomnieć o skateparku i AquaParku H2Ostróg (http://www.aquapark.raciborz.pl/) na terenie OSiRu (ul. Zamkowa 4). W aquaparku mamy strefę pływania, zabawy ale też strefę relaksu z masażami wodnymi i jacuzzi.

Racibórz – aquapark H2Ostróg – basen

Wróć do STRONY GŁÓWNEJ


(c) Portal Małego Podróżnika

Share